Sophia Loren zagra w filmie "La voce umana"

78-letnia aktorka Sophia Loren wraca na duży ekran.

mniej / megafon.pl / zero
mniej / megafon.pl / zero
Udostępnij artykuł:

Aktora zagra główną rolę w filmie swojego 40-letniego syna, Edoardo Ponti.

Projekt nosi tytuł "La voce umana" ("The Human Voice"). Podstawą scenariusza jest francuski monodram Jeana Cocteau, który po raz pierwszy trafił na deski teatru w 1930 roku. Kinowa wersja dzieła będzie zrealizowana w dialekcie neapolitańskim.

Akcja filmu rozgrywać się będzie w Rzymie, Neapolu i Ostii. Zdjęcia rozpoczną się jeszcze w tym miesiącu i potrwają trzy tygodnie.

Dla Sophii Loren będzie to pierwsza rola filmowa od trzech lat. Ostatnio pojawiła się we włoskiej produkcji telewizyjnej "La mia casa e 'piena di specchi" ("My House if Full of Mirrors"), autobiograficznym filmie, w którym zagrała... własną matkę. Margareth Made wcieliła się natomiast w młodą Loren. Co więcej, dla ikony włoskiego kina będzie to pierwsza główna rola od 2004 roku, kiedy to pojawiła się w komedii "Peperoni ripieni e pesci in faccia" ("Too Much Romance … It's Time For Stuffed Peppers").

Dla Eduardo Pontiego nie będzie to pierwsza okazja do pracy z matką. Aktorka zagrała bowiem u niego w 2002 roku w jego debiucie reżyserskim, w dramacie "Cuori estrani" ("Between Strangers").

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji