Jesteś z branży mediów, marketingu i PR? Obserwuj nas na LinkedIn.
Należąca do Fratrii stacja spadkowi widowni poświęciła w poniedziałek swoje poranne pasmo. Relacjonowano, jak Jacek Karnowski, redaktor naczelny wPolsce24, przywiózł do siedziby KRRiT pismo w sprawie określanej przez niego jako "bardzo ważna, gardłowa i dziwna".
– Nagle rośniemy, zyskujemy widzów i następuje załamanie. Mniej więcej jedna trzecia naszego wyniku znika. To oczywiście są ogromne pieniądze. Przeprowadzamy wewnętrzne śledztwo i okazuje się, że firma Nielsen, faktyczny monopolista na rynku, bez konsultacji z nami zmieniła sposób liczenia oglądalności, dołączając tajemnicze platformy internetowe i premiując największych nadawców, a uderzając w nasze podstawowe interesy – mówił Karnowski.
– Ten pomiar to jest jak wynik partii politycznej w wyborach. W zależności od tego, ile wyjdzie w badaniu, tyle pieniędzy dostajemy za emitowane reklamy. To podstawowa waluta rynku telewizyjnego. Jeżeli jesteśmy zaniżani, drastycznie spadają nasze dochody, zagrażając naszemu funkcjonowaniu. Zaczyna się rok wyborczy i pytanie o to, czy istnieją niezależne media, ma fundamentalne znaczenie dla polskiej demokracji – dodał.

Stacja ruszyła też z akcją "Nie damy się okraść!", apelując do swoich widzów o solidarność i wsparcie.
wPolsce24 wyżej niż Polsat News i Wydarzenia 24
Karnowski powiedział, że spadek udziału o 30 proc. miał miejsce po 27 sierpnia. Biuro prasowe wPolsce24 nie odpowiedziało nam, jakiego okresu dotyczy ta liczba.
Wyniki miesięczne pokazują spadki wyników stacji, ale o zupełnie innej dynamice. Jak informowaliśmy, wg danych Nielsena we wrześniu 2026 r. telewizja wPolsce24 miała 1,28 proc. udziału w rynku i średnio 71,4 tys. widzów. Przed rokiem było to 1,35 proc. udziału i 74,1 tys. widzów. Oznacza to spadek udziału o 5,2 proc. rok do roku.
Spadek miesiąc do miesiąca jest wyraźniejszy. W sierpniu wPolsce24 miała 1,48 proc. udziału w rynku, więc przy 1,28 proc. we wrześniu straciła miesiąc do miesiąca około 13 proc. Trzeba jednak zauważyć, że od września ruszyły jesienne ramówki w dużych stacjach.

Wynik wPolsce24 nadal był wyższy niż Polsat News, który we wrześniu miał 1,26 proc. udziału. Stacja Jacka Karnowskiego pozostawała też przed Wydarzeniami24 z wynikiem 1,15 proc.
Co ciekawe, flagowy program informacyjny stacji "Wiadomości wPolsce24", emitowany o godz. 19.30, gromadził we wrześniu 214 tys. widzów. To o 50 tys.... więcej niż rok temu.
Nielsen zaprzecza zmianie metodologii
O komentarz do zarzutów stacji poprosiliśmy firmę Nielsen. – Zaprzeczam, jakobyśmy w ostatnim czasie wprowadzali zmiany metodologii pomiaru oglądalności kanałów telewizyjnych w Polsce. Metodologia badania telemetrycznego jest regularnie audytowana, a wszelkie zmiany są zapowiadane z odpowiednim wyprzedzeniem – poinformowała nas Lucyna Koba, prezeska Nielsena.
Zaznaczyła, że 27 sierpnia br. firma wprowadziła w kilku krajach, w tym również w Polsce, możliwość pomiaru reklam emitowanych w serwisach streamingowych na CTV (Nielsen ONE Ads). O tej zmianie firma informowała klientów i rynek.

– Jest to odrębne badanie, które umożliwia pomiar wyświetleń reklam na CTV oznaczonych tagami Nielsen w ramach otwartego ekosystemu, aplikacji CTV oraz zasobów programatycznych. Jest to badanie prowadzone w ramach odrębnego systemu Nielsen One Ads, poza badaniem oglądalności telewizji, czyli bez udziału panelu telemetrycznego i wpływu na tenże – tłumaczy Koba.
W przypadku kanałów o mniejszej widowni wpływ na spadek w badaniu panelowym może mieć np. wyjazd części panelistów oglądających daną stację na wakacje. Taka sytuacja nie jest mocno widoczna w wynikach w długim okresie miesięcznym, ale przy wynikach dotyczących konkretnych dni czy pasm może mieć znaczenie.
Sugestie, że za gorszymi wynikami stacji stoi manipulacja badaniem Nielsena, zakwestionował w portalu X Michał Karnowski, który na przełomie sierpnia i września 2025 zniknął z wPolsce24 i przeszedł do nowego Kanału TAK!; Jacek Karnowski odpowiedział mu ostro, przypominając o jego odejściu ze stacji.

Fratria zwróciła się do KRRiT
W piśmie skierowanym do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Fratria domaga się od regulatora zweryfikowania, w jaki sposób modyfikacje wskaźników telemetrycznych odbiły się na pozycji mniejszych kanałów.
– Biorąc pod uwagę monopolistyczną pozycję Nielsena na polskim rynku mediów elektronicznych, każda zmiana wprowadzana przez tę firmę – mogąca skutkować drastycznymi zmianami w pomiarze oglądalności – powinna być szeroko konsultowana nie tylko z największymi nadawcami, ale także z innymi uczestnikami tegoż rynku – czytamy w piśmie.
Anna Ostrowska, rzecznik prasowy KRRiT, potwierdziła otrzymanie dokumentu. Poinformowała nas, że dr Agnieszka Glapiak, przewodnicząca KRRiT, zwróci się do Nielsena z prośbą o szczegółowe wyjaśnienia i odniesienie się do zarzutów nadawcy.

– Kwestie dotyczące pomiaru oglądalności i słuchalności są kluczowe dla rynku medialnego. W związku z tym przewodnicząca KRRiT zgłosiła do budżetu na 2027 rok zapotrzebowanie na środki na nową jednostkę, która realizowałaby własne zadania badawcze oraz te wynikające z rozporządzenia Aktu o Wolności Mediów (EMFA). Do zadań nowej jednostki należałoby m.in. monitorowanie struktury własnościowej mediów, śledzenie przepływu środków publicznych przeznaczanych na media oraz prowadzenie pomiarów oglądalności i słuchalności – napisała Ostrowska.
W przeszłości swoje badanie mediów przygotowywał stworzony przez KRRiT Krajowy Instytut Mediów, ale projekt zamknięto przed startem.
Warto przypomnieć, że władze TVP za czasów prezesury Jacka Kurskiego przez kilka lat krytykowały dane telemetryczne Nielsena jako niemiarodajne, ale także faworyzujące widownię z największych miast. Kurski – prezentując wyniki oglądalności programów nadawcy – posługiwał się wynikami z Modelu Oglądalności Rzeczywistej (MOR), opartego na danych z dekoderów Netii.












