Agencje Goodfellas Group i KDK Events łączą się

Agencja reklamowa Goodfellas Group łączy się ze specjalizującą się w organizacji eventów firmą KDK Events. Oferty obu spółek wzajemnie się uzupełniają, dzięki czemu ma być możliwa kompleksowa organizacja wydarzeń w Polsce i za granicą wzbogacona o zintegrowane działania marketingowe.

bg
bg
Udostępnij artykuł:
Agencje Goodfellas Group i KDK Events łączą się

W ramach współpracy Goodfellas Group będzie skupiała się na działaniach dla klientów komercyjnych z naciskiem na branding oraz internet. Natomiast KDK Events uzyska wsparcie zarówno przy realizacji wydarzeń komercyjnych, jak i projektów dla sektora publicznego.

W ramach współpracy do zarządu Goodfellas Group dołączyły dwie osoby: Katarzyna Ozimińska, prezes KDK Events oraz Agnieszka Maciątek, project manager. Natomiast do zarządu KDK Events dołączył Michał Michałowski, założyciel Goodfellas Group.

- Cieszymy się na dalszą, a w tym wypadku jeszcze bliższą współpracę z Goodfellas Group, która umożliwia nam specjalizację i podnoszenie kompetencji w działaniach komercyjnych. Dzięki bogatej wiedzy z zakresu eventów organizowanych dla sektora publicznego możemy wykorzystać ją również w działaniach dla klientów komercyjnych - przekonuje Katarzyna Ozimińska, prezes KDK Events.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji