Filmowcy kontra Canal+. List krytykujący nadawcę podpisało ponad 600 twórców

Szef Canal+ Maxime Saada zapowiedział, że nadawca nie będzie współpracował z osobami, które podpisały petycję "Time To Switch-Off Bolloré". Deklaracja padła podczas lunchu producentów przed festiwalem w Cannes. Otwarte pismo, pod którym znalazło się blisko 600 podpisów, krytykuje rosnący wpływ Vincenta Bolloré, magnata medialnego i właściciela Canal+, który wspiera w ostatnich latach prawicę.

Adrian Gąbka
Adrian Gąbka
Udostępnij artykuł:
Filmowcy kontra Canal+. List krytykujący nadawcę podpisało ponad 600 twórców
Materiały promocyjne Canal+

Według AFP i "Le Film Français" szef Canal+ skrytykował twórców podpisanych pod apelem. — Odebrałem to jako niesprawiedliwość wobec zespołów Canal+, które bronią niezależności i różnorodności naszych produkcji. W związku z tym nie będę już współpracował, nie chcę, aby Canal+ współpracował z osobami, które podpisały tę petycję — mówił Saada.

Twórcy obawiają się "prawicowej agendy" w kulturze

Petycja "Time To Switch-Off Bolloré" została podpisana przez około 600 osób ze środowiska filmowego, w tym aktorkę Juliette Binoche, a także reżyserów związanych z festiwalem. Autorzy krytykują zakup przez Grupę Canal+ 34 proc. udziałów w studiu filmowym UGC (Union Générale Cinématographique ) z opcją przejęcia całości do 2028 roku, wskazując to jako kolejny etap "strategii ekspansji Vincenta Bolloré". W piśmie wyrażono obawy przed "prawicową agendą" w kulturze.

Jak informuje Deadline.com, zgodnie z treścią listu otwartego, transakcja z października 2025 roku daje Canal+ wpływ na istotną część branży — od finansowania, przez dystrybucję, po wyświetlanie filmów (UGC poza działalnością studyjną ma 55 kin we Francji i Belgii, w tym UGC Les Halles w Paryżu).

Sygnatariusze argumentują, że kontrola kapitałowa Canal+ może przełożyć się w przyszłości na kontrowersyjne decyzje. Zwracają uwagę na wcześniejsze zmiany w mediach należących do grupy Vivendi, z którymi łączony jest Bolloré.

Krytycy przypominają m.in. przesunięcie na prawo kanału informacyjnego CNews oraz kontrowersje wokół stacji C8 po przejęciu kontroli nad Vivendi w 2014 r. Francuski regulator Arcom wielokrotnie karał C8, a w 2024 roku stacja nie uzyskała odnowienia koncesji naziemnej. Z kolei sam Canal+ w 2024 roku zadebiutował na giełdzie w Londynie, przy czym Bolloré poprzez swoją grupę zachował około 30 proc. akcji.

Saada w wystąpieniu przywołał wywiad w "Libération", w którym reżyser Arthur Harari miał nazwać Canal+ "krypto-faszystowskim". — Jeśli ktoś posuwa się do określania Canal+ jako "krypto-faszystowskiego", nie mogę się na współpracę godzić. Tu stawiam granicę — powiedział szef Canal+.

Organizatorzy listu wskazują jednak, że takie sformułowania nie znalazły się w samej petycji. Według nich słowa Saady potwierdzają obawy o niezależność spółki od największego udziałowca.

Tego samego dnia, gdy opublikowano list, europejskie studio Studiocanal ogłosiło obsadzenie brytyjsko-jamajskiej piosenkarki FKA twigs w roli Josephine Baker w biografii Maïmouny Doucouré, rozpoczynając pokazy filmu w Cannes. Część komentatorów w środowisku filmowym zwraca uwagę, że działalność Canal+ w obszarze kina nie wykazuje obecnie oznak skrętu ideologicznego. Przed seansem "Full Phil" na sali pojawiły się jednak gwizdy, gdy pokazano logotypy Canal+ i Studiocanal.

Twórcy filmu konkursowego "Garance" zabrali głos podczas konferencji prasowej. Producent Hugo Sélignac ocenił ruch Canal+ jako pochopny i "nieuzasadniony", wskazując na ryzyko tworzenia "czarnej listy". — Ludzie mają prawo do swoich poglądów, ale to zaczyna wstrząsać instytucjami finansującymi francuskie kino — mówił.

Drugi producent, Alain Attal, stwierdził, że sytuacja jest "bardzo przykra", a jako producenci otrzymują od lat silne wsparcie i nie doświadczają prób wpływu na treść.

Reżyserka Jeanne Herry podkreśliła znaczenie Canal+ dla swojej pracy — Canal+ jest dla mnie bardzo ważnym dystrybutorem. Wspierał mnie i pozwalał realizować filmy, które chcę robić — powiedziała. Herry dodała, że francuski system wsparcia kinematografii jest wyjątkowy i "to małżeństwo oparte także na miłości". Te głosy ilustrują napięcie między wolnością wypowiedzi a stabilnością finansowania sektora.

W marcu 2025 roku Canal+ porozumiał się z głównymi organizacjami producentów, deklarując 480 mln euro na kino w ciągu trzech lat: 150 mln euro w 2025 roku, 160 mln euro w 2026 roku i 170 mln euro w 2027 roku.

Kolektyw Zapper Bolloré przekazał w oświadczeniu, że groźby odcięcia współpracy to "taktyka zastraszania, typowa dla większościowego udziałowca grupy".

Nasz list odnosił się do przejęcia UGC i nie atakował zespołów Canal+. Ta groźba jednak potwierdza nasze obawy. Czy wciąż możemy wierzyć w niezależność Canal+ od skrajnie prawicowego miliardera, którego oficjalnie nie można krytykować? — napisano w komunikacie przesłanym redakcji Deadline.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy rodzaj piractwa streamingowego uderzył m.in. w Netfliksa. Surowe mandaty

Nowy rodzaj piractwa streamingowego uderzył m.in. w Netfliksa. Surowe mandaty

Więcej sportu w streamingu. Liderem HBO Max

Więcej sportu w streamingu. Liderem HBO Max

Koniec naziemnej telewizji cyfrowej. Rząd w tym miejscu opublikuje plan

Koniec naziemnej telewizji cyfrowej. Rząd w tym miejscu opublikuje plan

Amazon, Netflix i Google będą kontrolować połowę rynku reklam na Smart TV

Amazon, Netflix i Google będą kontrolować połowę rynku reklam na Smart TV

Nerwowe nastroje w stacji newsowej przyszłego właściciela TVN. "To będzie zemsta"

Nerwowe nastroje w stacji newsowej przyszłego właściciela TVN. "To będzie zemsta"

TikTok chce sprzedawać także usługi. Szef biznesu w Europie: Polska kluczowym rynkiem

TikTok chce sprzedawać także usługi. Szef biznesu w Europie: Polska kluczowym rynkiem