Kiedy 9 września republikanie wyświetlili na ekranie konwencji zdjęcie Hasana Pikera w bieliźnie, jego bohater oglądał wydarzenie podczas własnej transmisji. Zareagował śmiechem i niedowierzaniem. Fotografia z Instagrama znalazła się w filmie atakującym amerykańską lewicę, obok materiałów z protestów Black Lives Matter i wypowiedzi Donalda Trumpa o komunizmie. Republikański komitet krajowy wcześniej określał Pikera jako "nienawidzącego Ameryki rzecznika" demokratów.
Piker, znany w internecie jako HasanAbi, nie jest jednak partyjnym rzecznikiem. To lewicowy komentator, który krytykuje również demokratów, m.in. za politykę wobec Izraela i wojny w Gazie czy za finansowe wspieranie Ukrainy.

Wspierał Berniego Sandersa w demokratycznych prawyborach w 2016 i 2020 roku. Kamali Harris nie udzielił natomiast publicznego poparcia w kampanii prezydenckiej w 2024 roku, wskazując na politykę administracji Bidena wobec wojny w Gazie. Później deklarował jednak, że sam na nią zagłosował. W swoich transmisjach łączy analizowanie wiadomości z popkulturą, oglądaniem materiałów innych mediów i rozmowami z widzami. Posługuje się potocznym językiem, przeklina i otwarcie prezentuje poglądy.
Od The Young Turks do Twitcha
Urodził się w 1991 roku w New Jersey, ale wychował w Stambule. Po powrocie do Stanów Zjednoczonych ukończył politologię i komunikację na Rutgers University. Karierę rozpoczął w The Young Turks, internetowej sieci współtworzonej przez jego wuja Cenka Uygura. Od stażu i pracy przy reklamie przeszedł do prowadzenia oraz produkowania programów. W 2016 roku uruchomił "The Breakdown", serię politycznych materiałów publikowanych na Facebooku.
WIDEORUSSIA HAS INVADED UKRAINE

Na Twitchu zaczął nadawać w 2018 roku. Dwa lata później odszedł ze sieci wujka, żeby skoncentrować się na własnym kanale. Przełom przyniósł rok wyborów prezydenckich: jego transmisję z wyników głosowania w 2020 roku oglądało w szczycie około 230 tys. osób jednocześnie. W tym samym roku uczestniczył we wspólnym graniu w "Among Us" z kongresmenkami Alexandrią Ocasio-Cortez i Ilhan Omar, połączonym z zachęcaniem do udziału w wyborach.
Kariera Pikera pokazuje, jak zmienia się sposób korzystania z informacji na świecie. Według badania Pew Research Center z 2024 roku, 21 proc. dorosłych Amerykanów regularnie czerpało wiadomości od influencerów. Wśród osób w wieku 18–29 lat odsetek wynosił 37 proc. Badanie obejmowało twórców informacyjnych na różnych platformach społecznościowych.
Widzowie wybierają komentatora
Zdaniem dr. hab. Adama Szynola, medioznawcy z Uniwersytetu Wrocławskiego, zainteresowanie takimi twórcami wpisuje się w pogłębiający się podział między odbiorcami mediów tradycyjnych a kolejnymi pokoleniami.
Ekspert przywołuje własne doświadczenia z zajęć: gdy pyta studentów o telewizor w domu, rękę podnoszą pojedyncze osoby, często mieszkające jeszcze z rodzicami. Młodzi odbiorcy wybierają natomiast kanały tematyczne i związanych z nimi twórców, których potrafią słuchać godzinami.

– Jeżeli z kimś się zgadzają albo ktoś trafia w ich przekonania, podtrzymuje je, to czasami znaczenie ma nawet kwestia używanego języka. Język internetu jest zupełnie inny – wyjaśnia Szynol.
Jak dodaje, internetowe komentatorstwo dopuszcza więcej emocji i wulgaryzmów niż tradycyjne radio czy telewizja. W jego ocenie dla części młodych odbiorców atrakcyjność sposobu mówienia może mieć większe znaczenie niż to, czy twórca spełnia zawodowe standardy dziennikarstwa.
Przenosząc komentarz polityczny na platformę kojarzoną z grami, Piker chciał dotrzeć do młodszej publiczności i stworzyć przeciwwagę dla prawicowych głosów w internecie. Wielogodzinne transmisje pozwoliły mu zbudować społeczność skupioną wokół regularnego wspólnego oglądania i komentowania wydarzeń.
Politycy walczą o publiczność streamerów
Dla polityków występ u internetowego twórcy jest sposobem dotarcia do jego publiczności. Szynol wskazuje, że daje również możliwość zaprezentowania się jako osoba swobodna, otwarta na młodszych odbiorców i nieobawiająca się rozmowy poza tradycyjnym studiem.

Porównuje tę strategię z zapraszaniem influencerów do telewizyjnych programów rozrywkowych: nadawcy liczą, że wraz z uczestnikiem przyjdzie część jego widowni. Podobnie politycy próbują wykorzystać rozpoznawalność gospodarza do zwiększenia własnej.
Taka współpraca ma jednak konsekwencje. Podczas konwencji w Dallas republikanie przedstawiali najbardziej progresywne postacie jako reprezentatywne dla całej Partii Demokratycznej. Atakowali m.in. Jamesa Talarico, który ubiega się o mandat senatora z Teksasu, rywalizując z Kenem Paxtonem. W przemówieniach i filmach pojawiali się również Piker oraz demokratyczny kandydat do Senatu z Michigan Abdul El-Sayed.
To właśnie przeciw El-Sayedowi republikanin Mike Rogers wykorzystał dawną wypowiedź streamera, że "Ameryka zasłużyła na 11 września". W wystąpieniu w Dallas zarzucił rywalowi prowadzenie kampanii z człowiekiem, który wypowiedział te słowa. El-Sayed określił komentarz Pikera jako głupi, a sam streamer przyznawał, że użył niewłaściwych sformułowań. Republikanie wykorzystali więc współpracę z internetowym twórcą, aby obciążyć kandydata wypowiedzią, której sam nie wygłosił.

Socjalista z majątkiem
Piker budzi spory także po lewej stronie sceny politycznej. Reprezentuje nurt amerykańskiej lewicy skupiony na krytyce polityki zagranicznej USA i ich dominacji. Osobnym przedmiotem krytyki jest jego zamożność: mieszka w domu kupionym za 2,7 mln dolarów, jeździ Porsche i prowadzi markę odzieżową Ideologie. Jak opisywał "The New Yorker", również na lewicy zarzuca się mu bycie "salonowym socjalistą".
Zastrzeżenia budzi również jego opowieść o finansowych początkach. Piker twierdzi, że przed podjęciem pierwszej pracy był "spłukany". Nie mówił natomiast otwarcie o tym, że jego ojciec Mehmet Behçet Piker był menedżerem tureckiego konglomeratu Sabancı Holding, a zawodowy start Hasan otrzymał w sieci współtworzonej przez własnego wuja. Do dzisiaj utrzymuje, że ojciec stracił pieniądze przed jego studiami, a on sam miał problemy finansowe między ukończeniem uczelni a rozpoczęciem pracy.

Popularność nie zastępuje weryfikacji
Szynol, mówiąc szerzej o internetowym komentatorstwie, podkreśla znaczenie zaplecza redakcyjnego i weryfikacji informacji.
Wskazuje na rolę redaktora naczelnego, kolegium i obowiązujących w redakcji zasad. W badaniach, które prowadził wśród doświadczonych dziennikarzy, rozmówcy wymieniali wiarygodność i sprawdzanie źródeł jako podstawy swojej pracy. Ekspert powątpiewa, czy równie oczywiste są one dla wszystkich internetowych twórców zajmujących się tematami informacyjnymi.
WIDEOThe Sims 2™ z ADRIANEM ZANDBERGIEM
Łączenie komentarza społecznego i politycznego ze streamingiem pojawia się również w Polsce. Przykładem jest Kasia Babis, która zaprosiła do swojej transmisji Adriana Zandberga. Szynol ocenia, że ten segment w Polsce dopiero się rozwija, zaznaczając, że nie prowadził badań jego skali. Wskazuje jednak na zmianę, która sprzyja takim formatom: odbiorcy coraz częściej wybierają konkretną osobę i jej sposób opowiadania o świecie, a rozpoznawalność tradycyjnych dziennikarzy wśród młodych ludzi słabnie.













