SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Stacje telewizyjne ocenzurowały spot OBI z wiertarką w tyłku (wideo)

W jednej z ostatnich kampanii marketów budowlanych OBI wykorzystano spot, w którym dziecko wkłada ojcu wiertarkę w pupę. Telewizje nie chciały emitować filmu przygotowanego w tej wersji przez agencję 180heartbeats+Jung v. Matt.

Article

Agencja 180heartbeats+Jung v. Matt zamieściła na swoim profilu na Facebooku nowy spot OBI z komentarzem mniej więcej takiej treści: „Stacje telewizyjne ocenzurowały nasz spot dla OBI. Nie próbujcie naśladować tych scen, bo mogą być niebezpieczne”.

Spot był częścią działań rozpoczętych wiosną br., prowadzonych pod hasłem: „OBI, bo warto”. W filmach z przymrużeniem oka pokazywany jest proces renowacji domu i ogrodu.

Z naszych ustaleń wynika, że stacje telewizyjne nie chciały emitować filmu w oryginalnej wersji. Zażądały od agencji, by na końcu reklamy została zamieszczona informacja, że pokazane w niej sceny są niebezpieczne i nie można ich pod żadnym pozorem naśladować.

Agencja te zmiany wprowadziła. Spot emitowany był kilka dni. Przedstawiciele agencji 180heartbeats Jung v. Matt odmówili komentarza na ten temat, a po tym, jak się z nimi skontaktowaliśmy, usunięto wpis na ten temat z jej facebookowego fanpage’a.

Dział marketingu OBI w ogóle nie odniósł się do zadanych przez Wirtualnemedia.pl pytań. Z kolei planujący i kupujący media do kampanii tego marketera dom mediowy Zenith odesłał nas do agencji 180heartbeats Jung v. Matt, tłumacząc, że zaistniała sytuacja dotyczy kreacji.

  • Więcej informacji:
  • OBI
Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Stacje telewizyjne ocenzurowały spot OBI z wiertarką w tyłku (wideo)

14 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
ton nadaje
Polacy niestety kupują tylko kampanie wprost. Upławy, pieczenie, swędzenie itd. Nie wiadomo ile wody w Wiśle musi upłynąć, żeby mieli dystans i docenili takie perły jak reklama Frugo Owoc Kultury.
45 15
odpowiedź
User
Jancio
Ale kto takiego gniota reklamowego zaakceptował? Przecież ta reklama nie sprzedaje? Co tam za ludzie w marketingu pracują? Litości...
34 21
odpowiedź
User
Twoje imię/nick broń
Ta reklama jest straszna! Kiedy na nią patrzyłem, spodziewałem się, że poleje się krew.
24 23
odpowiedź
User
Hough
Spot był również na facebookowym profilu OBI.
Nie dopuszczony do emisji? Taki ban tylko dobrze reklamom robi, zyskują wirusowy zasięg i dobrze robą markom.
Lata temu furorę robiła przeróbka BPH, do dziś jak się szuka BPH w YT ten spot wyświetla się jako pierwszy.
20 11
odpowiedź
User
Agnieszka
I bardzo dobrze, że ocenzurowały. I nie ma co mówić o wolności słowa, bo nawet wolność słowa ma swoje granice. Wolność słowa kończy się tam, gdzie zaczyna się lewactwo. Polska jest katolickim, konserwatywnym krajem i takie obrzydliwe, lewackie rzeczy jak wiertarka w tyłku nie powinny być dopuszczane do emisji w telewizji.
12 43
odpowiedź