Prawie 400 tys. zł kosztowała promocja Gdańska podczas meczu Polska-Grecja

Promocja Gdańska podczas towarzyskiego meczu piłkarskiego Polski i Grecji, rozegranego na stadionie PGE Arena, kosztowała to miasto blisko 400 tys. zł.

bg
bg
Udostępnij artykuł:

Umowę na realizacje działań promocyjnych władze Gdańska podpisały ze spółką Arena Gdańsk Operator, która zarządza stadionem PGE Arena. To właśnie na nim rozegrano we wtorek mecz towarzyski Polska-Grecja, zakończony bezbramkowym remisem. Wartość kontraktu wynosi 390 690 zł.

Kampania promocyjna związana z tym wydarzeniem miała na celu umocnienie pozytywnego wizerunku oraz miała stanowić impuls do odwiedzenia Gdańska.

Władze miasta zawarcie umowy na działania promocyjnej z Arena Gdańsk Operator uzasadniły m.in. tym, że wydarzenie to będzie doskonałą formą promocją Gdańska jako miasta o bogatym życiu sportowym m.in. dlatego, że piłka nożna cieszy się ogromną popularnością oraz że mecz odbywa się w okresie letnim kiedy nad morzem przebywa więcej turystów zarówno z Polski jaki zagranicy, w związku z czym można  spodziewać się że wydarzenie to przyciągnie uwagę nie tylko fanów piłki nożnej, ale również przebywających w tym czasie na wybrzeżu turystów.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Netflix wydał poradnik o ekologicznej produkcji filmów i seriali

Netflix wydał poradnik o ekologicznej produkcji filmów i seriali

Nowy kanał sportowy za darmo w polskim streamingu

Nowy kanał sportowy za darmo w polskim streamingu

EBU apeluje o pilne działania. Nadawca publiczny z tego kraju nie płaci pracownikom

EBU apeluje o pilne działania. Nadawca publiczny z tego kraju nie płaci pracownikom

BBC rozważa likwidację części kanałów

BBC rozważa likwidację części kanałów

Kolekcja Wietrzyk znikała i wracała, Puma milczała. Czy marka dobrze rozegrała ten kryzys?

Kolekcja Wietrzyk znikała i wracała, Puma milczała. Czy marka dobrze rozegrała ten kryzys?

Jak "gównowacenie" internetu uderzyło w portale. Felieton w odpowiedzi Bartoszowi Węglarczykowi

Jak "gównowacenie" internetu uderzyło w portale. Felieton w odpowiedzi Bartoszowi Węglarczykowi