Ponad 400 wagnerowców poluje w Kijowie na prezydenta i członków rządu

Ponad 400 rosyjskich najemników z tzw. grupy Wagnera działa w Kijowie; ich celem jest prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i członkowie ukraińskiego rządu - podał w poniedziałek brytyjski dziennik "The Times".

masz / pap
masz / pap
Udostępnij artykuł:
Ponad 400 wagnerowców poluje w Kijowie na prezydenta i członków rządu
Wołodymyr Zełenski z najbliższymi współpracownikami

"Ponad 400 rosyjskich najemników działa w Kijowie, by na rozkaz Kremla zamordować prezydenta Zełenskiego i członków jego rządu oraz przygotować grunt pod przejęcie władzy przez Moskwę" - poinformowała gazeta.

Informacja o misji wagnerowców miała dotrzeć do ukraińskiego rządu w sobotę rano, a kilka godzin później Kijów ogłosił godzinę policyjną.

Jak działa grupa Wagnera

Tzw. grupa Wagnera to prywatna rosyjska firma wojskowa należąca do zaufanego współpracownika Władimira Putina - oligarchy Jewgienija Prigożyna. Działa ona jako "długie ramię" Kremla i jest wysyłana do miejsc konfliktów, w które Rosja oficjalnie nie jest zaangażowana.

Od połowy grudnia ub.r. wagnerowcy są objęci unijnymi sankcjami za tortury, egzekucje i zabójstwa m.in. w Libii, Syrii i Donbasie.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Borys Lancewicz awansował w dziale komunikacji Cracovii

Borys Lancewicz awansował w dziale komunikacji Cracovii

Kolejne zarzuty wobec doktoratu Jakuba Wiecha. Autor przyznaje: zabrakło cytowania

Kolejne zarzuty wobec doktoratu Jakuba Wiecha. Autor przyznaje: zabrakło cytowania

Radio Eska kupiło 4 lokalne stacje Radia Fama

Radio Eska kupiło 4 lokalne stacje Radia Fama

Paramount Skydance chce pożyczyć więcej. Kredyt na zakup właściciela TVN

Paramount Skydance chce pożyczyć więcej. Kredyt na zakup właściciela TVN

Prezydent godzi się na nową rolę prezesa UKE. Przepisy krytykowała KRRiT

Prezydent godzi się na nową rolę prezesa UKE. Przepisy krytykowała KRRiT

"Rzeczpospolita" rozstaje się z byłym naczelnym. Chrabota: właściciel ma prawo

"Rzeczpospolita" rozstaje się z byłym naczelnym. Chrabota: właściciel ma prawo