W piątek szef Ministerstwa Cyfryzacji spotkał się z przedstawicielami platform cyfrowych. Rozmowa dotyczyła zapewnienia bezpieczeństwa dzieci w internecie.
– Na spotkaniu platformy zobowiązały się do przeprowadzenia w najbliższych tygodniach szkoleń. Przygotowane będą specjalne kontakty dla polskich służb, by udrożnić ścieżkę komunikacyjną – powiedział Gawkowski.
Kolejnym zobowiązaniem jest przyśpieszenie procesów moderacji treści. – Nie będzie to już trwało wiele godzin, a zgłoszenia z NASK, CBZC i instytucji państwowych będą realizowane w procesach skróconych – wyjaśnił minister.
Podkreślił, że zapowiedział platformom, że będzie pilnował i egzekwował wszystko, co dotyczy bezpieczeństwa w internecie. – Będziemy bezwzględnie monitorowali czas odpowiedzi i reakcji platform – zapowiedział.
Dodał, że poinformował przedstawicieli tych firm, że będzie przekazywał opinii publicznej, jak wygląda współpraca z poszczególnymi platformami. – Będę mówił, kto jest responsywny, która platforma walczy z hejtem i nienawiścią, a która (...) myśli tylko o zarobku – zadeklarował.

Podkreślił, że liczy na podpis prezydenta pod ustawą wdrażającą w Polsce Akt o usługach cyfrowych (DSA) – w tym tygodniu poprawki do niej wprowadził Senat. – Podpis pod DSA jest mi niezbędny, bym mógł za gardło trzymać platformy – powiedział.
Wyjaśnił, że przepisy zakładają natychmiastową wykonalność zlecenia usunięcia danych treści. – Jeżeli tej wykonalności nie będzie, będą milionowe kary. Nie zawaham się, by te milionowe kary platformy płaciły – stwierdził szef MC.
Gawkowski: X to platforma hejterska
Na piątkowe spotkanie w ministerstwie nie przyszli przedstawiciele platformy X. – Chciałem napiętnować bezczelne postępowanie przedstawicieli platformy X, którzy nie przyjechali na spotkanie. Nie przyjechali pewnie dlatego, że platforma X ma najgorsze wyniki dotyczące moderacji treści, jeśli chodzi o ten tydzień krytyczny w Polsce – powiedział Gawkowski.

Przekazał, że spośród zgłoszonych 57 materiałów, platforma X ograniczyła widoczność lub usunęła 20 takich wpisów, a w przypadku 37 nie podjęła żadnych działań.
– To jest oznaka, że na platformie X mamy do czynienia z niebywałym hejtem i brakiem odpowiedzialności. Platforma X to jest platforma hejterska – podkreślił Gawkowski.
Zapowiedział, że jak tylko zostanie podpisane DSA (akt o usługach cyfrowych), rozpoczną się odpowiednie procedury w stosunku do X. – Nie ma i nie będzie świętych krów w Polsce. Jeśli jakaś platforma uważa, że może z jakiejś części świata zarządzać i nie będzie odpowiadała przed prawem, no to będzie – dodał.
Brytyjsko-amerykańska organizacja pozarządowa Center for Countering Digital Hate (CCDH) opublikowała raport dotyczący narażenia nastolatków z krajów Unii Europejskiej na treści dla osób dorosłych na kanałach na X. Sama platforma poinformowała w 2025 r., że korzysta z niej ok. 30 mln osób z pokolenia Z, czyli w wieku od 13 do 22 lat, mieszkających na terenie UE.

"Trzynastolatki z krajów UE są narażone na kontakt z treściami o charakterze seksualnym, gdyż stosowane przez platformę X mechanizmy obronne nie są skuteczne" – oceniło Centrum Przeciwdziałania Nienawiści Cyfrowej (CCDH). Zdaniem ekspertów system weryfikacji wieku użytkownika nie chroni niepełnoletnich. Biuro prasowe serwisu X nie odpowiedziało na prośbę PAP o komentarz w sprawie wyników badań CCDH.
źródło: PAP









