Przewodnicząca KRRiT dr Agnieszka Glapiak skierowała do wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej oficjalne stanowisko dotyczące opublikowanego w lipcu raportu o praworządności w Polsce. Zastrzeżenia regulatora dotyczą rozdziału poświęconego wolności i pluralizmowi mediów.
Zdaniem KRRiT dokument Komisji opiera się w tej części na nieprawdziwych założeniach i nie uwzględnia ważnych informacji przekazanych podczas przygotowywania raportu. Rada odrzuca m.in. uwagi dotyczące problemów z jej bezstronnością, procedur koncesyjnych oraz oceny zmian w mediach publicznych.
KRRiT krytykuje planowane zmiany w Radzie
Komisja Europejska wskazała w raporcie, że rządowy projekt ustawy medialnej ma odpowiadać na utrzymujące się obawy o niezależność regulatora. Projekt przewiduje m.in. rotacyjną wymianę członków KRRiT, bardziej szczegółowe kryteria dotyczące ich kwalifikacji oraz udział organizacji związanych z rynkiem medialnym w procesie zgłaszania kandydatów. Według KE rozwiązania te mają ograniczać wpływy polityczne i zwiększać odpowiedzialność regulatora.

KRRiT nie zgadza się z tą oceną. Rada podkreśla, że jej członkowie zawsze są wybierani przez Sejm, Senat i prezydenta na podstawie kryterium wiedzy oraz doświadczenia w obszarze mediów, a projekt nie zmienia zasadniczego modelu ich powoływania.
Projekt ustawy zakłada natomiast zwiększenie składu KRRiT do dziewięciu osób oraz wymianę jednej trzeciej jej członków co dwa lata. Zdaniem regulatora rozwiązanie nie zwiększy jego niezależności, lecz umożliwi obecnej koalicji rządzącej wprowadzenie własnych przedstawicieli do Rady. KRRiT ocenia też, że większy skład oznaczałby wzrost wydatków i mógłby wydłużyć podejmowanie decyzji.
Spór o ocenę mediów publicznych
KRRiT sprzeciwia się również stwierdzeniu, że w Polsce trwa reforma mediów publicznych. Zdaniem Rady utrzymywanie TVP, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej w stanie likwidacji powoduje chaos prawny i organizacyjny, a nie wzmacnia ich niezależność.

Regulator zaznacza, że od końca 2023 roku władze spółek mediów publicznych są wyznaczane przez władzę wykonawczą. KRRiT krytykuje także finansowanie ich za pomocą przyznawanych przez rząd dotacji budżetowych, które – według Rady – przekraczają 2 mld zł rocznie i uzależniają nadawców od bieżących decyzji politycznych.
Raport Komisji Europejskiej przedstawia bardziej złożony obraz. KE uznała, że publikacja projektu ustawy medialnej i przeprowadzenie konsultacji publicznych oznaczają pewien postęp w realizacji wcześniejszych zaleceń. Jednocześnie powołała się na Monitor Pluralizmu Mediów z 2026 roku, który nadal wskazuje wysokie ryzyko dla niezależności mediów publicznych i zwraca uwagę, że sposób zarządzania nimi odzwierciedla decyzje polityczne.
Komisja odnotowała również, że likwidatorzy TVP, Polskiego Radia i PAP są powoływani bezpośrednio przez ministra kultury, a przedłużający się stan likwidacji może utrudniać niektórym publicznym nadawcom ubieganie się o unijne granty. Według raportu w ostatnich dwóch latach zmniejszył się udział treści stronniczych i polaryzujących, ale podczas kampanii wyborczych ponownie wzrosła polaryzacja przekazu dotyczącego polityki.

Rada broni procedur koncesyjnych
KRRiT odrzuca też zarzut, że procedury udzielania koncesji są niesprawiedliwe, nieprzejrzyste lub dyskryminacyjne. W stanowisku regulator podkreśla, że postępowania prowadzone są na podstawie wieloletnich przepisów ustawy o radiofonii i telewizji, a decyzje Rady mogą być kontrolowane przez sądy.
Komisja Europejska zwróciła natomiast uwagę na przygotowywaną reformę systemu koncesyjnego. Rządowy projekt zakłada m.in. automatyczne przedłużenie koncesji o dziesięć lat, gdyby KRRiT nie rozstrzygnęła sprawy najpóźniej sześć miesięcy przed upływem jej terminu. KE uznała trwające prace legislacyjne za częściowy postęp w realizacji wcześniejszych rekomendacji.
Rada nie podziela obaw dotyczących gazet i innych mediów wydawanych przez jednostki samorządu terytorialnego. Według KRRiT samorządy działają niezależnie od administracji centralnej, dlatego ich działalność medialna nie powinna być automatycznie utożsamiana z kontrolą polityczną sprawowaną przez rząd.

Komisja Europejska wskazuje z kolei, że część organizacji i ekspertów widzi w mediach samorządowych ryzyko dla pluralizmu oraz uczciwej konkurencji. Zastrzeżenia dotyczą finansowania ich ze środków publicznych, zatrudniania pracowników samorządowych w redakcjach i możliwej zależności przekazu od lokalnych władz.
KRRiT zgadza się z KE w sprawie ochrony dziennikarzy
Jednym z obszarów, w których stanowiska Rady i Komisji są zbliżone, jest bezpieczeństwo dziennikarzy. KRRiT podziela niepokój dotyczący przypadków nękania i zastraszania przedstawicieli mediów, konfiskowania sprzętu oraz blokowania stron internetowych.
Raport odnotował cztery nowe alerty dotyczące Polski na platformie Rady Europy. W systemie Mapping Media Freedom pojawiły się natomiast 23 kolejne zgłoszenia, w tym dotyczące postępowań prawnych przeciwko dziennikarzom, ich dyskredytowania i nękania.

KRRiT zarzuca jednak Komisji, że przy opisywaniu tych przypadków oparła się przede wszystkim na informacjach przekazanych przez inne organizacje, pomijając materiały polskiego regulatora. Według Rady w raporcie nie uwzględniono zarówno jej wypowiedzi podczas marcowej wizyty krajowej, jak i pisemnych odpowiedzi przesłanych Komisji.












