Google wprowadza w błąd?

Australijska Komisja Ochrony Konkurencji i Konsumentów (AustralianCompetition and Consumer Commission - ACCC) oskarżyła Google owprowadzanie w błąd internautów i nie wyróżnianie linkówsponsorowanych w rezultatach wyszukiwania.

km
km
Udostępnij artykuł:

ACCC twierdzi, że Google nie rozróżnia płatnych reklam odzwykłych wyników wyszukiwania generowanych przez swoją wyszukiwarkę- donosi serwis ars technica. Według komisji użytkownicy sąwprowadzani w błąd myśląc, że na listę rezultatów wyszukiwania wGoogle nie mają wpływu opłaty od reklamodawców.

Jako przykład bezprawnej działalności lidera na rynkuwyszukiwarek ACCC przytacza sytuację, jaka miała miejsce przeddwoma laty. Wówczas w wynikach wyszukiwania na stronie Google dwapunkty sprzedaży samochodów umieszczono jako linki sponsorowane.Jednak po kliknięciu w te linki, użytkownicy byli kierowani dostrony konkurencji tychże punktów.

Google zdecydowanie odrzuca zarzuty komisji i zamierza twardobronić swoich racji. Sprawa zostanie rozpatrzona w australijskimsądzie 4 października.

źródło: ars technica

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

WPP wzmacnia obszar influencer marketingu. Imogen Coles obejmuje globalną rolę w regionie EMEA

WPP wzmacnia obszar influencer marketingu. Imogen Coles obejmuje globalną rolę w regionie EMEA

Patrycja Lehr-Spławińska w sayHi.agency oraz Friends&Brands

Patrycja Lehr-Spławińska w sayHi.agency oraz Friends&Brands

Z Radia Eska i Eska2 odchodzi szef anteny

Z Radia Eska i Eska2 odchodzi szef anteny

Karnowski krytykuje decyzję bliźniaka. Poszło o zablokowanie tekstu Rokity

Karnowski krytykuje decyzję bliźniaka. Poszło o zablokowanie tekstu Rokity

Retail Media w ofercie Wirtualnej Polski. Dane, zasięg i technologia, które pracują na realizację celu klienta
Materiał reklamowy

Retail Media w ofercie Wirtualnej Polski. Dane, zasięg i technologia, które pracują na realizację celu klienta

Pierwszy kraj w UE mówi "nie". Młodsze dzieci bez dostępu do mediów społecznościowych

Pierwszy kraj w UE mówi "nie". Młodsze dzieci bez dostępu do mediów społecznościowych