Zmarł wieloletni dziennikarz „Gazety Wyborczej”

Nie żyje Cezary Marszewski - przez wiele lat dziennikarz we wrocławskim oddziale „Gazety Wyborczej”.

tw
tw
Udostępnij artykuł:
Zmarł wieloletni dziennikarz „Gazety Wyborczej”

Cezary Marszewski zmarł we wtorek 29 października, wskutek rozległego zawału serca. O jego śmierci „Gazeta Wyborcza” poinformowała w poniedziałkowym wydaniu.

Marszewski z wrocławskim oddziałem „GW” był związany od 1990 roku. Pracował kolejno jako dziennikarz, sekretarz redakcji oraz wicenaczelny. Przez lata tworzył cotygodniowy cykl „Akta W” opisujący historię Wrocławia sprzed II wojny światowej.

W artykule wspomnieniowym podkreślono, że Cezary Marszewski jako redaktor prowadzący był perfekcjonistą - przykładał wagę nie tylko do tytułów i śródtytułów tekstów, lecz także kadrowania zdjęć oraz ułożenia artykułów na szpaltach.

- Człowiek encyklopedia, taki nasz w "Wyborczej" twardy dysk. Bezcenny, zwłaszcza w czasach, gdy nie było Google’a. Chadzał własnymi ścieżkami, nie dał się wtłoczyć w jakiekolwiek ramy. Świetny redaktor, ale szczególarz dotkliwy - stwierdziła Dorota Przerwa.

- Gawędziarz, i to gawędziarz długodystansowy, potrafił opowiadać przez całe noce. A w tym wszystkim bardzo prawy człowiek - dodała.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń