Milion widzów walki Artura Szpilki z Deontayem Wilderem w Polsacie i Polsacie Sport

W nocy z soboty na niedzielę odbywała się gala z Barclays Center, którą w Polsce transmitował Polsat i Polsat Sport. Jej średnia oglądalność na obu antenach wyniosła 860 tys. widzów, a walka Artura Szpilki z Deontayem Wilderem przyciągnęła niemal milion oglądających.

mk
mk
Udostępnij artykuł:
Milion widzów walki Artura Szpilki z Deontayem Wilderem w Polsacie i Polsacie Sport
Shutterstock.com

Całą galę z Barclays Center w Polsacie i Polsacie Sport można było oglądać między godz. 3.00 a 6.00 (w nocy z 16 na 17 stycznia br.). Jej średnia widownia na obu antenach wyniosła 860 tys. osób - wynika z danych Nielsen Audience Measurement, udostępnionych przez Telewizję Polsat.

Natomiast starcie Artura Szpilki o pas mistrzowski WBC miało niemal milion, co przełożyło się na 74,6 proc. udziału w rynku telewizyjnym wśród wszystkich widzów i 64,7 proc. w grupie komercyjnej 16-49.

Najwyższą chwilową widownię (1,06 mln oglądających) obie anteny zanotowały tuż po walce Artura Szpilki z Deontayem Wilderem, kiedy to Polak leżał na ringu znokautowany przez Amerykanina (było to około godz. 5.42).

Dodajmy, że wśród męskiej części widowni w grupie komercyjnej walka Szpilka - Wilder przyciągnęła 71,4 proc. odbiorców.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Akcja przeciwko piratom IPTV z udziałem polskich służb. Wiele zatrzymań

Akcja przeciwko piratom IPTV z udziałem polskich służb. Wiele zatrzymań

Grupa Canal+ szuka nowych inwestorów. Zrealizowała obietnicę sprzed fuzji

Grupa Canal+ szuka nowych inwestorów. Zrealizowała obietnicę sprzed fuzji

Amerykanie usuwają rosyjski komunikator z App Store

Amerykanie usuwają rosyjski komunikator z App Store

Visa sponsorem Polskiego Związku Narciarskiego

Visa sponsorem Polskiego Związku Narciarskiego

Nowa funkcja w Google dla wydawców

Nowa funkcja w Google dla wydawców

Koniec internetu dla ludzi? Algorytmy i boty zaczynają dominować sieć

Koniec internetu dla ludzi? Algorytmy i boty zaczynają dominować sieć