Jesteś z branży mediów, marketingu i PR? Obserwuj nas na LinkedIn.
"Zrozumiałe jest, że dramatyczne wydarzenia ostatnich dni w szkołach wywołują strach i niepokój. Niestety, w sieci przybywa również dezinformacji i niepotwierdzonych teorii" – wskazał we wpisie Gawkowski.
Poinformował, że w ostatnich godzinach służby zaobserwowały w internecie "rosnące narracje" dotyczące teorii spiskowych i podważające zaufanie do służb oraz instytucji państwa.
"Nie dajmy się manipulować. Zachowajmy spokój i czujność. Sprawdzajmy informacje, zanim je udostępnimy. Nie pozwólmy, aby dezinformacja potęgowała strach" – zalecił.
Wicepremier podkreślił, że służby państwa działają i są obecne w szkołach. Poinformował ponadto, że wydał polecenie prowadzenia 24-godzinnego monitoringu sieci, również w weekend, pod kątem wyszukiwania niebezpiecznych treści. Wyjaśnił, że wszystkie niepokojące sygnały NASK na bieżąco przekazuje policji.

"Chciałbym uspokoić opinię publiczną, że nie ma potwierdzonych dowodów, że te zdarzenia, które miały miejsce, są częścią skoordynowanej operacji lub internetowego challenge’u" – zaznaczył Gawkowski.
W piątek NASK poinformował PAP, że po atakach w szkołach w różnych częściach kraju w sieci pojawiło się wiele niepotwierdzonych i niezweryfikowanych informacji.
Eksperci przekazali, że wiele krążących w sieci wiadomości o rzekomych zagrożeniach przypomina tzw. łańcuszki szczęścia, które są przesyłane między znajomymi, a ich pierwotny nadawca pozostaje nieznany.

NASK apeluje
"Dlatego też apelujemy o nieprzekazywanie niesprawdzonych informacji, sprawdzanie oficjalnych komunikatów oraz monitoring aktywności dzieci i młodzieży w internecie" – czytamy w komunikacie NASK przesłanym PAP.
Szef MSWiA Marcin Kierwiński przekazał podczas konferencji prasowej, że w piątek do godziny 12.00 skontrolowano 15 tysięcy szkół. W akcję zaangażowanych było 24 tys. policjantów. Zatrzymano 19 osób. Podkreślił, że działania będą kontynuowane do czasu wyjaśnienia wszelkich wątpliwości.
W czwartek w szkole podstawowej w Leszczydole-Nowinach (woj. mazowieckie) 15-latek zaatakował trzy osoby, w tym 37-letnią pracownicę placówki, która zmarła. Dzień wcześniej w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce 19-latek zaatakował nożem dziewięć osób, w tym pięcioro uczniów i dwoje nauczycieli. Miał również plecak z materiałem wybuchowym domowej roboty.

Policjanci udaremnili też prawdopodobny atak w szkole w Sierpcu. Zatrzymany 17-latek, który groził, że "zrobi coś złego", usłyszał zarzuty i został aresztowany na dwa miesiące.
Po informacji o tym, że jeden z napastników miał na sobie kask z kamerą do transmisji nagrania, pojawiły się informacje o rzekomym challenge’u wśród uczniów.
źródło: PAP













