Samsung: zysk i przychód w górę

Firma Samsung Electronics zaprezentowała swoje wyniki finansowe za IV kwartał i cały 2011 rok.

km
km
Udostępnij artykuł:

Zysk netto Samsunga sięgnął w IV kwartale poziomu 4 bilionów wonów (3,6 mld USD) i był o 17 proc. większy w porównaniu z analogicznym okresem roku 2010 (3,44 bln wonów).

Z kolei przychód południowokoreańskiego producenta zwiększył się w ujęciu rocznym o 13 proc., z 41,87 do 47,3 biliona wonów.

W IV kwartale przychód Samsunga ze sprzedaży sprzętu telekomunikacyjnego, w tym urządzeń mobilnych, sięgnął rekordowego w historii firmy poziomu 17,82 biliona wonów, w porównaniu do 11,75 biliona wonów rok wcześniej (wzrost o 52 proc.). Firma podaje, że do wzrostu w największej mierze przyczyniły się tutaj znakomite wyniki sprzedaży smartfonów Samsung Galaxy S II i Galaxy Note.

Samsung poinformował także, że w IV kwartale sprzedaż firmowych smartfonów wzrosła o około 30 proc. w porównaniu z wcześniejszymi trzema miesiącami. Od II kwartału firma nie ujawnia konkretnych liczb w zakresie sprzedaży swoich urządzeń mobilnych.

W całym 2011 roku Samsung zanotował 15-proc. spadek zysku netto w porównaniu z rokiem 2010, z 16,15 do 13,73 biliona wonów, oraz 7-proc. wzrost przychodu, ze 154,63 do rekordowych 165 bilionów wonów.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji