Michał Adamczyk poprowadzi „Z drugiej strony” w TVP Polonia

W sobotę 12 marca na antenie TVP Polonia zadebiutuje program publicystyczny „Z drugiej strony”, w którym podsumowane zostaną najważniejsze wydarzenia tygodnia z dziedziny m.in. polityki i kultury. Magazyn poprowadzi Michał Adamczyk.

Łukasz Brzezicki
Łukasz Brzezicki
Udostępnij artykuł:
Michał Adamczyk poprowadzi „Z drugiej strony” w TVP Polonia
Michał Adamczyk, nowy szef TAI

W każdym odcinku „Z drugiej strony” autorzy pokażą aktualne i najciekawsze wydarzenia w kraju. Celem audycji jest promowanie wiedzy o współczesnej Polsce i Polakach. Tematy skomentują korespondenci zagranicznych mediów pracujący w Polsce oraz cudzoziemcy, którzy od lat żyją w naszym kraju.

- Chcemy rozbudzić w naszych widzach ciekawość. Pragniemy wzmacniać łączący nas wszystkich kulturowy kod, swoiste poczucie więzi i wspólnoty z Polską. Tematy, które będziemy poruszać w programie będą komentowane - mówi Magdalena Tadeusiak, dyrektor TVP Polonia.

Program jest realizowany w studiu TVP. Gospodarzem nowego programu jest Michał Adamczyk, prowadzący główne wydanie „Wiadomości”.

Premierę „Z drugiej strony” w TVP Polonia zaplanowano na sobotę 12 marca o godz. 18.50. Powtórki magazynu będą emitowane w niedzielę (o godz. 5.35) i poniedziałek (o godz. 11.35).

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji