Pepsi Arena - nowa nazwa stadionu Legii Warszawa za 6 mln zł

Pepsi została sponsorem tytularnym stadionu piłkarskiego Legii Warszawa. Obiekt od nowego sezonu będzie funkcjonował pod nazwą Pepsi Arena.

tw
tw
Udostępnij artykuł:

Legia Warszawa zaprezentowała już logo, którym od początku nowego sezonu będzie oznaczany jej stadion, funkcjonując już pod nazwą Pepsi Arena. Przypomnijmy, że obiekt został otwarty rok temu, przy czym ostatnią trybunę oddano do użytku wiosną br. Obecnie - jak czytamy w komunikacie Legii - na stadionie instalowane są materiały promocyjne Pepsi. Potrwa to do przełomu sierpnia i września, kiedy mają zostać przedstawione szczegóły dalszej współpracy klubu z tą marką.

Przedstawiciele Legii i PepsiCo nie ujawniają na razie, na jak długo została podpisana umowa ani ile firma płaci klubowi za obecność jej marki w nazwie stadionu. Media nieoficjalnie podają, że producent Pepsi w ramach porozumienia będzie przekazywać Legii 6 mln zł rocznie (przy rocznych kosztach dzierżawy i utrzymania stadionu wynoszących 12 mln zł). Klub rozmowy dotyczące takiej współpracy prowadził również z Coca-Colą i dwoma bankami.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Apple zmieni zasady w Polsce. Nowe komunikaty w iPhone’ach i iPadach

Apple zmieni zasady w Polsce. Nowe komunikaty w iPhone’ach i iPadach

Awaria Revoluta. Problemy z płatnościami i przelewami

Awaria Revoluta. Problemy z płatnościami i przelewami

Nie żyje inżynier transmisji z Polsatu. Pożegnał go Rymanowski

Nie żyje inżynier transmisji z Polsatu. Pożegnał go Rymanowski

Naczelny "Newsweeka" wytyka zdjęcie z całym wstępniakiem. Prokurator usunęła wpis

Naczelny "Newsweeka" wytyka zdjęcie z całym wstępniakiem. Prokurator usunęła wpis

Zanim wybierzesz format, odpowiedz na jedno pytanie: co ma się wydarzyć dzięki tej kampanii?
Materiał reklamowy

Zanim wybierzesz format, odpowiedz na jedno pytanie: co ma się wydarzyć dzięki tej kampanii?

Coraz więcej Polaków chce zniknąć z internetu. Piszą do Google

Coraz więcej Polaków chce zniknąć z internetu. Piszą do Google