Po pierwsze zaufanie

Komunikacja wewnętrzna często traktowana jest po macoszemu.

Norbert Kilen - dyrektor strategiczny On Board PR
Norbert Kilen - dyrektor strategiczny On Board PR
Udostępnij artykuł:

Komunikacja wewnętrzna często traktowana jest po macoszemu. Jednocześnie, w wielu przedsiębiorstwach stosunek pracowników do firmy odbiega od ideału. Przyzwyczailiśmy się narzekać na polskie realia, ale czy słusznie?

Zmiana sposobu dystrybucji, przeprowadzka biura, zwolnienie kolegi z pokoju obok i przyjęcie nowego pracownika – komentarz szefa na temat każdego z tych wydarzeń jest przepuszczany przez gęste sito wątpliwości. Okazuje się jednak, że to nie brak wydawnictw firmowych jest największym problemem. Prawdziwe wyzwanie dla osoby zajmującej się komunikacją wewnątrz firmy to problem wiarygodności. Z amerykańskiego raportu Towers Perrin wynika, że sceptycyzm i podejrzliwość wśród pracowników to cecha nabyta. Wyniki badania są przygnębiające – statystycznie, każdy kolejny rok pracy amerykańskiego pracownika przynosi spadek jego zaufania do swoich szefów.

Ogółem, tylko 51% pracowników amerykańskich firm zgadza się ze stwierdzeniem, że w stosunku do nich „firma przekazuje prawdziwe informacje”. Około 30% respondentów biorących udział w badaniu nie potrafiło jednoznacznie wypowiedzieć się w tej kwestii, a aż 19% stanowczo zaprzeczyło. Co ciekawe, odsetek osób deklarujących przekonanie, że ich pracodawcy nie są prawdomówni w stosunku do klientów i udziałowców jest zauważalnie niższy.

Ciekawa jest analiza dynamiki wewnętrznego zaufania do przedsiębiorstw. Uzyskane dane pokazują wyraźnie, że podejrzliwość w stosunku do informacji przekazywanych przez pracodawcę rośnie wprost proporcjonalnie do stażu pracowników w firmie i ich wieku. Czy płynie z tego jakaś nauka dla wewnętrznych PR-owców? Wygląda przecież na to, że spadek zaufania jest często wynikiem negatywnych doświadczeń dotyczących komunikacji w firmie.

Badania Towers Perrin wykazały, że poziom wiarygodności wewnętrznych wiadomości różni się znacznie w zależności od ich źródła. Pracownicy firm w USA, jako najlepsze metody pozyskania prawdziwych wiadomości na temat np. problemów firmy wskazują rozmowę z bezpośrednim przełożonym, spotkania z innymi pracownikami i rozmowy ze współpracownikami. Z drugiej strony, informacje podawane przez zarząd firmy często spotykają się z dużą nieufnością. Ok. 48% osób zgodziło się ze stwierdzeniem, że wiadomości podawane przez zarząd są mniej wiarygodne. Wniosek? Angażujmy w proces powiadamiania o zmianach wszystkich managerów – mają znacznie większy udział w kształtowaniu wewnętrznej percepcji firmy niż np. grupowe spotkanie z prezesem.

Realia pracy na rynku amerykańskim odbiegają zapewne od sytuacji w Polsce. Podejrzewam jednak, że różnice przemawiają na niekorzyść krajowych firm. Publikowane niedawno wyniki ogólnego wizerunku przedsiębiorców potwierdzają takie podejrzenia – okazał się zdecydowanie negatywny. Warto przyjrzeć się komunikacji w swoim miejscu pracy, w firmach, dla których pracujemy. Czy pracownicy mają powody do nieufności?

Norbert Kilen - dyrektor strategiczny On Board PR
Autor artykułu:
Norbert Kilen - dyrektor strategiczny On Board PR
Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Były szef marketingu sportowego Canal+ w nowej roli

Były szef marketingu sportowego Canal+ w nowej roli

Były dziennikarz Viaplay dołączy do Eleven Sports

Były dziennikarz Viaplay dołączy do Eleven Sports

Grzegorz Krychowiak z autorskim podcastem dla RMF FM

Grzegorz Krychowiak z autorskim podcastem dla RMF FM

Brytyjski regulator przyjrzy się działaniom Groka. Chodzi o seksualizację treści

Brytyjski regulator przyjrzy się działaniom Groka. Chodzi o seksualizację treści

Ile kosztuje chaos w danych? Odzyskaj uciekającą marżę dzięki innowacjom Microsoft
Materiał reklamowy

Ile kosztuje chaos w danych? Odzyskaj uciekającą marżę dzięki innowacjom Microsoft

Tak skurczyły się budżety dwóch stacji TVP dla Polonii. "Na wyraźną sugestię MSZ"

Tak skurczyły się budżety dwóch stacji TVP dla Polonii. "Na wyraźną sugestię MSZ"