SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Od dzisiaj zmiany w prawie prasowym. Grzywna za brak informacji o prawie do autoryzacji

Od 12 grudnia wchodzi w życie nowela ustawy prawo prasowe. Przepisy zmieniają warunki autoryzacji, a na dziennikarzy nieinformujących rozmówców o prawie do autoryzacji nakładają grzywnę. - Przyjmuję zmiany z zadowoleniem - komentuje dla Wirtualnemedia.pl Jolanta Hajdasz, szefowa CMWP. Bogusław Chrabota, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” mówi: - Jestem przeciwnikiem idei autoryzacji, ale z prawem kłócić się nie będę.

Article

W październiku br. rządowy program zmian w prawie prasowym został przyjęty ostatecznie przez obie izby parlamentu. W połowie listopada zmiany podpisał prezydent Andrzej Duda. Nowelizacja modyfikuje przede wszystkim przepisy dotyczące autoryzacji wypowiedzi udzielanych dziennikarzom prasowym i internetowym. Reporter nadal ma obowiązek informować rozmówcę o przysługującym mu prawie do autoryzacji, przy czym ta osoba niezwłocznie po udzieleniu wypowiedzi musi stwierdzić, że skorzysta z tego prawa. W przypadku dzienników i serwisów internetowym czas na autoryzację wynosi 6 godzin od otrzymania przez wypowiadającego się zapisu jego słów, a w przypadku czasopism - 24 godziny.

Opublikowanie wypowiedzi bez umożliwienia udzielającej jej osobie autoryzacji nie jest już w świetle prawa przestępstwem, tylko wykroczeniem zagrożonym grzywną. Nie będzie jednak podlegał karze dziennikarz, który opublikuje wypowiedź identyczną ze słowami wypowiedzianymi przez rozmówcę.

Usunięto też przepis, zgodnie z którym dziennikarz ma obowiązek „realizowania ustalonej w statucie lub regulaminie redakcji, w której jest zatrudniony, ogólnej linii programowej tej redakcji”. Wprowadzono natomiast możliwość odmówienia przez dziennikarza wykonania polecenia służbowego, które wiąże się z naruszeniem zasady rzetelności, obiektywizmu i staranności zawodowej.

Zdaniem Bogusława Chraboty, redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej”, wprowadzane przez nowelę skrócenie czasu na autoryzację można nazwać „dobrą zmianą”.

- Zabijało nas to oczekiwanie w nieskończoność. Dzięki zmianie będziemy bardziej konkurencyjni wobec mediów elektronicznych. Fatalny jest jednak obowiązek zaczynania każdego wywiadu od formułki o prawie do autoryzacji. Takie rzeczy winny być w świetle prawa oczywiste, czyli powinno się zastosować formułę domniemania - mówi dla Wirtualnemedia.pl. Podkreśla też, że domniemanie autoryzacji bez zastrzeżeń „jest rozwiązaniem słusznym”. - Podobnie jak częściowa depenalizacja, czyli obniżenie rangi naruszenia prawa z przestępstwa na wykroczenie. Grzywna zamiast więzienia posuwa nas do przodu, choć szukałbym innych sankcji.

W redakcji „Rzeczpospolitej” w najbliższym czasie odbędzie się cykl szkoleń z nowych przepisów prawa prasowego. - Osobiście jestem w ogóle przeciwnikiem idei autoryzacji, ale z prawem kłócić się nie będę - kończy Chrabota.

Sceptyczny wobec noweli prawa jest Jacek Pochłopień, redaktor naczelny tygodnika „Wprost”. - Państwo niepotrzebnie wkracza w relacje dziennikarz-rozmówca ze sztywnymi regułami. To część szerszego trendu legislacyjnego: uregulujmy coś szczegółowo to wtedy wszystko będzie dobrze. Tymczasem 6 godzin dla serwisu internetowego to wieczność. Udzielanie informacji powinno odbywać się na podstawie uzgodnień rozmówca-dziennikarz –podkreśla w rozmowie z Wirtualnemedia.pl. Precyzuje też: - W przypadku krótkich wypowiedzi do tekstu generalnie nowe regulacje nie mają wielkiego znaczenia, w razie pośpiechu lub problemów dziennikarz zastosuje mowę zależną. W przypadku wywiadów, mogą pogorszyć sytuację rozmówców. 24 godziny dla osoby z wypełnionym kalendarzem to nie tak wiele. Co nie znaczy, że lepsze byłoby 48 godzin. Czas powinni uzgadniać rozmówca i dziennikarz.

Zadowolona z nowej wersji ustawy jest natomiast Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy przy SDP. - Nowelizację przyjęłam z zadowoleniem, ponieważ m.in. likwiduje ona pochodzący z obowiązującej nadal w jego pierwotnej, komunistycznej wersji z 1984 r. jeden z artykułów, który pozwalał właścicielowi mediów na wyciąganie konsekwencji pracowniczych wobec tych dziennikarzy, którzy nie realizują linii programowej medium. Mieliśmy bowiem regulację, która sankcjonowała różnego rodzaju ingerencje w wolny rynek mediów, czego wymownym przykładem był list - instrukcja szefa niemiecko-szwajcarskiego koncernu Ringier Axel Springer dla polskich dziennikarzy, pracujących w tym wydawnictwie, z marca br.

Zdaniem Hajdasz ważne dla dziennikarzy jest - uchwalone w tej nowelizacji - prawo do odmowy wykonania polecenia służbowego, jeśli oczekuje się od niego publikacji, która łamie zasady rzetelności, obiektywizmu i staranności zawodowej. - Dziennikarz będzie też mógł odmówić publikacji materiału prasowego, jeśli wprowadzone do niego zmiany "wypaczają sens i wymowę jego wersji".

„Krokiem w dobrym kierunku” nazywa też zmiany dotyczące autoryzacji.

- Przypomnę, że od dawna SDP opowiada się za całkowitą likwidacją obowiązku autoryzacji. Zbyt często staje się ona przeszkodą do ujawniania rzeczywistych poglądów, czy opinii osób, które udzielały wypowiedzi mediom, bo odwlekając w czasie autoryzację można nie tylko opóźnić, ale także zablokować publikację swojej wypowiedzi i nie ponosić za to żadnych konsekwencji. Z drugiej strony - mieliśmy za to przepisy prawa prasowanego, które umożliwiały karanie dziennikarza za publikacje nieautoryzowanych wypowiedzi i nazywały taką sytuację „przestępstwem”, co hamowało nawet najbardziej odważnych dziennikarzy w publikowaniu nieautoryzowanych, choć często wypowiedzianych słów. Na szczęście się to zmienia - dodaje Hajdasz.

Szefowa CMWP podkreśla, że zmiany nie budzą kontrowersji politycznych: głosowały za ich przyjęciem wszystkie ugrupowania parlamentarne.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Od dzisiaj zmiany w prawie prasowym. Grzywna za brak informacji o prawie do autoryzacji

14 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
ktoś wytłumaczy ???
Nie bardzo rozumiem. Przecież jeśli napisze krytyczny tekst albo niepochlebny dla danej osoby, ro po autoryzacji ta osoba na 100% go odrzuci. Jaki w tym sens i logika ?? To samo dotyczy newsów które nie sa robione po myśli danej stacji. Nie ma opcji by przeszły i i by taka osoba długo popracowała.
5 2
odpowiedź
User
Test
Ciekawe ilu pracowników TVPis zniknie z TVP Info z anteny za niesubordynację propagandową.
1 4
odpowiedź
User
blabla
Nie bardzo rozumiem. Przecież jeśli napisze krytyczny tekst albo niepochlebny dla danej osoby, ro po autoryzacji ta osoba na 100% go odrzuci. Jaki w tym sens i logika ?? To samo dotyczy newsów które nie sa robione po myśli danej stacji. Nie ma opcji by przeszły i i by taka osoba długo popracowała.

autoryzacja nie dotyczy całości materiału. dotyczy wypowiedzi - chcesz kogoś zacytować, autoryzuj to, co podajesz jako jego słowa.
5 0
odpowiedź
User
mm
Nie bardzo rozumiem. Przecież jeśli napisze krytyczny tekst albo niepochlebny dla danej osoby, ro po autoryzacji ta osoba na 100% go odrzuci. Jaki w tym sens i logika ?? To samo dotyczy newsów które nie sa robione po myśli danej stacji. Nie ma opcji by przeszły i i by taka osoba długo popracowała.

autoryzacja nie dotyczy całości materiału. dotyczy wypowiedzi - chcesz kogoś zacytować, autoryzuj to, co podajesz jako jego słowa.

A co w takim razie z cytatami z publicznych przemówień. Np ktoś będzie podgrzewał swoich zwolenników mówiąc że opozycja stoi tam gdzie stało zomo, ale już nie wyrazi zgody by go zacytować. Zresztą ja tu widzę inny problem. Podejrzewam że politycy PiS dla zasady będą odmawiać autoryzacji GW, Newsweekowi, Polityce, nawet jeżeli wypowiedź dotyczyć będzie pogody.
2 1
odpowiedź
User
do @mm
autoryzacja to nie jest możliwość zabronienia publikacji... jeśli opubllikuje się słowa identycznie jak zostały wypowiedziane to nie ma problemu z publikacją... wątpliwości są przy skrótach czy "oddaniu intencji" autora wypowiedzi...
1 0
odpowiedź
User
Bubel
Nie bardzo rozumiem. Przecież jeśli napisze krytyczny tekst albo niepochlebny dla danej osoby, ro po autoryzacji ta osoba na 100% go odrzuci. Jaki w tym sens i logika ?? To samo dotyczy newsów które nie sa robione po myśli danej stacji. Nie ma opcji by przeszły i i by taka osoba długo popracowała.

autoryzacja nie dotyczy całości materiału. dotyczy wypowiedzi - chcesz kogoś zacytować, autoryzuj to, co podajesz jako jego słowa.

A co w takim razie z cytatami z publicznych przemówień. Np ktoś będzie podgrzewał swoich zwolenników mówiąc że opozycja stoi tam gdzie stało zomo, ale już nie wyrazi zgody by go zacytować. Zresztą ja tu widzę inny problem. Podejrzewam że politycy PiS dla zasady będą odmawiać autoryzacji GW, Newsweekowi, Polityce, nawet jeżeli wypowiedź dotyczyć będzie pogody.


To nic innego jak zwykły bubel. Takie prawo dla prawa. Można coś napisać , bez dosłownego cytowania wypowiedzi. A co z takim przykładem, często to ma miejsce.....z tłumu wydobywały się okrzyki ...i tu można coś tam coś tam napisać.
1 0
odpowiedź
User
ESC
Już widzę dziennikarzy mediów publicznych odmawiających realizacji materiału :)
0 0
odpowiedź
User
A to ciekawe?
To ja mam pytanie do redakcji. Jak to wygląda w przypadku nagrań: audio bądź wideo. Co prawda w nowelizacji zapisano w ust. 5 zapisano "przekazania w sposób wzajemnie uzgodniony tekstu dosłownie cytowanej wypowiedzi przewidzianego do publikacji w prasie osobie udzielającej informacji lub osobie przez nią upoważnionej, tak aby osoba ta mogła się zapoznać z treścią tego tekstu." ale definicja prasy w PP wskazuje jasno, że prasa to także programy radiowe i telewizyjne prasą są także wszelkie istniejące i powstające w wyniku postępu technicznego środkimasowego przekazywania. Jak w przypadku nagrań audio i wideo wygląda autoryzacja?
0 1
odpowiedź
User
Prasa
Nagrania audio/video to nie jest prasa . Materiały takie nie podlegają autoryzacji.
2 0
odpowiedź
User
Test
racja
0 0
odpowiedź
Zobacz więcej w kategorii: Reklamy / Marketing