Niepokojąca forma cyberprzemocy wśród nastolatków. Wykorzystują znaną platformę

Działający przy NASK Dyżurnet.pl ostrzega przed nową formą cyberprzemocy. Nastolatki wystawiają na platformę sprzedażową ogłoszeń ze zdjęciami, których treść upokarza rówieśników. Jak wskazuje Agnieszka Kwaśniewska-Sadkowska, radczyni prawna, taki "żart" prawnie można zakwalifikować jako handel ludźmi. A za czyny dzieci odpowiedzialność mogą ponieść rodzice.

Justyna Dąbrowska-Cydzik
Justyna Dąbrowska-Cydzik
Udostępnij artykuł:
Niepokojąca forma cyberprzemocy wśród nastolatków. Wykorzystują znaną platformę
fot. Dyżurnet

Imię: Pe*ał

cena: 112 zł

stan: zadowalający

opis: "Trochę spier***ony, karmić tylko przez kij, gryzie i nie jest szczepiony".

kategoria: sport -> części rowerowe -> pe*ały.

To treść jednego z ogłoszeń zamieszczonych na Vinted. Dołączono do niego zdjęcie nastolatka. Eksperci z Dyżunet.pl dotarli do wielu podobnych przykładów przemocy rówieśniczej na tej platformie.

– To cyberprzemoc. Jej celem jest upokorzenie konkretnej osoby – mówi nam Natalia Fabisiak z Dyżurnet.pl – zespołu, który w ramach działań NASK reaguje na nielegalne treści w internecie.

Jak opisują eksperci z Dyżurnet.pl, ogłoszenia zawierają ośmieszające zdjęcia nastolatków wraz z krzywdzącym opisem i podaną konkretną ceną. Posługują się językiem nienawiści. Krytykują wygląd, orientację seksualną. Upokarzają konkretną osobę. I chcą dotrzeć z wyśmiewającym przekazem do jak największego grona użytkowników.

– Trend związany z publikacją krzywdzących ofert na portalu sprzedażowym – Vinted – obserwujemy od kilku miesięcy. Otrzymujemy w tej sprawie zgłoszenia oraz prowadzimy monitoring serwisu, dzięki czemu możemy stwierdzić, że zdecydowanie jest to aktualny trend, budzący niestety duże zainteresowanie dzieci i młodzieży – zauważa w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Natalia Fabisiak z Dyżurnet.pl.

Przemoc zadawana online na popularnym portalu

W niektórych przypadkach algorytm portalu działał w taki sposób, że podpowiadał krzywdzące ogłoszenia w sugerowanych ofertach na głównej stronie – zwracają uwagę przedstawiciele Dyżurnet.pl.

– To pokazuje, że automatyczne systemy rekomendacji nie zawsze rozpoznają przemocowy charakter treści, a tym samym mogą przyczyniać się do jej dalszego rozpowszechniania – zaznacza Fabisiak.

Zespół Dyżurnet.pl poinformował platformę Vinted o wykrytych naruszeniach. Zgłaszane treści są na bieżąco usuwane przez administratorów serwisu.

Krzywdzące treści na platformie zgłaszamy do administratora serwisu, informując, że w opinii naszego zespołu jest to cyberprzemoc. W tym przypadku reakcja platformy jest naprawdę zdecydowana i przemocowe treści po naszym zgłoszeniu szybko są usuwane ze strony. To pokazuje, że warto reagować na wszelkie przejawy cyberprzemocy, na które natrafiamy w internecie.

Natalia Fabisiak
Dyżurnet.pl (NASK)

Przemoc w sieci, dotkliwe konsekwencje

Przemoc rówieśnicza w środowisku online stanowi poważny problem. Z raportu NASK "Nastolatki" wynika, że 29 proc. młodzieży doświadczyło w sieci wyzywania, 19 proc. – ośmieszania, a 18 proc. – poniżania.

– Jako Zespół Dyżurnet.pl zawsze podkreślamy, aby widząc cyberprzemoc w sieci, zareagować i zgłosić treść do administratora serwisu. Zgłoszenie można wysłać również do nas za pomocą formularza na stronie internetowej dyzurnet.pl lub mailowo na adres: dyzurnet@dyzurnet.pl – wyjaśnia Fabisiak.

Zdaniem ekspertki dzieci dotknięte cyberprzemocą, a także jej świadkowie, powinny szukać wsparcia u zaufanych dorosłych – rodziców, opiekunów lub pedagogów.

– Wspólnie mogą zastanowić się, jakie kroki należy podjąć. To bardzo ważne, aby dziecko w tym trudnym momencie czuło wsparcie i zrozumienie – zaznacza Natalia Fabisiak.

O szkodliwych skutkach cyberprzemocy dla psychiki młodego człowieka mówi nam Marta Wojtas, psychoterapeutka Poradni Dziecko w Sieci Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.

