Małgorzata Cieloch po 11 latach odchodzi z UOKiK

Małgorzata Cieloch zakończyła pracę jako rzecznik prasowy Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Z Urzędem była związana przez jedenaście lat.

bg
bg
Udostępnij artykuł:
Małgorzata Cieloch po 11 latach odchodzi z UOKiK
Małgorzata Cieloch

Nie wiadomo jeszcze, kto zastąpi Małgorzatę Cieloch na stanowisku rzecznika prasowego UOKiK-u. Ona sama nie zdradza swoich dalszych planów zawodowych.

- Zawsze byłam za otwartą polityką medialną instytucji i to się nigdy nie zmieni. Znam prawo ochrony konsumentów, komunikowałam takie sprawy jak zakaz dla PGE, który był bardzo trudnym przypadkiem, więc trudny twardy antymonopol też nie był mi obcy. Myślę, że wiedzę uda się wykorzystać w innym miejscu - stwierdza Cieloch w rozmowie z Wirtualnemedia.pl.- Jedenaście lat, czterech prezesów, rocznie około 350 komunikatów, nagrań dziesiątki... Może to wydać się zaskakujące, ale w  badaniach społecznych ostatnio respondenci uznali, że ze słowem UOKiK - kojarzy im się konsument, ochrona, kartel i słowo "cieloch". Co ja mogę więcej powiedzieć? - podsumowuje swoją pracę.

Małgorzata Cieloch jest absolwentką filologii polskiej oraz podyplomowych studiów dziennikarskich ze specjalizacją fotograficzną na Uniwersytecie Warszawskim. W 2006 r. uzyskała dyplom London School of Public Relations.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji