Netia wprowadza nową ofertę dla klientów biznesowych

Spółka telekomunikacyjna Netia SA wprowadza nową ofertę dla klientów biznesowych w zakresie usług głosowych i stałego dostępu do Internetu.

kk-ISB
kk-ISB
Udostępnij artykuł:

Poinformowała spółka we wtorkowym komunikacie.

„Netia wprowadza nową ofertę w zakresie usług głosowych oraz stałego dostępu do internetu skierowaną do firm, w szczególności z sektora małych i średnich przedsiębiorstw. [...] Wszystkie nowe taryfy opierają się na rozliczaniu sekundowym (rozliczanie z dokładnością do jednej sekundy, bez opłat za rozpoczęcie połączenia)” – czytamy w komunikacie.

Między innymi wprowadzono nową usługę „TopNet”, a w ramach usługi „BusinessNet24” obniżono wysokość opłat abonamentowych i rozszerzono zakres oferowanych przepływności. Ponadto, dla obu tych usług zostały wprowadzone, w ramach opłaty abonamentowej za Internet, pakiety kwotowe na połączenia głosowe. Z kolei wszystkie opcje usług „TopNet” i „BiznesNet24” zapewniają nielimitowaną ilość transmitowanych danych i stałe adresy IP.

Grupa Netia miała 24,92 mln zł zysku netto przypadającego na akcjonariuszy jednostki dominującej w drugim kwartale 2005 roku wobec 31,78 mln zł zysku rok wcześniej. Skonsolidowane przychody wyniosły 223,79 mln zł wobec 215,88 mln zł.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji