Jesteś z branży mediów, marketingu i PR? Obserwuj nas na LinkedIn.
Zawodowe drogi braci Karnowskich rozeszły się nieco ponad rok temu. Michał – razem z Marcinem Tulickim i Michałem Adamczykiem – odszedł z telewizji wPolsce24 i pozostałych mediów należących do Fratrii. Został też odwołany z zarządu spółki, natomiast zachował niewielki pakiet jej udziałów.
Od jesieni zeszłego roku Michał Karnowski, Marcin Tulicki i Michał Adamczyk tworzą kanał youtube’owy TAK!
Trochę światła na okoliczności biznesowego rozstania braci padło w poniedziałek na platformie X. Przedstawiciele telewizji wPolsce24 alarmowali tam, że po zmianie pod koniec sierpnia w badaniu telemetrycznym Nielsena mocno zmalały wyniki stacji. Temat obszernie omawiano na jej antenie, natomiast dla portalu Wirtualnemedia.pl na zarzuty odpowiedziała szefowa Nielsena Lucyna Koba.

Michał Karnowski o "przepaleniu 30 mln zł" i "próbie okradzenia z udziałów"
Odpowiadając na wpis dziennikarza wPolsce24 Wojciecha Biedronia, Michał Karnowski ocenił, że "teza o manipulacji panelem przez Nielsena nie wytrzymuje krytyki, bo oznaczałaby spisek przeciwko wyłącznie jednej stacji – innym aż tak nie spadło".
– Szukałbym przyczyn jednak gdzie indziej. Może w zmianie ramówki – właśnie w sierpniu? Doborze tematów? Ustawieniu gwiazd stacji na antenie? Zdejmowaniu programów, które komercyjnie ciągnęły antenę po starcie? Raczej nie w dobrej robocie dziennikarzy – wyliczył.
Do jego tez szybko odniósł się Jacek Karnowski, redaktor naczelny wPolsce24 i członek zarządu Fratrii. – Bracie, zajmij się swoimi dealami lobbingowymi, wpychaniem wódki i tytoniu Polakom, pieniędzmi z Zondacrypto, a nie atakowaniem stacji, którą porzuciłeś i chciałeś zatopić. Radzimy sobie i sobie poradzimy – zapewnił.

W odpowiedzi Michał Karnowski odniósł się do wyników biznesowych Fratrii. – Daleko zaszedłeś, Jacku. Ale ostrzegałem – bierzesz się za coś, na czym się nie znasz. Przepaliliście w rok 30 milionów pożyczonych pieniędzy, a wyniki na dnie. Dlatego musiałem odejść – choć ostatecznie mnie wyrzucono, bo ostrzegałem. Poważny człowiek nie przepala 30 milionów. Na tym kończę, by nie dawać radości gawiedzi – stwierdził.
Jacek Karnowski nie pozostawił tego bez odpowiedzi. – Nie zaczepiłem Cię ani razu, ani razu, Ty mnie i nas atakowałeś kilkanaście razy. Inauguracją nowego przedsięwzięcia było wielkie plucie na byłą firmę. Ale są granice, więc reaguję. Odszedłeś sam, bo uważałeś, że firma więzi Twój napoleoński potencjał. Ps. Nie będziesz zaczepiał, to nie będę odpowiadał. Proste – napisał.
– Słowo plucie też zarezerwujmy na inne okazje. Musiałem powiedzieć, że mnie wyrzucono i dlaczego. Do tego trwająca próba okradzenia mnie z udziałów – odpowiedział Michał Karnowski.

– Życzę Wam powodzenia. Jak TV wPolsce zrobi coś fajnego, chwalę. Jak głupiego – też się wypowiem. Tak jak o innych mediach. Nie jesteśmy w sekcie, choć czasem tak się zachowujecie. Tezę, że wyniki stacji mogą być zaniżone przez manipulację wielokrotnie suflowałeś wcześniej – zawsze odpowiadałem, że to zła ścieżka i zabierałem się do pracy. Teraz też warto to zrobić – zasugerował. – PS. Wiesz, że z Zondy nie wzięliśmy ani złotówki – a mimo to powielasz ten przekaz. To kłamstwo. Nie powinieneś – dodał.
Karnowski przekaże uwagi akcjonariuszom i partnerom Fratrii
Michał Karnowski pytany przez Wirtualnemedia.pl, w jaki sposób prowadzona jest próba pozbawienia go posiadanych akcji Fratrii, nie chce zdradzić żadnych dalszych informacji. – Dziękuję za kontakt, ale nie będę się teraz w tych sprawach wypowiadał – zaznaczył.

– Swoje stanowisko prześlę akcjonariuszom i partnerom Fratrii – zapowiedział.
W firmie od lat największymi wspólnikami są dwa podmioty związane z senatorem PiS Grzegorzem Biereckim. Według stanu z początku 2026 roku Spółdzielczy Instytut Naukowy G. Bierecki miał 50,18 proc. walorów, a luksemburska spółka SaltLux Holding – 29,31 proc.
Pozostali udziałowcy to zaś Jacek Karnowski (6,7 proc.), Michał Karnowski (2,04 proc.) i prezes Fratrii Romuald Orzeł (0,22 proc.), a 11,55 proc. walorów należało do samej spółki. Jej kapitał własny składał się wówczas ze 135,1 tys. udziałów.

Fratria z Apellą dalej stratna
Czy Fratria rzeczywiście "przepaliła" 30 mln zł? Od 2024 roku firma mierzy się z dwoma niekorzystnymi trendami. Z jednej strony po zmianie władzy pod koniec 2023 roku z należących do firmy mediów swoje kampanie wycofała zdecydowana większość państwowych firm i instytucji. Z drugiej strony spółka od jesieni 2024 roku ponosi koszty koncesji i emisji naziemnej telewizji wPolsce24.
W konsekwencji – jak opisywaliśmy szczegółowo – w 2024 roku Fratria przy spadku przychodów o 33,7 proc. do 27,04 mln zł zanotowała 17,55 mln zł straty netto, wobec 6,77 mln czystego zysku rok wcześniej.
Z początkiem września 2025 roku firma wchłonęła natomiast agencję marketingową Apella, obsługującą m.in. SKOK-i i Kasę Stefczyka. Apella w 2024 roku wypracowała 16,51 mln zł przychodów sprzedażowych, o 37,1 proc. mniej niż rok wcześniej (26,26 mln), zaś przy skurczeniu się pozostałych kosztów operacyjnych z 9,5 mln zł do 598,8 tys. jej rentowność netto podskoczyła z 6,12 mln straty do 2,65 mln zysku.

W całym 2025 roku Fratria zanotowała 42,41 mln zł przychodów sprzedażowych. Jej koszty operacyjne były dużo wyższe – sięgnęły 76,5 mln zł, z czego 28,85 mln poszło na usługi obce, 25,03 mln na wynagrodzenia, zaś 14,7 mln na podatki i opłaty.
W konsekwencji spółka zanotowała 34,09 mln zł straty sprzedażowej brutto. Rentowność operacyjną i netto podźwignęły zaś pozostałe przychody operacyjne w wysokości 30,76 mln zł (przy zaledwie 1,29 mln analogicznych kosztów).
W rachunku zysków i strat nie wskazano, co złożyło się na owe przychody (wpływy z dotacji i sprzedaży aktywów trwałych były symboliczne). Część to wpłaty od widzów na działalność telewizji wPolsce24 (stacja zachęca do tego non stop). Dla porównania, TV Republika w 2025 r. osiągnęła wzrost r/r pozostałych przychodów operacyjnych z 34,53 do 55,56 mln zł.

Natomiast Fratria w zeszłym roku miała 3,61 mln zł straty operacyjnej i 6,2 mln straty netto.
Mimo tej straty kapitały własne spółki, w związku z przejęciem Apelli, poszły w górę z 5,57 do 13,51 mln zł. Na koniec 2025 roku firma miała 26,01 mln zł zobowiązań długoterminowych (czyli do spłaty za ponad 12 miesięcy), z czego 5,11 mln zł to kredyty i pożyczki.
Akcje zamiast udziałów, dwie dopłaty do kapitału
W 2026 roku we Fratrii nastąpiły kolejne zmiany. Wiosną firma przekształciła się ze spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w spółkę akcyjną. Ta pierwsza została wykreślona z Krajowego Rejestru Sądowego w połowie czerwca, ale wcześniej całą jej działalność przeniesiono do noszącej taką samą nazwę spółki akcyjnej, wpisanej do KRS w połowie kwietnia.

Władze i struktura akcjonariatu Fratrii pozostały przy tym bez zmian. Zarząd tworzą Romuald Orzeł jako prezes, Henryk Uzdrowski i Jacek Karnowski, a w radzie nadzorczej są Grzegorz Bierecki, Dominik Bierecki i Andrzej Sosnowski.
W przypadku akcjonariatu stan niezmienny utrzymywał się krótko. Na początku maja walne zgromadzenie akcjonariuszy postanowiło, że spółka wyemituje dla SaltLux Holding 67,5 tys. swoich nowych walorów serii C, po 100 zł za sztukę (czyli za 6,75 mln zł). W KRS podwyższenie kapitału w efekcie tej emisji wpisano na początku sierpnia.
Natomiast na mocy decyzji walnego zgromadzenia z 10 września firma wyemitowała dla SaltLux Holding 40 tys. akcji serii D po 100 zł za sztukę, inkasując 4 mln zł. Te akcje są uprzywilejowane co do poziomu dywidendy (na każdą przypada o 50 proc. wypłaty z zysku więcej niż na walory z pozostałych serii), za to nie dają żadnych głosów na walnych.

Za emisją na takich warunkach opowiedzieli się wszyscy inwestorzy obecni na walnym, posiadający w sumie walory stanowiące 90,94 proc. kapitału.
W efekcie tych dwóch emisji kapitały własne Fratrii poszły w górę z 13,51 do 24,26 mln zł. SaltLux Holding po zakupie nowych walorów ma już 60,6 proc. całego kapitału spółki. Pozostali inwestorzy zanotowali zaś spore spadki swoich udziałów, z czego Jacek Karnowski – z 6,7 do 3,7 proc., a Michał Karnowski – z 2,04 do 1,13 proc.
We wtorek nie otrzymaliśmy od Fratrii odpowiedzi, dlaczego firma zmieniła formułę prawną działalności i na co przeznaczyła pieniądze ze sprzedaży nowych akcji.












