Spring Love Festival przesunięty na listopad. Wystąpi Ania Dąbrowska

Spring Love Festival z udziałem Indili, który miał się odbyć 22 maja w hali Torwar w Warszawie został przełożony. Nowa data wydarzenia to 15 listopada.

megafon.pl / pr
megafon.pl / pr
Udostępnij artykuł:

Gwiazdami imprezy - tak jak to było zapowiadane - będą Indila, LemON i Zagi. W nowym terminie w Warszawie nie wystąpi Natalia Przybysz. W jej miejsce pojawi się Ania Dąbrowska.

Wydarzenie odbędzie się w hali Torwar w Warszawie. Wszystkie zakupione dotąd bilety zachowują ważność. Osoby, którym nowa data festiwalu nie będzie odpowiadać będą miały przez najbliższe dwa tygodnie, czyli do 22 maja, możliwość dokonywania zwrotów. Fani, którzy nabyli wejściówki w punktach sprzedaży, powinni w tym celu udać się w to miejsce wraz z biletem i paragonem lub fakturą. W przypadku nabycia biletów za pośrednictwem stron internetowych: Prestigemjm.com, eBilet.pl, Ticketpro.pl i Eventim.pl, należy kontaktować się drogą mailową z każdym z tych podmiotów, który udzieli szczegółowych instrukcji dotyczących zwrotu wejściówek.

Trwa już także sprzedaż biletów na Love Festival w nowym terminie. Można je nabywać za pośrednictwem stron: Prestigemjm.com, eBilet.pl, Ticketpro.pl i Eventim.pl, a także w salonach EMPIK na terenie całego kraju.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji