W piątek Sejm głosował nad ponownym uchwaleniem ustawy o rynku kryptoaktywów. Za głosowało 243 posłów, przeciwko 191 , trzech wstrzymało się od głosu.
Do uchwalenia ustawy – i tym samym do odrzucenia prezydenckiego weta – potrzebne były 263 głosy poparcia. Oznacza to, że Sejm ponownie nie uchwalił ustawy.
Było to już drugie podejście Sejmu do odrzucenia weta prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o rynku kryptoaktywów. Prezydent pierwszy raz zawetował ją na początku grudnia ub.r. Wówczas w trakcie głosowania ustawy – również w grudniu 2025 r. – Sejm nie odrzucił weta. Rząd zdecydował wtedy na ponowne wniesienie do Sejmu tej samej ustawy, która została uchwalona w lutym br. Prezydent po raz kolejny ją zawetował.
Strona prezydencka argumentując weto przekonywała m.in., że zawarte w niej rozwiązania są nadmiarowe i nie uwzględniono w nich proponowanych w czasie prac legislacyjnych niezbędnych poprawek. Według przedstawicieli rządu i partii koalicyjnych brak ustawy tworzy luki prawne i nie pozwala na odpowiednią ochronę konsumentów.

Celem ustawy o kryptoaktywach było zapewnienie stosowania unijnego rozporządzenia MiCA (The Markets in Crypto-Assets Regulation) dotyczącego rynku kryptoaktywów. Ustawa wprowadzała środki nadzorcze mające na celu przeciwdziałanie naruszeniom, których mogą dopuścić się podmioty nadzorowane, w tym umożliwiała KNF wstrzymanie oferty publicznej kryptoaktywów, przerwanie jej przebiegu na określony czas, zakazanie rozpoczęcia oferty publicznej lub zakazanie dopuszczenia kryptoaktywów do obrotu.
Donald Tusk o związkach Zondacrypto z rosyjską mafią i TV Republika
Przed głosowaniem w tej sprawie głos w Sejmie zabrał Donald Tusk. Według premiera, Zondacrypto powstała w "okolicznościach zasługujących na mocny film kryminalny".
– Założyciel zaginął w nieznanych okolicznościach, według wszystkich przypuszczeń nie żyje – mówił. Jak przypomniał, "wielka kariera" Zondacrypto zaczęła się w 2022 roku z nowym szefem, za pieniądze – jak oświadczył szef rządu – rosyjskiej mafii. – Taką informację dysponują nasze służby – powiedział.

– U źródeł sukcesu finansowego tej firmy stoją nie tylko rosyjskie pieniądze powiązane z tzw. bratwą, czyli jedną z najważniejszych grup mafijnych w Rosji, ale także ze służbami rosyjskimi – mówił Tusk.
Jak dodał, "problem polega na tym, że ta firma, o takich źródłach, stała się firmą, która sponsoruje wydarzenia polityczne i społeczne w Polsce i promuje bardzo konkretne siły polityczne".
– Firma ta była strategicznym sponsorem słynnej imprezy, tzw. CPAC w Rzeszowie, która promowała prezydenta Karola Nawrockiego, który był uczestnikiem tego spotkania, a również poprzedni prezydent (Andrzej Duda - PAP) był w to spotkanie mocno zaangażowany – mówił Tusk. – Związki Telewizji Republika i Zondacrytpo nie wymagają żadnego uzasadnienia – dodał.

– Ta firma bezpośrednio finansuje także siedzących na tej sali lub ukrywających się w Budapeszcie polityków Konfederacji i polityków PiS – powiedział szef rządu.
Jak dodał, poseł Michał Wójcik na etapie procedowania projektu zgłosił do niego poprawkę. – W uzasadnieniu tej poprawki panie Wójcik, napisaliście "proponowana poprawka ma na celu zmniejszenie opresyjności przepisów" – wskazał Tusk.
Następnie zwrócił się do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego: "Czy pan wiedział, że pański zastępca bierze pieniądze od Zondacrypto?".
Donald Tusk: Wystąpienie w Sejmie RP, 17.04.2026

Szef rządu powiedział też, że "kiedy pan prezydent decydował o swoim drugim wecie do tej samej ustawy, dysponował pełną wiedzą, taką jaką ja dysponuje, na temat pochodzenia tej firmy, na temat kłopotów finansowych, na temat powiązań tej firmy z polską polityką". – I zdecydował się mimo wszystko na weto – dodał premier.
Minister finansów: bez nowych przepisów "eldorado dla oszustów"
Z kolei minister finansów Andrzej Domański podkreślił, że zawetowana przez prezydenta ustawa dawała Komisji Nadzoru Finansowego realne narzędzia do ochrony inwestorów oraz zwiększenia przejrzystości rynku finansowego.
Jak wskazał, nowe przepisy miały wprowadzać wyższe standardy funkcjonowania rynku i zapobiegać nadużyciom, a ich brak oznacza większe ryzyko dla oszczędzających. Zdaniem ministra, weto tworzy "eldorado dla oszustów" i osłabia bezpieczeństwo uczestników rynku.

Domański podkreślił, że państwo powinno stać po stronie obywateli i chronić ich przed nieuczciwymi praktykami. Według niego, brak regulacji może skutkować kolejnymi przypadkami utraty oszczędności przez inwestorów, a liczba potencjalnie poszkodowanych już teraz może sięgać tysięcy. Minister wskazał również, że weto negatywnie wpływa nie tylko na konsumentów, ale także na przedsiębiorców, ograniczając możliwości prowadzenia działalności z Polski i dostęp do rynków.
Domański zaapelował o odrzucenie weta, podkreślając, że decyzja parlamentu będzie wyborem między wzmocnieniem ochrony obywateli a pozostawieniem ich bez odpowiednich narzędzi zabezpieczających przed nadużyciami.
źródło: PAP














