To francuskie miasto wybija się na cyfrową niepodległość. "Wypowiedzenie" dla Microsoftu

Władze francuskiego Lyonu nie będą już polegać na oprogramowaniu od Microsoftu. Publiczne instytucje stopniowo zmienią amerykańskie usługi cyfrowe na produkty oparte na open source. Nie tylko we Francji podejmuje się działania w celu uzyskania cyfrowej suwerenności od dostawcy zza oceanu.

Justyna Dąbrowska-Cydzik
Justyna Dąbrowska-Cydzik
Udostępnij artykuł:
To francuskie miasto wybija się na cyfrową niepodległość. "Wypowiedzenie" dla Microsoftu
fot. Unsplash, kolaż WM

Francuskie miasto Lyon oficjalnie rozpoczyna proces odchodzenia od oprogramowania Microsoft. Władze mają w stopniowo zastępować w instytucjach publicznych pakiet Microsoft Office alternatywnymi rozwiązaniami open source, takimi jak ONLYOFFICE. W komputerach system operacyjny Windows będzie zastępowany stopniowo oprogramowaniem Linuks. 

W związku z tym uruchomiono Territoire Numérique Ouvert (TNO), otwartą platformę integrująca narzędzia cyfrowe niezależne od amerykańskich — Jitsi do wideokonferencji, Nextcloud do tworzenia i współedytowania dokumentów, Zimbra do poczty e-mail, Chamilo do szkoleń online i Matrix do komunikacji online.

Zgodnie z oficjalnym oświadczeniem, TNO jest już używane przez tysiące pracowników w kilku samorządach lokalnych we Francji. Wszystkie usługi są hostowane w regionalnych centrach danych zlokalizowanych w regionie Auvergne-Rhône-Alpes, aby zapewnić pełną kontrolę nad danymi publicznymi i spełnić krajowe standardy suwerenności cyfrowej.

Projekt otrzymał dofinansowanie z państwa w wysokości 2 milionów euro.

Europa zaczyna dążenia do cyfrowej niepodległości

Jak wskazuje specjalistyczny serwis It's Foss News, w Europie rośnie nieufność do usług amerykańskiego Microsoftu dla sektora publicznego, w tym infrastruktury krytycznej. Obawy władz dotyczą prywatności danych oraz tzw. suwerenności cyfrowej. Zwłaszcza w dobie prezydentury Donalda Trumpa politycy ze Starego Kontynentu mogą mieć wątpliwości, czy można polegać na dostawcy z USA w zakresie oprogramowania dla urzędów, szkół, lotnisk czy kolei.

Wielu obawia się, że zależność od Microsoftu może narazić ich na nagłe przerwy w świadczeniu usług lub ryzyko uzyskania dostępu do wrażliwych danych bez zgody — czytamy w It's Foss News.  

Trend wybijania się na cyfrową niepodległość dotarł już między innymi do Danii, której rząd rozpoczął proces przejścia obsługi administracji publicznej z Office 365 na LibreOffice. Co ważne, kraj w tym półroczu ma przewodnictwo w UE i chce przy tej okazji rozmawiać z państwami Wspólnoty o budowie niezależnej europejskiej infrastruktury cyfrowej.

Dania to nie jedyny przykład — niemiecki kraj związkowy Szlezwik-Holsztyn niedawno przestał korzystać w sektorze publicznym z aplikacji Microsoft Teams, rozpoczął przejście z Windows na Linuksa.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Grok po skandalu znika z dwóch krajów

Grok po skandalu znika z dwóch krajów

Były szef marketingu sportowego Canal+ w nowej roli

Były szef marketingu sportowego Canal+ w nowej roli

Były dziennikarz Viaplay dołączy do Eleven Sports

Były dziennikarz Viaplay dołączy do Eleven Sports

Grzegorz Krychowiak z autorskim podcastem dla RMF FM

Grzegorz Krychowiak z autorskim podcastem dla RMF FM

Ile kosztuje chaos w danych? Odzyskaj uciekającą marżę dzięki innowacjom Microsoft
Materiał reklamowy

Ile kosztuje chaos w danych? Odzyskaj uciekającą marżę dzięki innowacjom Microsoft

Brytyjski regulator przyjrzy się działaniom Groka. Chodzi o seksualizację treści

Brytyjski regulator przyjrzy się działaniom Groka. Chodzi o seksualizację treści