Jesteś z branży mediów, marketingu i PR? Obserwuj nas na LinkedIn.
Zestawienie zostało zaprezentowane podczas targów MIPCOM w Cannes przez The WIT, firmę analizującą międzynarodowy rynek telewizyjny i streamingowy. Ranking obejmuje formaty non-scripted, czyli produkcje rozrywkowe oparte na istniejących formatach, które zostały lokalnie zaadaptowane i trafiły na antenę lub platformę w sezonie 2025/2026. Pierwszy opisał go serws MMP24.
Na czele zestawienia ex aequo znalazły się Prime Video oraz szwedzka TV4. Obaj gracze mają po 21 adaptowanych i emitowanych formatów. Trzecie miejsce zajmuje francuski M6 z 16 produkcjami, a tuż za nim TVN z wynikiem 15.
Dalej znalazły się belgijski VRT i duńska TV2 – po 14 formatów. Po 13 mają holenderski NPO3 oraz Netflix, natomiast pierwszą dziesiątkę zamykają NPO1 z Holandii i niemiecki Sat.1, które wyemitowały po 12 adaptacji.

Cztery popularne formaty z rankingu The WIT trafiły do TVN
The WIT przyjrzał się również formatom rozrywkowym, które w ostatnich 12 miesiącach były najczęściej adaptowane na kolejnych rynkach.
Liderem jest "The A Talks" dystrybuowany przez Can't Stop Media, który doczekał się ośmiu nowych adaptacji. "The Traitors" od All3Media International miał ich siedem, a "The Floor" Talpa Studios – sześć. Pięć nowych wersji powstało w przypadku "The Nation's Dumbest" od BBC Studios, natomiast po cztery adaptacje zanotowały "Taskmaster" oraz "The Box".
Co istotne z perspektywy polskiego rynku, cztery spośród sześciu najczęściej adaptowanych formatów z tego zestawienia – "The A Talks" ("Autentyczni"), "The Traitors", "The Floor" i "Taskmaster" – znalazły się także w portfolio TVN.

Wysoka liczba adaptacji sprawdzonych marek ma jednak drugą stronę. Dane The WIT pokazują wyraźne wyhamowanie rynku zupełnie nowych formatów rozrywkowych. Liczba nowych formatów spadła w ciągu dekady o 62 proc. W szczytowym okresie rynek notował 84 nowe formaty, podczas gdy w sezonie 2024/2025 było ich już tylko 32. To poziom porównywalny z tym obserwowanym kilkanaście lat wcześniej. The WIT za nowy format uznaje przy tym produkcję, która w ciągu 12 miesięcy od premiery uzyskała przynajmniej jedną opcję licencyjną na innym rynku.
Zmiana nie oznacza więc, że branża telewizyjna i streamingowa ograniczyła produkcję w podobnej skali. Coraz większa część aktywności przesuwa się w stronę adaptacji istniejących marek oraz realizowania kolejnych sezonów programów, które zdążyły już udowodnić swoją atrakcyjność dla widzów.

Na ten trend zwraca uwagę Joanna Nowakowska ze ScreenLovers.pl. "Dane The WIT jasno pokazują, że liczba nowych formatów wprowadzanych przez stacje i streamerów globalnie spadła o niemal 2/3 na przestrzeni dekady. To nie oznacza, że produkuje się aż o tyle mniej, to tylko sygnał zachowawczych inwestycji na rynku – nadawców odgrzewających formaty sprzed lat i odświeżających tylko kolejne sezony znanych już produkcji" – napisała na LinkedIn Joanna Nowakowska, ScreenLovers.pl.
Jak zauważa, polski rynek od dawna pozostaje przy tym mocno oparty na importowanych pomysłach. "Polska z serwowania nowości nie słynęła nigdy, jesteśmy w światowej czołówce importerów, a polski TVN plasuje się w ścisłym topie rynków z największą liczbą adaptacji formatów ze świata w sezonie 2025/2026" – podkreśliła Nowakowska.













