Mobilne serwisy społecznościowe coraz popularniejsze w Europie

55,1 miliona użytkowników z określanych jako EU5 pięciu największych państw Europy Zachodniej (Francja, Niemcy, Włochy, Hiszpania, Wielka Brytania) odwiedziło we wrześniu bieżącego roku strony portali społecznościowych i blogi z poziomu urządzeń mobilnych.

km
km
Udostępnij artykuł:

To o 44 proc. więcej w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego (38,4 mln) - wynika z danych firmy badawczej comScore.

Stanowili oni 23,5 proc. ogólnej liczby użytkowników mobilnych urządzeń w omawianym regionie, a prawie połowa z nich (46,8 proc.) na objęte analizą strony wchodziła codziennie.

Większość użytkowników odwiedziło we wrześniu portale społecznościowe i blogi za pośrednictwem mobilnej przeglądarki internetowej (31,3 mln). Jednocześnie dwukrotnie - do 24,2 miliona - wzrosła liczba osób korzystających w tym celu z mobilnych aplikacji.

grafika

Najchętniej odwiedzanym portalem społecznościowym przez użytkowników urządzeń mobilnych z EU5 był we wrześniu Facebook (39 mln), przed Twitterem (8.6 mln), hiszpańskim Tuenti.com (2.3 mln) oraz LinkedIn (2.2 mln). W ciągu roku popularność Twittera i LinkedIn wzrosła ponad dwukrotnie. 

grafika
Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń