To stąd nagły zwrot ws. przejęcia właściciela TVN. "Wywiesili białą flagę"

Paramount zmienił zdanie i zdecydował się wstrzymać przejęcie Warner Bros. Discovery. "The New York Times" ujawnia kulisy tej decyzji, a dziennik z Los Angeles tłumaczy, dlaczego cała transakcja stała się dziś bardziej zagrożona.

Dominik Senkowski
Dominik Senkowski
Udostępnij artykuł:
To stąd nagły zwrot ws. przejęcia właściciela TVN. "Wywiesili białą flagę"
David Ellison, szef Paramount

Jak informowaliśmy, Paramount postanowił wstrzymać przejęcie Warner Bros. Discovery. Nowy termin zakończenia transakcji to moment wydania orzeczenia w sprawie pozwu złożonego przez koalicję 12 amerykańskich stanów, kwestionujących fuzję albo dzień 1 czerwca 2027.

Dotychczas rodzina Ellisonów, do której należy Paramount, długo podtrzymywała, że aktualna pozostaje decyzja, by domknąć przejęcie do końca września 2026. Teraz jednak nastąpiła zmiana, a kulisy sprawy opisują dzienniki "The New York Times" oraz "Los Angeles Times".

Paramount nie chciał wstrzymywać, ale zmienił zdanie

Jeszcze do niedawna wydawało się, że transakcja jest już na finiszu. Najpierw Paramount otrzymał zielone światło od federalnego Departamentu Sprawiedliwości USA, a zaledwie kilka dni temu warunkową zgodę na transakcję wydała także Komisja Europejska.

Sytuacja zmieniła się jednak w momencie, gdy koalicja 12 stanowych prokuratorów generalnych - na czele z Robem Bontą z Kalifornii oraz Letitią James z Nowego Jorku – wytoczyła Ellisonom proces antymonopolowy. Do akcji dołączył również amerykański związek zawodowy scenarzystów (Writers Guild of America), wskazując na destrukcyjny wpływ monopolizacji rynku na miejsca pracy i warunki twórców.

24 lipca sędzia federalna Araceli Martinez-Olguin z sądu okręgowego w Oakland w Kalifornii przedłużyła tymczasowy nakaz blokujący realizację tej transakcji, który obowiązywał do 17 sierpnia. Orzekała, że stanowi prokuratorzy przedstawili mocne dowody na to, że fuzja "znacząco ograniczy konkurencję" m.in. w obszarze dystrybucji filmowej kinowej oraz licencjonowania telewizji kablowej.

Jak ujawniają "NYT" źródła bliskie sprawie, zarząd Paramountu zdał sobie sprawę, że ryzyko przegranej nadchodzącego posiedzenia w sprawie wstępnego nakazu sądowego było zbyt duże. Zamiast ryzykować natychmiastową, całkowitą blokadę prawną, firma zdecydowała się na taktyczny krok w tył.

Jeffrey Kessler, główny prawnik giganta medialnego, jeszcze kilka dni temu zapewniał, że pozew prokuratorów stanowych nie wpłynie w żaden sposób na transakcję i odrzucał propozycję wstrzymania przejęcia. "NYT’ informuje, że" Kessler jednak zaproponował opóźnienie, ponieważ Paramount uznał, że rozprawa sądowa to najszybszy sposób na sfinalizowanie transakcji".

Cytowany jest także Eric Talley, profesor prawa korporacyjnego na Columbia Law School, który wskazał: "Zamiast próbować walczyć teraz, wywiesili bardzo, bardzo cienką białą flagę, mówiąc:"Dobra, sami to opóźnimy".

Zagrożenie dla transakcji

W analizie "Los Angeles Times" eksperci i dziennikarze branżowi zwracają uwagę, że ta nagła wolta sprawia, iż całe przedsięwzięcie wydaje się już znacznie mniej pewne niż jeszcze kilka tygodni temu. Zamiast szybkiego domknięcia sprawy, Paramount wchodzi w długi, wyczerpujący i niezwykle kosztowny proces sądowy, który potrwa przynajmniej do przyszłego roku.

Dla inwestorów i zarządu Paramountu opóźnienie to wiąże się z ryzykiem finansowym. Zgodnie z umową przejęcia, tzw. ticking fees - dodatkowe opłaty na rzecz akcjonariuszy WBD za każdy dzień zwłoki po 30 września w wysokości 7 mln dolarów dziennie - zaczną generować wielomilionowe koszty.

Przełożenie zamknięcia transakcji na połowę 2027 oznacza, że całkowity rachunek ekonomiczny wzrośnie o miliardy dolarów, co obniża pierwotną opłacalność biznesową fuzji. Paramount miał przejąć WBD za 110 mld dolarów.

Z kolei "The New York Times" mocno akcentuje kontekst polityczny i instytucjonalny całego zamieszania. Analitycy rynku medialnego, na których powołuje się dziennik, wskazują, że wielomiesięczny poślizg w procedurach redukuje obawy m.in. wokół przyszłości stacji CNN.

Wcześniejsze spekulacje rynkowe sugerowały, że upolityczniony lub nowy zarząd pod wodzą Paramount mógłby przejąć kontrolę nad kluczową stacją informacyjną tuż przed kluczowymi amerykańskimi wyborami połówkowymi, które odbędą się w listopadzie 2026.

Obecne zamrożenie sprawia, że nadzór nad linią redakcyjną CNN w tym wrażliwym politycznie okresie pozostaje nienaruszony, co ucisza przynajmniej część krytyków obawiających się zmiany narracji redakcyjnej.

Transakcja, w efekcie której miał powstać gigant na rynku medialnym, jest dziś zagrożona. Niepewny pozostaje dziś los nie tylko CNN, HBO, ale także m.in. TVN. Paramount liczy na przeprowadzenie rozprawy w sądzie jeszcze w listopadzie, a koalicja stanów oczekuje na starcie sądowe już w przyszłym roku.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

"Pan od Lata z Radiem" – sukces, który stał się przekleństwem. Roman Czejarek w "Komentarzach WM"

"Pan od Lata z Radiem" – sukces, który stał się przekleństwem. Roman Czejarek w "Komentarzach WM"

Nastroje w Polsacie po zamknięciu "Interwencji". "Absurd", "dziwny moment"

Nastroje w Polsacie po zamknięciu "Interwencji". "Absurd", "dziwny moment"

Serwis plotkarski Republiki z dziurą finansową. Tylu ma użytkowników

Serwis plotkarski Republiki z dziurą finansową. Tylu ma użytkowników

Netia dużo zyskowniejsza. Ludzie Solorza bez absolutoriów

Netia dużo zyskowniejsza. Ludzie Solorza bez absolutoriów

Newsy z telewizji w czasie mundialu. Dwie godziny na portalu Republiki

Newsy z telewizji w czasie mundialu. Dwie godziny na portalu Republiki

PAP tworzy nową redakcję multimedialną. Pokieruje nią Tomasz Więcławski

PAP tworzy nową redakcję multimedialną. Pokieruje nią Tomasz Więcławski