Jesteś z branży mediów, marketingu i PR? Obserwuj nas na LinkedIn.
O nadchodzącej rozprawie jako pierwszy poinformował "Financial Times". O ile nie dojdzie wcześniej do ugody, proces rozpocznie się we wtorek w londyńskim Trybunale Apelacyjnym ds. Konkurencji (Competition Appeal Tribunal, CAT).
Jak podaje serwis ITV News, pozew zbiorowy został wniesiony w imieniu około 20 mln brytyjskich konsumentów i firm, które dokonały zakupu w sklepie Google Play Store lub za pośrednictwem smartfona z systemem Android, między 1 października 2015 r. a 31 lipca 2026 r.
Pozew zbiorowy jest finansowany przez Fortress Investment Group przy wsparciu należącego do Abu Zabi funduszu inwestycyjnego Mubadala.
Jak twierdzą wnioskodawcy, Google od 2015 r. ograniczał konkurencję i obciążał deweloperów nadmiernie wysokimi opłatami. Jeśli roszczenie zostanie uwzględnione, poszkodowani konsumenci mają szansę otrzymać średnio około 60 funtów odszkodowania na głowę.

W pozwie wskazano, że opłaty pobierane od twórców oprogramowania, sięgające w niektórych przypadkach 30 proc., były przerzucane na użytkowników w postaci wyższych cen. W roszczeniu wymieniono m.in. opłaty za aplikacje, opłaty abonamentowe, w aplikacjach randkowych, fitness, muzycznych i grach, a także opłaty za odblokowanie wersji bez reklam lub dodatkowych funkcji. Pozew uwzględnia również płatne dodatki w grach, takie jak monety, klejnoty czy dodatkowe życia.
Google zarzuty odpiera. Utrzymuje, że nie dopuścił się praktyk ograniczających konkurencję. Firma argumentuje, że system Android zapewnia użytkownikom i deweloperom większy wybór niż konkurencyjne ekosystemy mobilne, a sam Play Store pomaga chronić klientów przed zagrożeniami związanymi z cyberbezpieczeństwem, oszustwami i wyłudzeniami.

Cytowany przez ITV News rzecznik firmy stwierdził również, że Google Play Store oferuje jedne z najniższych opłat na rynku i dodał, że pozew pomija zarówno możliwość wyboru innych sklepów z aplikacjami, jak i "konkurencyjny charakter rynku".
Na czele grupy powodów stoi Liz Coll, ekspertka ds. polityki konsumenckiej w sektorze technologicznym i była menedżerka organizacji charytatywnej Citizens Advice. Jej zdaniem wielu użytkowników nie zdaje sobie sprawy ze skali kosztów związanych z usługami mobilnymi.
Podobna sprawa toczyła się w ubiegłym roku przed brytyjskim trybunałem przeciwko Apple. CAT uznał wówczas, że spółka nadużywała dominującej pozycji rynkowej, pobierając około 30-procentową prowizję od sprzedaży aplikacji i zakupów z nimi związanych.
Wer wrześniu tego roku właściciel Google, Alphabet, zgodził się natomiast zapłacić 260 mln funtów w ramach ugody kończącej pozew zbiorowy wniesiony w imieniu brytyjskich twórców aplikacji.













