Atlas samochodowy Polski 2011 od "Gazety Wyborczej"

We wtorek i środę z "Gazetą Wyborczą" (Agora) ukaże się Atlas samochodowy Polski w dwóch częściach.

pr
pr
Udostępnij artykuł:

Atlas zawiera szczegółowe mapy w skali 1:250 000, na których widocznych jest 70 000 miast, osiedli i wsi oraz pełna sieć dróg krajowych, wojewódzkich, powiatowych i gminnych o nawierzchni asfaltowej. Dodatkowo użytkownicy znajdą w nim oznaczenia stacji benzynowych 9 największych sieci na obszarze całego kraju, lokalizacje fotoradarów, czarnych punktów, parkingów i promów śródlądowych (z rozróżnieniem na całoroczne i sezonowe). Mapy wskazują również miejsca noclegowe i atrakcje turystyczne, parki narodowe i krajobrazowe. We wtorek dostępna będzie część pierwsza atlasu z mapami północnej Polski. Dzień później ukaże się druga część - Polska południowa.

grafika

Cena "Gazety Wyborczej" i każdej części atlasu wyniesie 8,99 zł.

Wydanie „Gazety Wyborczej” z dodatkiem będzie promowane w stacjach telewizyjnych (TVP1, TVN, Polsat oraz stacje tematyczne), w dzienniku „Metro” oraz poprzez autopromocję. Kreację kampanii przygotowała agencja Bardzo, za zakup mediów odpowiadał Starlink.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Netflix wydał poradnik o ekologicznej produkcji filmów i seriali

Netflix wydał poradnik o ekologicznej produkcji filmów i seriali

Nowy kanał sportowy za darmo w polskim streamingu

Nowy kanał sportowy za darmo w polskim streamingu

EBU apeluje o pilne działania. Nadawca publiczny z tego kraju nie płaci pracownikom

EBU apeluje o pilne działania. Nadawca publiczny z tego kraju nie płaci pracownikom

BBC rozważa likwidację części kanałów

BBC rozważa likwidację części kanałów

Kolekcja Wietrzyk znikała i wracała, Puma milczała. Czy marka dobrze rozegrała ten kryzys?

Kolekcja Wietrzyk znikała i wracała, Puma milczała. Czy marka dobrze rozegrała ten kryzys?

Jak "gównowacenie" internetu uderzyło w portale. Felieton w odpowiedzi Bartoszowi Węglarczykowi

Jak "gównowacenie" internetu uderzyło w portale. Felieton w odpowiedzi Bartoszowi Węglarczykowi