IKEA na wieszakach promuje 20-lecie sklepu k. Warszawy

Z okazji 20-lecia działania sklepu IKEA w Jankach k. Warszawy zorganizowano mobilną wystawę fotograficzną, której nośnikami są charakterystyczne dla tej sieci wieszaki. Za kreację i realizację akcji odpowiada agencja Mrufka.

tw
tw
Udostępnij artykuł:

Mobilna wystawa prezentuje zdjęcia pokazujące powstawanie i rozwój sklepu IKEA w podwarszawskich Jankach, a przy okazji metamorfozę Warszawy w ciągu ostatnich 20 lat.

- W 1993 roku sklep IKEA Janki miał 13,5 tysiąca metrów kwadratowych powierzchni, a w asortymencie 6 tysięcy artykułów. Mimo że dziś wydaje się, że była to skromna powierzchnia i niewielka ilość asortymentu, 20 lat temu był to prawdziwy przełom. Nowoczesny i kolorowy design był wielką odmianą po latach PRL-u, dlatego niemal od razu podbił serca mieszkańców Warszawy - wspomina Karol Barcal, local marketing manager IKEA Janki.

grafika

Wystawa fotograficzna w ostatnich dniach podróżowała po całej Warszawie, np. we wtorek była m.in. na Dworcu Centralnym, na Nowym Świecie, w Parku Kazimierzowskim i na Marszałkowskiej. Natomiast od soboty 27 lipca do niedzieli 4 sierpnia będzie umieszczona przed sklepem IKEA Janki.

grafika

Za kreację i realizację wystawy odpowiada agencja Mrufka należąca do Grupy IMC.

grafika
Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji