SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Niemiecki Nextbike przejmie kontrolę nad polskim za 11 mln zł. 15,5 mln zł kwartalnej straty, Orłowski nie jest już prezesem

W minionym kwartale grupa kapitałowa Nextbike Polska, obsługująca systemy rowerów miejskich, przy spadku wpływów o 4,3 proc. do 18,01 mln zł zanotowała 15,5 mln zł straty netto, wobec 2,59 mln zł zysku rok wcześniej. Większościowy akcjonariusz spółki Larq porozumiał się z niemieckim Nextbikiem, że ten obejmie jej nowe akcje za 11 mln zł i zyska większość głosów na walnym zgromadzeniu. Z funkcji prezesa Nextbike Polska zrezygnował Paweł Orłowski.

Rowery miejskie, fot. Nextbike Article

W komunikatach zamieszczonym w sobotę nad ranem Nextbike Polska i jej większościowy akcjonariusz Larq (bezpośrednio ma walory stanowiące 4,86 proc. kapitału i dające 2,83 proc. głosów na walnym zgromadzeniu, a poprzez swój fundusz Larq Growth I FIZ - odpowiednio 66,97 i 39,07 proc.) poinformowali o porozumieniu inwestycyjnym z niemiecką firmą Nextbike.

Ta ostatnia  ma objąć dwie serie nowych akcji Nextbike Polska: 150 tys. walorów serii E za 2,92 mln zł oraz 415 tys. akcji serii F za 8,08 mln zł. Pierwsza emisja ma zostać zrealizowana do 20 stycznia 2020 roku, a druga do 20 lutego. Cena jednostkowa za akcję obu serii wynosi 19,47 zł.

Ponadto niemiecki Nextbike 318 tys. objętych akcji serii F ma wymienić z Larq Growth I FIZ na tyle samo walorów serii A, z których każdy daje dwa głosy na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy.

Niemiecki Nextbike ma obecnie akcje stanowiące 17,86 proc. kapitału Nextibike Polska i dające 10,42 proc. głosów na walnym zgromadzeniu spółki. Po realizacji umowy inwestycyjnej będzie posiadał walory dające 45,1 proc. udziału w kapitale i 51,7 proc. głosów na walnym zgromadzeniu, natomiast Larq i Larq Growth I FIZ - 45 proc. kapitału i 41,4 proc. głosów na walnym zgromadzeniu.

Większość serii D objął Larq, po fiasku serii E zagrożenie niewypłacalnością

W ostatnich miesiącach Nextbike Polska oferował inwestorom dwie serie swoich akcji. 10 października firma podała, że w ramach subskrypcji prywatnej 75 proc. jej walorów serii D objęło pięć osób fizycznych i dwie firmy. Akcje były sprzedawane po 31 zł za sztukę.

Większość tej puli - 42,1 tys. za 2,32 mln zł - objął Larq, który już na początku września zadeklarował, że zainwestuje w spółkę minimum 1 mln zł. 4,9 tys. walorów trafiło do prezesa Nextbike Polska Pawła Orłowskiego, a 15 tys. do członka rady nadzorczej Ralfa Kalupnera.

W komunikacie w sobotę Nextbike Polska ujawnił poufną informację z połowy października, że na 150 tys. akcji serii E w trakcie budowy księgi popytu nie zapisał się żaden inwestor. - Kondycja finansowa Spółki jest poważnie i bezpośrednio zagrożona, jednocześnie nie mają zastosowania przepisy dotyczące upadłości Spółki. Istnieje bowiem ryzyko, że Nextbike przestanie regulować zobowiązania zgodnie z zawartymi z wierzycielami porozumieniami w przedmiocie spłaty zadłużenia w sytuacji braku wpływu środków z emisji akcji serii E. Ponadto istnieje ryzyko nieuregulowania przez Nextbike zobowiązań publicznoprawnych w zakresie zobowiązania do zapłaty podatku VAT do dnia 25 października 2019 r. w sytuacji braku wpływu środków z emisji akcji serii E - wyliczono w informacji sprzed miesiąca.

Jednocześnie Nexbike Polska zaczął poufne negocjacje z niemieckim Nextbikiem dotyczące objęcia minimum 150 tys. akcji. Polska firma w komunikacie przyznała, że celem jest „uniknięcie stanu niewypłacalności, a w konsekwencji ogłoszenia upadłości”. W trakcie tych rozmów niemiecki Nextbike postawił warunek: chce przejąć kontrolę nad spółką.

Nextbike dogadał się z Alior Bankiem

Jednym z warunków umowy inwestycyjnej było zrestrukturyzowanie przez Nexbike Polska obecnego zadłużenia kredytowego w Alior Banku. Firma ustaliła z bankiem, że harmonogram spłat obu kredytów (głównego i odnawialnego, ten drugi spółka zaciągnęła trzy lata temu) zostanie dostosowany „do zaktualizowanych spodziewanych wpływów z realizowanych przychodów”. Ponadto ostateczny termin spłaty kredytu głównego przesunięto na listopad 2025, a odnawialnego - na lipiec 2021 roku.

Na koniec września br. grupa kapitałowa Nextbike Polska miała 58,7 mln zł zadłużenia kredytowego, z czego w części krótkoterminowej (do spłaty w ciągu 12 miesięcy) 9,75 mln zł (wobec 15,7 mln zł na koniec ub.r.), a w części długoterminowej - 48,99 mln zł (na koniec ub.r. było to 35,57 mln zł).

Paweł Orłowski zrezygnował z funkcji prezesa

W sobotę nad ranem Nextbike Polska poinformował, że prezes spółki Paweł Orłowski zrezygnował z tej funkcji „ze skutkiem na godzinę 23:59 dnia 15 listopada 2019 roku”.

Orłowski to założyciel i wieloletni menedżer Larq, prezesem Nextbike Polska został w kwietniu br., w miejsce odwołanego Roberta Lecha, który kierował spółką przez niecały rok.

- Mamy za sobą bardzo intensywne tygodnie. Cieszę się, że nasz dotychczasowy niemiecki partner zdecydował się wesprzeć nasze działania i planuje zwiększyć swój udział w akcjonariacie. Zaangażowanie kapitałowe Nextbike GmbH mityguje ryzyko niewypłacalności i upadłości Nextbike Polska. Takie zagrożenie wynikało z niepowodzenia realizacji projektu Mevo, braku zgody Obszaru Metropolitalnego Gdańsk-Gdynia-Sopot (OMGGS) na zaproponowane postępowanie restrukturyzacyjne - pomimo zgody pozostałych wierzycieli - oraz ostatecznie odstąpienie przez OMGGS od umowy dostaw i obsługi projektu Mevo - skomentował Paweł Orłowski w komunikacie prasowym Nextbike Polska. - Moja misja dobiegła końca. Zostawiam spółkę w dobrych rękach. Jestem przekonany, że wynegocjowane rozwiązanie jest korzystne dla akcjonariuszy, samorządów i naszych partnerów biznesowych - ocenił.

- Zrobimy wszystko, żeby w nowy sezon rowerowy spółka weszła ustrukturyzowana operacyjnie, wzmocniona i gotowa nie tylko do obsługi tegorocznej, rekordowej floty rowerowej, ale także w pełni przygotowana do startu w nowych przetargach – zarówno w Polsce, jak i za granicą zapowiedział odchodzący prezes Nextbike Polska.

W zarządzie spółki jako członkowie są obecnie Małgorzata Dzięcioł (od sierpnia 2016 roku), Rafał Federowicz (od września 2017 roku) i Agnieszka Masłowska (od czerwca br.).

Opisując umowę inwestycyjną z niemieckim Nextbikiem, zapowiedziano zmiany w składzie rady nadzorczej polskiej firmy.

Spadek wyników w trzecim kwartale, „erozja rentowności” po fiasku Mevo

Nextbike Polska zarządza systemami rowerów miejskich w kilkudziesięciu miejscowościach, w tym kilku za granicą. W minionym kwartale jako grupa kapitałowa zanotowała spadek przychodów sprzedażowych o 4,3 proc. do 18,01 mln zł, a jej wynik netto zmalał w skali roku z 2,59 mln zł zysku do 15,5 mln zł straty netto.

Wyniki firmy były znacznie gorsze niż w pierwszej połowie br., kiedy przychody zwiększyły się rok do roku z 21,71 do 43,57 mln zł, a strata netto pogłębiła z 1,39 do 7,54 mln zł.

Skąd to pogorszenie? - Wyniki zaraportowane przez Grupę Nextbike za trzy kwartały 2019 r. z jednej strony pokazują bardzo dynamiczny wzrost skali działalności operacyjnej, a z drugiej istotną erozję rentowności, która obejmuje rozpoznanie straty na kontrakcie MEVO w wyniku odstąpienia od umowy przez OMGGS (czyli Obszar Metropolitarny Gdańsk Gdynia Sopot - przyp.) - podała firma w sprawozdaniu  

Umowa została wypowiedziana przez OMGGS, wspólną spółkę władz Gdańska, Gdyni i Sopotu, pod koniec października, jako powód wskazano niedotrzymywanie terminów i niedostateczna obsługa miejskiego roweru. - Oczekujemy, że firma zwróci użytkownikom wpłacone i niewykorzystane środki - zapowiedziała prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz

Na potrzeby systemu Mevo należąca do Nexbike Polska spółka NB Tricity przygotowała 1,5 tys. rowerów. Natomiast OMGGS z powodu niewywiązywania się z umowy nałożył na nią 22,19 mln zł kar. Zaraz po zerwaniu umowy NB Tricity zapowiedziało złożenie wniosku o upadłość.

Nextbike Polska ma 20 tys. rowerów, dużo więcej z opłat od użytkowników

Na koniec września w systemach uruchomionych przez Nextbike Polska było dostępnych 19,9 tys. rowerów miejskich, o 4,9 tys. więcej niż rok wcześniej (to 33 proc. w górę). Zdecydowanie najwięcej rowerów przybyło w Wrocławiu (1,3 tys.), w ramach Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej (1 tys.) i w fińskim mieście Oulu (0,7 tys.).

- Na dzień 30 września 2019 r. rowery Grupy funkcjonują w 47 systemach rowerowych w Polsce i w Finlandii. W przedstawionej liczbie rowerów nie zostały ujęte rowery Mevo - poinformowała firma.

Udział warszawskich rowerów w puli firmy zmalał z 35 do 28 proc.

Ponad 55 proc. wpływów grupy Nexbike pochodzi z płatności ryczałtowych od miast. Udział płatności od miast za dostawy rowerów wzrósł natomiast z 15 do 18 proc., a z opłat od użytkowników - z 3 do 7 proc., ze stacji prywatnych zmalał z 8 do 5 proc., a z reklam - z 10 do 6 proc.

Firma zaznaczyła, że jej celem strategicznym jest zwiększanie udziału sprzedaży produktów kierowanych do odbiorców prywatnych. - Przychody tego segmentu wzrosły do 14,9 mln zł (ok. 39 proc. r/r) - podkreśliła. - Spadek ich udziału w przychodach ogółem z 27 proc. w trzech kwartałach 2018 r. do 24 proc. w trzech kwartałach 2019 r. wynika z istotnego udziału w 2019 r. przychodów ze zrealizowanych dostaw (głównie I etap systemu Mevo) oraz istotnego wzrostu przychodów z ryczałtu - zaznaczyła.

4 proc. kosztów z powodu kradzieży rowerów

Zdecydowanie najwięcej Nexbike Polska wydaje na dwa obszary: serwis rowerów i bilans systemu oraz inne (w tym CC, czyli marketing i sprzedaż). Udział pierwszej kategorii wydatków zmalał w skali roku z 34 do 25 proc., a drugiej wzrósł z 27 do 29 proc.

Niezmiennie 4 proc. firma musi przeznaczać na straty spowodowane kradzieżami rowerów.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Niemiecki Nextbike przejmie kontrolę nad polskim za 11 mln zł. 15,5 mln zł kwartalnej straty, Orłowski nie jest już prezesem

4 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Kapitan Nemo
Te rowery są nie przystosowane, nie powinny mieć przerzutek(ciągle naprawy), tak samo krawężniki w newralgicznych miejscach powinny być obniżone. Tyle w temacie.
4 3
odpowiedź
User
Kama
Elektryczne hulajnogi miały spory udział w spowodowaniu strat.
3 0
odpowiedź
User
powrót budek telefonicznych
A nie lepiej by było pozbyć się tych stacji roweru miejskiego( i tak w obecnych czasach niemal każdego stać na własny rower dużo lepszej jakości niż te współdzielone, w dodatku do których trzeba założyć konto czy pobrać aplikację a za skorzystanie zapłacić a jakże - bezgotówkowo tylko) i zamiast tych stacji nasadzić budek telefonicznych, gdzie mogę sobie wyrobić kartę abonamentową i rozmawiać tyle ile chcę( operatorzy ustaliliby stawki za połączenia) a jak korzystam rzadziej to po prostu wpłacam drobne jak analogicznie do automatów z jedzeniem/piciem? Uważam, że tak awangardowy krok z pewnością byłby strzałem w dziesiątkę, a ludzie dużo korzystają ze swoich komórek. Byłby więc to dobry krok ku walce ze zjawiskiem fonoholizmu. Na pewno budki telefoniczne ciepło by się przyjęły w Polsce.
1 1
odpowiedź
User
Pff
Co za paździaki kradną takie rowery...
1 1
odpowiedź