Patryk Pegza i Bartosz Padyasek w jury show „Disco Star”

Kanał Polo TV wiosną br. pokaże trzecią edycję programu „Disco Star”. Nowymi jurorami w talent-show zostali discopolowi wykonawcy Patryk Pegza i Bartosz Padyasek.

pp
pp
Udostępnij artykuł:
Patryk Pegza i Bartosz Padyasek w jury show „Disco Star”
Marcin Miller, Disco Star

Pegza to lider zespołu discopolowego zespołu After Party, zaś Padyasek śpiewa w formacji D Bomb. Obaj w składzie jury programu zastąpili Radosława Liszewskiego i Pawła Jasionowskiego. Trzecią jurorką show pozostaje Shazza.

Jurorzy po raz pierwszy pojawili się na castingu głównym, który zaczął się w środę w Warszawie. W przesłuchaniach z jury biorą udział uczestnicy wyłonieni w precastingach w Katowicach, Lublinie, Białymstoku i w stolicy. Z ich grona zostanie wybranych 36 kandydatów, którzy walczyć będą w kolejnych sześciu odcinkach programu o przejście do półfinału.

Program „Disco Star” ruszy na antenie Polo TV w marcu br. Jego prowadzącym pozostaje Marcin Miller.

Druga edycja formatu „Disco Star” była nadawana w Polo TV wiosną 2014 roku. Jej premierowe odcinki oglądało średnio 158 tys. widzów (dane Nielsen Audience Measurement).

##NEWS http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/dawid-ogrodnik-piotr-glowacki-joanna-kulig-i-aleksandra-hamkalo-w-filmie-disco-polo ##

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji