SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

InPost wyceniony na 7-8 mld euro, za rok chce mieć w Polsce 15 tys. Paczkomatów

Firma logistyczna InPost, właściciel Paczkomatów, w ramach debiutu na giełdzie w Amsterdamie zaoferuje akcje stanowiące 35 proc. jej kapitału, a globalny koordynator oferty będzie mógł nabyć dodatkowo 5,25 proc. akcji. Została wyceniona na 7-8 mld euro.

W komunikacie InPostu poinformowano, że inwestorom zostanie zaoferowanych 175 mln akcji firmy należących do jej dotychczasowych akcjonariuszy. To 35 proc. kapitału spółki.

Przedział cenowy za akcję ustalono na 14-16 euro, co przekłada się na wycenę InPostu na poziomie 7-8 mld euro oraz wartość oferty pierwotnej w wysokości 2,45-2,8 mld euro.

W ramach opcji dodatkowego przydziału przyznanej globalnemu koordynatorowi oferty pierwotnej InPostu pula sprzedawanych akcji może zwiększyć się do 40,25 proc. Globalnymi koordynatorami oferty są Citigroup Global Markets Europe, Goldman Sachs Bank Europe i J.P. Morgan.

Zapisy na akcje będą przyjmowane od 21 do 28 stycznia. Debiut InPostu na giełdzie Euronext Amsterdam zaplanowano na 29 stycznia.

Akcjonariusze InPostu mają już chętnych na akcje za 1 mld euro

Zapowiadając tydzień temu swój debiut giełdowy, InPost poinformował, że sprzedawane będą akcje obecnie należące do spółrk AI Prime & Cy SCA (należy do Advent International), Templeton Strategic Emerging Markets Fund IV oraz PZU FIZAN BIS 2. Walory będą oferowane wyłącznie inwestorom instytucjonalnym

Zawarto już porozumienia, zgodnie z którymi fundusze zarządzane przez BlackRock kupią akcje InPostu po ostatecznej cenie emisyjnej za 430,6 mln euro, a fundusze należące do Capital World Investors i GIC przeznaczą na to po 300 mln euro.

InPost chce mieć za rok 14,5-15,5 tys. Paczkomatów

W prospekcie InPost zapowiedział, że jego wydatki inwestycyjne w Polsce wzrosną do 600-625 mln zł w perspektywie krótkoterminowej z ok. 500 mln zł na koniec 2020 roku ze względu na dalszą rozbudowę sieci paczkomatów. W średnim terminie nakłady inwestycyjne zmniejszą się do 5-10 proc. przychodów.

Na koniec ub.r. InPost miał 10 776 Paczkomatów w naszym kraju. Do końca br. ich liczba ma wzrosnąć do 14,5-15,5 tys., a w średnim terminie ma zwiększać się o 2-2,5 tys. rocznie.

InPost planuje zwiększanie wolumenu paczek w Paczkomatach o 45-50 proc. rocznie w krótkim okresie i 20-25 proc. w średnim okresie. W ub.r. poprzez sieć Paczkomatów dostarczono w Polsce 240 mln paczek, a kurierzy firmy doręczyli ok. 60 mln przesyłek.

Przychody segmentu Paczkomatów wzrosły o ok. 130 proc. w ub.r. i mają rosnąć 40-45 proc. rocznie w perspektywie krótkoterminowej i 20-25 proc. rocznie w średnim okresie.

Wolumen przesyłek kurierskich InPostu ma rosnąć w Polsce o 25-30 proc. rocznie w perspektywie krótkoterminowej i 15-20 proc. rocznie w perspektywie średnioterminowej. Przychody segmentu przesyłek kurierskich wzrosły w 2020 roku o około ok. 50 proc. i mają zwiększać się 25-30 proc. rocznie w perspektywie krótkoterminowej i 15-20 proc. w średnim terminie.

InPost liczy na ok. 50 proc. marży EBITDA

InPost podał, że „dąży do dalszego zwiększania marży operacyjnej EBITDA w miarę wzrostu wolumenu, napędzanego celowym zwiększeniem marży brutto, a także docelowym zmniejszeniem udziału kosztów ogólnych w przychodach”.

W perspektywie średniookresowej grupa dąży do osiągnięcia marży EBITDA operacyjnej w przedziale od wysokich czterdziestu do niskich w pięćdziesięciu proc. Firma uzasadnia to dalszym wzrostem wolumenu dostarczanych przesyłek.

Marża EBITDA InPostu z działalności w Polsce zwiększyła się w ub.r. do niskich czterdziestu proc.

W planach 10-12 tys. Paczkomatów za granicą

Zagraniczna sieć Paczkomatów InPostu ma wrosnąć w krótkim terminie do 2-3 tys. z 1 134 na koniec ub.r. Natomiast w średnim terminie ma zwiększyć się do 10-12 sztuk.

Wolumen zagranicznych przesyłek kurierskich ma zwiększyć się w krótkim terminie do 10-15 mln sztuk i 175-225 mln sztuk w perspektywie średniookresowej z ok. 2 mln na koniec 2020 roku. Przychody w tym segmencie mają zwiększyć się w krótkim terminie do 60-80 mln zł z 13 mln zł w 2020 r.

Nakłady inwestycyjne za granicą mają wzrosnąć w krótkim terminie do 100-120 mln zł z 39 mln zł na koniec 2020 r. i ustabilizować się na poziomie 15-20 proc. przychodów międzynarodowych w średnim okresie

W operacjach międzynarodowych InPost ma osiągnąć break even na poziomie EBITDA na początku lub połowie 2022 roku.

Advent właścicielem InPostu od czterech lat

Fundusz Advent International w InPost i powiązaną z nim spółkę Integer zainwestował wiosną 2017 roku. Przejął 30 proc. akcji tej pierwszej od jej prezesa Rafała Brzoski, a resztę kupił od inwestorów mniejszościowych w ramach wezwania do sprzedaży (Brzoska ostrzegał ich, że jeśli nie zgodzą się na zaproponowaną cenę, firmom grozi upadłość) i zdjął obie spółki z warszawskiej giełdy.

Wcześniej firmy roku musiały ograniczyć swoją działalność. Na początku 2017 roku Interger.pl zrezygnował z działalności paczkomatowej w Hiszpanii, Norwegii, Brazylii, Malezji, Rosji i na Ukrainie, a w połowie 2016 roku InPost wycofał się z segmentu tradycyjnych przesyłek listowych, po tym jak w 2015 roku stracił na rzecz Poczty Polskiej obsługę korespondencji z sądów.

Obie spółki były wtedy nierentowne. W trzech kwartałach 2016 roku grupa Integer.pl zanotowała 367,9 mln zł wpływów ze sprzedaży (wobec 166,4 mln zł rok wcześniej) i 247,1 mln zł straty netto (wobec 18,7 mln zł straty netto rok wcześniej). InPost miał w tym okresie 200,2 mln zł przychodów ze sprzedaży (rok wcześniej było to 79,1 mln zł) i 109,7 mln zł straty netto (wobec 9,7 mln zł zysku netto w pierwszych trzech kwartałach 2015 roku).

Nieoficjalne informacje o tym, że Advent szuka inwestora dla InPostu, pojawiały się od października ub.r. Za koordynację procesu odpowiadał Citigroup, a według „Pulsu Biznesu” oferta kupna operatora trafiła m.in. do funduszy KRK, Blackstone, Hellman&Friedman i CVC. Prawo pierwokupu miało Allegro. W listopadzie PAP podał, że InPost może zadebiutować na londyńskiej giełdzie.

Wpływy InPostu 100 proc. w górę, wyższy zysk

Wraz z zapowiedzią debiutu giełdowego InPost podał swoje wyniki finansowe. Jego całoroczne przychody wzrosły z 482,5 mln zł w 2017 roku do 1,23 mld zł w 2019 roku. Równocześnie mocno poprawiła się rentowność: marża brutto zwiększyła się z 28,3 do 44,5 proc., operacyjny zysk EBITDA - z 18,4 do 350,1 mln zł, natomiast wynik netto - z 211,8 mln zł straty do 50,8 mln zł zysku.

W pierwszych trzech kwartałach ub.r. firma osiągnęła wzrost wpływów o 100,1 proc. do 1,66 mld zł, marży brutto z 44,3 do 51,2 proc. oraz operacyjnego zysku EBITDA z 230 do 635,6 mln zł.

InPost tłumaczy, że te wzrosty wynikają głównie z większej efektywności: niższych średnich kosztów instalowania Paczkomatów, wyższej produktywności dostaw, zwłaszcza na tzw. odcinku ostatniej mili oraz korzystania z infrastruktury współdzielonej. Do tego doszły korzyści wynikające ze wzrostu skali działalności oraz zwiększenie rozmiarów Paczkomatów - w styczniu 2019 roku każdy miał średnio 100 skrytek na paczki, a we wrześniu ub.r. już 130.

W efekcie średnie wydatki firmy na Paczkomat zmalały ze 109 tys. zł w 2017 roku do 71 tys. zł w 2019 roku.

InPost ma 10,8 tys. Paczkomatów, chce rosnąć także za granicą

Na koniec ub.r. do InPostu należało dokładnie 12 254 automaty paczkowe, z czego 10 776 w Polsce, gdzie funkcjonują pod marką Paczkomaty. W ciągu roku firma dostarczyła do nich 249 mln przesyłek.

Swój udział w polskim rynku dostaw paczek B2C szacuje na 43 proc. (wobec 21 proc. trzy lata wcześniej), a w przypadku automatów paczkomatowych jest hegemonem z ok. 98 proc. udziału.

Baza sprzedawców (głównie internetowych), z którymi współpracuje InPost, wzrosła z 5,4 tys. w maju 2017 roku do 26,2 tys. na koniec ub.r. Firma od wielu lat dostarcza przesyłki z Allegro, we wrześniu ub.r. podpisano kolejną umowę na 7 lat.

Według InPostu z Paczkomatów korzysta obecnie 13,6 mln osób, ok. 60 proc. wszystkich internautów kupujących w sieci. Firma chce dalej rozwijać sieć swoich maszyn - zidentyfikowała ponad 31 tys. lokalizacji w miastach i wsiach, gdzie postawienie takich automatów jest uzasadnione.

Rozbudowa sieci Paczkomatów przyspieszyła w ub.r.. W listopadzie 2018 roku działało 4,3 tys. takich automatów, rok później - 6 tys., we wrześniu ub.r. przekroczono poziom 8 tys., pod koniec października - 9 tys., a na początku grudnia InPost ogłosił uruchomienie Paczkomatu nr 10 tys. We wrześniu ub.r. firma zaczęła stawiać swoje maszyny także wewnątrz budynków.

InPost chce również rozwijać się za granicą. Jego głównym rynkiem zewnętrznym jest obecnie Wielka Brytania, gdzie w ub.r. liczba paczek dostarczonych przez firmę w ciągu tygodnia wzrosła z ok. 6 tys. z styczniu do 65 tys. na początku listopada i 100 tys. w czasie szczytu sprzedażowego w grudniu.

Spółka podkreśla, że Wielka Brytania to największy rynek e-commerce w Europie. Ponadto rozważa wejście ze swoimi usługami do Francji, Włoch i Hiszpanii.

Dołącz do dyskusji: InPost wyceniony na 7-8 mld euro, za rok chce mieć w Polsce 15 tys. Paczkomatów

18 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Ktos
A jeszcze nie tak dawno „wykonczyl” by go aparat państwowy „broniący” za wszelka cenę państwowego monopolisty. I pomyśleć jaka lepsza jakosc usług moglibyśmy mieć w innych zbliżonych sektorach.
0 0
odpowiedź
User
Lajkonik
Nie lubie paczkomatów. Wolę jak kurier przyjezdza i bezposrednio zostawia w domu czy ochrony osiedla lub w sklepie pod domem. Poczty tez nie lubie ale już wolę bo tam mam 2 tygodnie na odbiór. Zresztą paczkomat kiedyś w mrozie (około minus 5) odnowil możliwości wpisania kodu . Ten panel dotykają wszyscy. W czasach pandemii to absurd. Mówię nie paczkomatomKa
0 0
odpowiedź
User
vex
Zawsze zamawiam do paczkomatów, najwygodniejszy sposób odbioru przesyłek.
0 0
odpowiedź