Szef PKOl: "Odkupiłem zegarek w ratach. Nic nie dostałem od Zondacrypto"

Prezes PKOl Radosław Piesiewicz zaprzeczył doniesieniom mediów o tym, że szef Zondacrypto miał mu podarować m.in. zegarek wart 40 tys. euro za wstawiennictwo ws. problemów giełdy w UOKiK. Nic nie otrzymałem od Przemysława Krala – powiedział w poniedziałek działacz.

Rafał Badowski
Rafał Badowski
Udostępnij artykuł:
Szef PKOl: "Odkupiłem zegarek w ratach. Nic nie dostałem od Zondacrypto"
Radosław Piesiewicz odpowiada na tekst Wirtualnej Polski.
Fot. Fot. Wojciech Olkuśnik East News

W poniedziałek Wirtualna Polska i TVN24 opublikowały ustalenia wspólnego śledztwa, z którego wynika, że prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz miał dostać od szefa giełdy kryptowalut Zondacrypto Przemysława Krala m.in. zegarek wart 40 tys. euro oraz inne prezenty w zamian za rzekome "wstawiennictwo" ws. problemów giełdy kryptowalut z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

Zapytany przez TV Republika o doniesienia mediów, Piesiewicz zapewnił, że sam zapłacił za zegarek, a Przemysław Kral jedynie pomógł mu w zakupie. To samo deklarował, odpowiadając w piątek na pytania dziennikarzy w serwisie X. Tłumaczył on wtedy, że "zakup akurat takiego zegarka jest skomplikowany", a "podczas jednej z rozmów Przemysław Kral powiedział, że ma możliwość, by ten zegarek pomóc mu kupić". Jak wynika z wpisu Piesiewicza, umówił się on z Kralem, że zwróci mu pieniądze za zegarek w gotówce, "w kilku ratach".

Oddałem nie euro, tylko franki szwajcarskie, mam na tę okoliczność wypłatę ze swojego konta – wskazał prezes PKOl. Jak dodał, ma także świadków na to, że przekazywał Kralowi pieniądze za zakup zegarka. Piesiewicz przedstawił również w studiu certyfikat pochodzenia zegarka wystawiony na swoje nazwisko. – Jakbym dostał ten zegarek, to nie miałbym certyfikatu – wytłumaczył.

Szef PKOl nazwał ponadto "kłamstwem" sugestie, że jego pobyt w hotelu w Monako jesienią ub.r. został opłacony przez Przemysława Krala. Zaprezentował dokument księgowy, który - jak wyjaśnił - jest wystawioną na PKOl fakturą za hotel. – Później zostało to rozliczone z prywatnych środków – zaznaczył działacz sportowy.

Według dziennikarzy wystawiona 19 listopada ub.r. na Przemysława Krala faktura na zegarek wskazywała, że został on już opłacony. 28 listopada, podczas pobytu Piesiewicza w Monako, Kral spotkał się z nim w hotelu. Jak podano w tekście, po spotkaniu Piesiewicz pisał m.in.: "Jesteś niesamowity" i "Jestem w szoku dziękuję".

Jak opisuje WP, zegarek miał zostać wręczony za "załatwienie" problemów giełdy kryptowalut z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Chodzi o działania urzędu dotyczące m.in. reklam giełdy i przepływów finansowych. Według źródeł serwisu Piesiewicz miał deklarować Kralowi, że "załatwi" sprawę, powołując się na swoje kontakty z Mateuszem Morawieckim i prezesem UOKiK Tomaszem Chróstnym. Później miał przekazać, że "jest po sprawie". Zegarek kupiono około sześciu tygodni później.

Szef PKOl w rozmowie z Republiką zwrócił uwagę, że z tekstu WP wynikałoby, iż otrzymał zegarek "za niezałatwioną sprawę". – To jest jakieś szaleństwo. Albo się coś daje i sprawa jest załatwiona, albo się nie daje - przekonywał.

Jak wyjaśnił Piesiewicz, odbył on z Chróstnym jedno spotkanie "w 2020 lub w 2021 r. na temat polskiej koszykówki", zaś potem miał widzieć się z nim "jeszcze raz, ale przelotem". Zapewnił jednak, że nigdy więcej nie rozmawiał z prezesem UOKiK, ani nie dyskutował z nim "na żaden inny temat". – Z premierem Morawieckim nie rozmawiałem na żaden temat związany z Zondacrypto – dodał prezes PKOl.

Działacz sportowy przypomniał ponadto, że także on został "oszukany" przez Przemysława Krala i sam stracił prywatne pieniądze wpłacone na giełdę. – Uważałem, że osoba, która inwestuje w polski sport i nie tylko, bo również w kluby zagraniczne, jest godna zaufania – wskazał. Piesiewicz stwierdził, że usiłuje się z niego zrobić osobę odpowiedzialną za upadek Zondacrypto, podczas gdy sam został przez ten upadek poszkodowany.

– Jak można ufać człowiekowi, który oszukał tysiące Polaków, w tym mnie? - przekonywał szef PKOl. – Jeżeli dzisiaj oszust staje się świadkiem koronnym, to sami wiemy, jak to było w przeszłości, że oszuści mogą składać nieprawdziwe zeznania, mogą oczerniać wielu ludzi – dodał.

– Powtórzę to bardzo głośno: nic nie otrzymałem od pana Przemysława Krala. Ja działałem w dobrej wierze i pozyskałem sponsora dla Polskiego Komitetu Olimpijskiego – podsumował szef PKOl.

O tym, że giełda Zondacrypto może mieć poważne problemy z płynnością, napisały na początku kwietnia media. Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawniła spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą środków – podali dziennikarze.

Postępowanie ws. giełdy kryptowalut zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach 17 kwietnia pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie.

3 sierpnia śledztwo w sprawie Zondacrypto zostało połączone z postępowaniem w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej związanym z zaginięciem założyciela giełdy Sylwestra Suszka. Suszek zaginął w 2022 r. Połączone śledztwo prowadzi obecnie śląski wydział PK.

Zondacrypto od października 2025 r. była sponsorem generalnym Polskiego Komitetu Olimpijskiego. W kwietniu b.r. Radosław Piesiewicz poinformował, że jeśli do końca miesiąca do PKOl nie wpłynie kolejna transza środków z Zondacrypto, Komitet zerwie umowę sponsorską. 30 kwietnia podjęto decyzję o wygaszeniu i demontażu neonu sponsora z siedziby komitetu w Warszawie.

Źródło: PAP

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

"Ja wysiadam" wraca w nowej formule na Gazeta.pl i YouTube

"Ja wysiadam" wraca w nowej formule na Gazeta.pl i YouTube

Koniec czy jednak nie? Fundacja, którą zarządzała Mróz-Gorgoń, zmienia zdanie

Koniec czy jednak nie? Fundacja, którą zarządzała Mróz-Gorgoń, zmienia zdanie

Publiczny nadawca z bojkotem Eurowizji

Publiczny nadawca z bojkotem Eurowizji

TVN Style zapowiada nowy program. Gospodynie znane z "Dzień dobry TVN"

TVN Style zapowiada nowy program. Gospodynie znane z "Dzień dobry TVN"

DOOH indoor: media wysokiej uwagi
Materiał reklamowy

DOOH indoor: media wysokiej uwagi

Cyfrowy Polsat zmienia agencję mediową w internecie

Cyfrowy Polsat zmienia agencję mediową w internecie