Przemoc z wykorzystaniem portalu Vinted może nieść podobne konsekwencje jak inne formy cyberprzemocy. Jej celem jest najprawdopodobniej poniżenie i ośmieszenie danej osoby, a także podważenie jej poczucia własnej wartości. Dla części sprawców zamieszczenie takiego ogłoszenia może wydawać się jedynie żartem, jednak dla osoby poszkodowanej może wiązać się z bardzo poważnymi skutkami emocjonalnymi. Może wywoływać wstyd, lęk, poczucie zranienia, upokorzenia oraz utratę poczucia własnej wartości. Nie powinniśmy bagatelizować takich sytuacji, ponieważ ich wpływ na dobrostan psychiczny dziecka lub nastolatka może być bardzo dotkliwy.

Marta Wojtas
Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę

Ekspertka dodaje, że prowadzona przez FDDS Poradnia Dziecko w Sieci otrzymuje sygnały o nadużyciach podobnych do tych opisywanych.

– Cyberprzemoc ma wiele różnych oblicz, a młodzi ludzie potrafią wykorzystywać w tym celu coraz to nowe narzędzia, platformy i sposoby działania. W praktyce oznacza to, że nieustannie pojawiają się nowe formy przemocy oraz nowe miejsca, w których jest ona stosowana. Taka jest współczesna rzeczywistość cyfrowa, dlatego tak ważne jest regularne rozmawianie z młodymi ludźmi o bezpieczeństwie online i prowadzenie działań edukacyjnych. Dzięki temu mogą oni lepiej rozumieć, że pewne zachowania, nawet jeśli są przedstawiane jako żart lub formę zabawy, mogą wyrządzać realną krzywdę i wiązać się z poważnymi konsekwencjami zarówno dla osób poszkodowanych, jak i dla sprawców tłumaczy Marta Wojtas.

Konsekwencje prawne przemocy zadanej online

Nasza rozmówczyni wskazuje także, że publikacja cudzego wizerunku w formie ogłoszenia na portalu sprzedażowym może zostać zakwalifikowana nawet jako handel ludźmi, co jest poważnym przestępstwem zagrożonym karą od 3 do 20 lat więzienia. Odpowiedzialność prawna zależy od wieku sprawcy – wskazuje z kolei Agnieszka Kwaśniewska-Sadkowska, radczyni prawna Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.

– Dzieci poniżej 10. roku życia nie odpowiadają prawnie samodzielnie. Ewentualne konsekwencje poniosą rodzice w ramach postępowania o ograniczenie władzy rodzicielskiej lub sprawy cywilnej o naruszenie dóbr osobistych. Dzieci po ukończeniu dziesięciu lat mogą odpowiadać za tzw. demoralizację przed sądem rodzinnym, który może zastosować tzw. środki wychowawcze z ustawy o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich – wyjaśnia prawniczka.

Sytuacja prawna zmienia się, gdy mamy do czynienia z nastolatkiem, który ukończył 13 lat.

– Jeśli ich czyn zostanie uznany za przestępstwo (np. handel ludźmi art. 189a KK, nękanie/stalking art. 190a KK) mogą odpowiadać przed sądem rodzinnym w ramach postępowania o czyny karalne. Nadal mogą być wobec nich stosowane oddziaływania przeciwko demoralizacji, jeśli działanie nie zostanie zakwalifikowane jako czyn karalny. Tutaj także można rozważać odpowiedzialność cywilną rodziców – mówi nam prawniczka.

Jeśli nastolatek dopuszczający się cyberprzemocy skończył 17 lat, przed sądem odpowiada za swoje czyny jako dorosły.

– W postępowaniu cywilnym nadal możliwa jest odpowiedzialność rodziców do czasu osiągnięcia pełnoletności przez sprawcę – opisuje w komentarzu dla Wirtualnemedia.pl radczyni prawna Agnieszka Kwaśniewska-Sadkowska.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Znany portal motoryzacyjny ma nowego właściciela i naczelnego. Nowa odsłona serwisu

Znany portal motoryzacyjny ma nowego właściciela i naczelnego. Nowa odsłona serwisu

YouTube rozpoczyna europejskie konsultacje z twórcami

YouTube rozpoczyna europejskie konsultacje z twórcami

Przyszły właściciel TVN żegna się z dziennikarką po publicznej krytyce pracodawcy

Przyszły właściciel TVN żegna się z dziennikarką po publicznej krytyce pracodawcy

Władze stanowe z USA zablokują zmianę właściciela TVN? Szykowany jest pozew

Władze stanowe z USA zablokują zmianę właściciela TVN? Szykowany jest pozew

Akcja przeciwko piratom IPTV z udziałem polskich służb. Wiele zatrzymań

Akcja przeciwko piratom IPTV z udziałem polskich służb. Wiele zatrzymań

Grupa Canal+ szuka nowych inwestorów. Zrealizowała obietnicę sprzed fuzji

Grupa Canal+ szuka nowych inwestorów. Zrealizowała obietnicę sprzed fuzji