Purina Adventuros promuje się aktywacją z Endomondo

Z początkiem sierpnia wystartowała kampania marki należącej do koncernu Nestlé - Purina Adventuros. W ramach działań przygotowana została aktywacja z aplikacją dla uprawiających sporty Endomondo.

jd
jd
Udostępnij artykuł:

W ramach działań promujących markę przekąsek dla psów Purina Adventuros przygotowano 20-sekundowy spot telewizyjny, który emitowany będzie w National Geographic, Puls 2, Viasat Nature. Dodatkowo przewidziano komunikację w social mediach.

Marka we współpracy z Endomondo przygotowała aktywację pod hasłem „Łapa w łapę. Bieg po przygodę”. Wyzwanie polega na gromadzeniu kilometrów przebytych wspólnie ze swoim psem - im więcej, tym większa szansa na zwycięstwo - na pierwsze 23 osoby z najlepszym wynikiem czekają nagrody - zestawy do biegania z psem lub bony na zakupy w sklepie Decathlon. Konkurs trwa od początku sierpnia do końca września.

W dniach 2-3 września marka zorganizuje w Warszawie event „Latające psy”, podczas którego będzie można zrobić sobie z pupilem nietypowe zdjęcie oraz wypróbować nowe przekąski.

Za realizację spotu odpowiada agencja McCann, za sampling produktów podczas eventu - High Frequency.  Za aktywację z Endomondo oraz zakup i planowanie mediów odpowiada dom mediowy MEC.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji