Pozew o naruszenie dóbr osobistych złożyły dwa lata temu Wirtualna Polska Media i Wirtualna Polska Holding. Spółki domagały się przeprosin oraz wpłaty 50 tys. zł na cel społeczny.
Spór dotyczył materiału opublikowanego na jej kanale na YouTubie, w którym Michalik mówiła o tekstach publikowanych przez Wirtualną Polskę pod nazwiskiem Krzysztofa Suwarta oraz przejrzystości działań wydawcy.
– Dziennikarze i publicyści muszą mieć prawo do swobodnego stawiania także bardzo trudnych i niewygodnych pytań nie tylko politykom, ale i największym, wpływowym mediom – zwłaszcza w kwestiach dotyczących ich przejrzystości i wiarygodności – napisała Michalik. Dziennikarka stwierdziła również, że w jej opinii pozew to "typowy SLAPP". Zastrzegła jednak, że czeka na uzasadnienie i nie chce przypisywać wyrokowi znaczenia, którego ono jeszcze nie potwierdziło.

Michał Siegieda, rzecznik Wirtualnej Polski, w odpowiedzi na pytania Wirtualnemedia.pl podkreślił, że orzeczenie jest nieprawomocne.
– Złożyliśmy wniosek o sporządzenie pisemnego uzasadnienia i po jego analizie zdecydujemy o dalszych krokach, w tym o ewentualnej apelacji – przekazał.
Według relacji rzecznika sąd w ustnych motywach wyroku uznał wypowiedzi Michalik za oceny, wyolbrzymienia i przenośnie, które nie podlegają weryfikacji w kategoriach prawdy i fałszu.
– Sąd nie stwierdził, że wypowiedzi Elizy Michalik o Wirtualnej Polsce były prawdziwe – zaznaczył Siegieda. Dodał, że nie wskazywano również, aby postępowanie miało charakter SLAPP.













