Problemy Zondacrypto. Klucze do bitcoinów za 330 mln dolarów ma zaginiony Sylwester Suszek

Do giełdy Zondacrypto należy portfel 4,5 tys. bitcoinów warty ponad 300 mln dol., ale klucze do nich ma zaginiony Sylwester Suszek, założyciel giełdy BitBay – poinformował w czwartek prezes Zondacrypto Przemysław Kral. Dodał, że zależy mu na tym, by Suszek się odnalazł.

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:
Problemy Zondacrypto. Klucze do bitcoinów za 330 mln dolarów ma zaginiony Sylwester Suszek
Przemysław Kral na tle aplikacji mobilnej Zondacrypto

Sylwester Suszek to założyciel i wieloletni prezes giełdy BitBay, którego – jak podają media – Zondacrypto jest następcą. Suszek zaginął w 2022 r. Portal money.pl podał w wielkanocny poniedziałek, że Zondacrypto - największa polska giełda kryptowalut może mieć poważne problemy z płynnością.

"Podjąłem decyzję o upublicznieniu adresu portfela zawierającego 4500 bitcoinów o wartości 330 milionów dolarów, by uciąć bezpodstawne oskarżenia o rzekome przywłaszczenie środków" – napisał Przemysław Kral na platformie X.

Przemysław Kral: Zondacrypto ma 4,5 tys. bitcoinów, Suszek nie przekazał kluczy

W zamieszczonym na X wystąpieniu prezes Zondacrypto mówił, że dysponuje dokumentem, z którego wynika, iż Suszek sprzedał obecnym właścicielom Zondacrypto aktywa – w tym portfel 4,5 tys. bitcoinów. Kral dodał, że adres został zweryfikowany przez audytorów.

Kiedy Sylwester ma zgodnie z tymi dokumentami przekazać klucze prywatne do tego adresu, zamiast to zrobić, znika. Zatem dla tych wszystkich, którzy twierdzą, (...) że miałem cokolwiek wspólnego z zaginięciem Sylwestra, to jest koronny argument, że najbardziej mi zależy na tym, żeby Sylwester się odnalazł. Być może to ogląda, apeluję do niego, żeby wykonał umowę i żeby przekazał klucze prywatne do tego adresu – powiedział Kral.

Prezes Zondacrypto wskazał, że publikacje na temat giełdy w mediach doprowadziły do gwałtownego wzrostu liczby wypłat zleconych przez klientów tej giełdy. Jak zauważył, "w normalnych warunkach" klienci Zondacrypto zlecali rocznie około 100 tys. wypłat, tymczasem tylko w wielkanocny poniedziałek zlecono ich 25 tys.

– W ciągu kilkudziesięciu minut zlecono tyle wypłat, ile zleca się w trzy miesiące. Żadna instytucja finansowa by tego nie przetrwała – stwierdził Kral.

Dodał, że Zondacrypto nigdy nie składała wniosków o wydanie jej licencji w Polsce, złożyła natomiast takie wnioski w Estonii i na Cyprze.

Problemy Zondacrypto, w tle ustawa o kryptoaktywach

Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawniała bowiem spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Jak poinformował portal, użytkownicy zgłaszają zaś problemy z wypłatą środków, a przynajmniej część klubów sportowych sponsorowanych przez giełdę od miesięcy nie otrzymuje należnych płatności. Serwis wskazał, że w tym samym czasie z "Zondy" wypłacono do innej giełdy ponad 76 mln zł.

Portal money.pl powołał się w artykule na analityków firmy Recoveris, zajmującej się m.in. odzyskiwaniem skradzionych kryptowalut. "Wyniki analizy są zaskakujące i niepokojące. (...) Wypłaty kryptowalut z Zondy, takich jak XRP czy Ethereum, były realizowane na bieżąco. Problemy dotyczyły wypłat bitcoinów (BTC) - najbardziej płynnej i najwyżej wycenianej kryptowaluty. Ale w niedzielę nie udało się już wypłacić pieniędzy również w Ethereum" - wskazał portal.

Po tych doniesieniach prezes giełdy Przemysław Kral zadeklarował w wysłanym mediom oświadczeniu, że "Zondacrypto jest stabilnym, wypłacalnym i bezpiecznym podmiotem". Poinformował, że podejmie "adekwatne kroki prawne" wobec wydawcy money.pl i Wirtualnej Polski oraz autorów poniedziałkowej publikacji. "Na dzień 1 kwietnia br. saldo naszych rezerw w samym tylko Bitcoinie wynosiło ponad 4,5 tysiąca BTC. Posiadamy pełne, ponad 100-procentowe pokrycie wszystkich zobowiązań wobec naszych użytkowników" - wskazał wówczas prezes Zondacrypto. W oświadczeniu dołączył dane w postaci wolumenu depozytów i wypłat BTC w 2025 oraz za rok 2026.

Premier Donald Tusk zwrócił się w ubiegłą środę do marszałka Sejmu, by możliwie szybko odbyło się głosowanie nad wetem prezydenta do ustawy dotyczącej nadzoru nad rynkiem kryptoaktywów i wezwał do odrzucenia weta. Oświadczył też, że z informacji przekazanych mu przez ABW wynika, iż na przełomie października i listopada 2025 r., miesiąc przed głosowaniem w Sejmie pierwszego weta prezydenta w sprawie regulacji rynku kryptowalut, prezes zarządu giełdy kryptowalut Zondacrypto, Przemysław Kral, dokonał wpłat na rzecz dwóch fundacji związanych z politykami prawicy.

Tego samego dnia, 8 kwietnia, Prokuratura Krajowa na portalu X poinformowała, że z inicjatywy Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka prokuratorzy zbadają pojawiające się w mediach informacje dotyczące nieprawidłowości w funkcjonowaniu giełdy kryptowalutowej Zondacrypto. Jak wynika z komunikatu PK, prokuratorzy zbadają także okoliczności wskazane w artykule money.pl. "Czynności te będą realizowane w ramach prowadzonego przez śląski wydział PZ PK śledztwa dotyczącego zaginięcia Sylwestra Suszka, założyciela giełdy BitBay – poprzednika Zondacrypto" – dodała PK.

Prezydent Karol Nawrocki w lutym po raz drugi zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów, która wprowadzała środki nadzorcze mające na celu przeciwdziałanie naruszeniom, m.in. umożliwiała Komisji Nadzoru Finansowego wstrzymanie oferty publicznej kryptowalut. Wcześniej ustawa o niemal identycznej treści została zawetowana przez prezydenta w grudniu ub.r.; Sejm nie zdołał wówczas odrzucić weta. Zawetowana w lutym ustawa różniła się od tej wcześniejszej jedynie wysokością maksymalnej stawki opłaty za nadzór.

Wetem prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o rynku kryptoaktywów zajmuje się obecnie Sejm. W środę sejmowe komisje finansów i gospodarki opowiedziały się za uchwaleniem ustawy o rynku kryptoaktywów w dotychczasowym brzmieniu. Tym samym nie poparły wniosku prezydenta Karola Nawrockiego o ponowne rozpatrzenie tej ustawy.

Sylwester Suszek zaginiony od trzech lat

Sylwester Suszek, założyciel giełdy kryptowalut BitBay, zaginął w marcu 2022 r. Miał wtedy 33 lata. Po raz ostatni widziano go w firmie paliwowej w Czeladzi, należącej do Mariana W. To tam po raz ostatni zalogował się jego telefon komórkowy. Jak opisywały media, w dniu jego zaginięcia na terenie bazy paliwowej na jakiś czas przestały działać kamery monitoringu.

Od czasu zaginięcia losy Suszka nie są znane. W śledztwie dotyczącym zaginięcia Suszka, prowadzonym przez śląski wydział Prokuratury Krajowej, Marianowi W. postawiono zarzut pozbawienia wolności Sylwestra Suszka.

źródło: PAP

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

"Kocham Cię, Polsko!" z zielonym światłem na drugi sezon [NASZ NEWS]

"Kocham Cię, Polsko!" z zielonym światłem na drugi sezon [NASZ NEWS]

Kult subskrypcji na YouTube jest iluzją? Ekspert: cyfrowy order z ziemniaka, a nie deklaracja oglądania

Kult subskrypcji na YouTube jest iluzją? Ekspert: cyfrowy order z ziemniaka, a nie deklaracja oglądania

UOKiK sprawdza podwyżki opłat za Netfliksa. Co dzieje się ze sprawą?

UOKiK sprawdza podwyżki opłat za Netfliksa. Co dzieje się ze sprawą?

Kubicka kontra Pudelek: decyzja sądu ws. tekstów, Wirtualna Polska odpowiada

Kubicka kontra Pudelek: decyzja sądu ws. tekstów, Wirtualna Polska odpowiada

Netflix bije rekordy, ale akcje w dół. Odchodzi współzałożyciel

Netflix bije rekordy, ale akcje w dół. Odchodzi współzałożyciel

750 reklam, coraz więcej marek własnych. Tak promuje się Biedronka

750 reklam, coraz więcej marek własnych. Tak promuje się Biedronka