Hodowcy drobiu promują „drobiowe przysmaki - każdemu w smak” (wideo)

Ruszyła kampania „Drobiowe przysmaki - każdemu w smak” promująca jedzenie produktów drobiowych. Akcję na zlecenie Krajowej Rady Drobiarstwa przygotowały firmy Legend Group, Infinity Media i Red Carpet.

tw
tw
Udostępnij artykuł:

Głównym celem kampanii „Drobiowe przysmaki - każdemu w smak” jest zbudowanie świadomości wędlin drobiowych jako odrębnej grupy produktów oraz upowszechnienie wiedzy na temat ich lekkości, uniwersalności i walorów smakowych i odżywczych. Akcja podkreśla również dużą różnorodność produktów drobiowych.

Kampania jest skierowana do kobiet, bo to one zazwyczaj zajmują się zakupami domowymi oraz wyborem i przyrządzaniem posiłków dla rodziny.

Akcja - zaplanowana do 26 maja - obejmuje emisję spotu telewizyjnego oraz działania w internecie (m.in. serwis drobioweprzysmaki.pl, aktywności w blogosferze). Kampanię przygotowało konsorcjum złożone z agencji reklamowej Legend Group i domu mediowego Infinity Media, a produkcją spotu zajął się dom produkcyjny Red Carpet.

Budżet akcji wynosi 2,45 mln zł. Legend Group i Infinity Media w dotyczącym jej przetargu wygrały z 12 innymi podmiotami, których nazw Krajowa Rada Drobiarstwa nie ujawnia.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Netflix wydał poradnik o ekologicznej produkcji filmów i seriali

Netflix wydał poradnik o ekologicznej produkcji filmów i seriali

Nowy kanał sportowy za darmo w polskim streamingu

Nowy kanał sportowy za darmo w polskim streamingu

EBU apeluje o pilne działania. Nadawca publiczny z tego kraju nie płaci pracownikom

EBU apeluje o pilne działania. Nadawca publiczny z tego kraju nie płaci pracownikom

BBC rozważa likwidację części kanałów

BBC rozważa likwidację części kanałów

Kolekcja Wietrzyk znikała i wracała, Puma milczała. Czy marka dobrze rozegrała ten kryzys?

Kolekcja Wietrzyk znikała i wracała, Puma milczała. Czy marka dobrze rozegrała ten kryzys?

Jak "gównowacenie" internetu uderzyło w portale. Felieton w odpowiedzi Bartoszowi Węglarczykowi

Jak "gównowacenie" internetu uderzyło w portale. Felieton w odpowiedzi Bartoszowi Węglarczykowi