W komunikacie pokazanym w TVP Info w czwartek przed głównym wydaniem "Panoramy" Telewizja Polska przeprosiła sędzię Dorotę Lenarczyk za "naruszenie jej dóbr osobistych, w szczególności jej dobrego imienia, wiarygodności publicznej i zaufania społecznego". Wskazano, że chodzi o materiały wyemitowane w programie "Kasta" 27 stycznia, 31 stycznia, 2 marca i 6 marca 2020 roku.
– Przyznajemy, że materiał ten przedstawiał w sposób zmanipulowany niemające oparcia w faktach okoliczności związane z osobą Sędzi Doroty Lenarczyk w celu szkalowania jej dobrego imienia, a także wywołania w odbiorze społecznym niczym nieuzasadnionego poczucia braku zaufania do urzędu, jaki sprawuje, i do niej osobiście poprzez przypisanie jej działań niezgodnych z prawem, których się nie dopuściła. Wyrażamy ubolewanie, że wyemitowany materiał nie miał walorów informacyjnych oraz że nie stanowił rzetelnej relacji prasowej, a przy jego opracowaniu nie zachowano standardów etyki dziennikarskiej – stwierdziła TVP.

KRRiT nie miała zastrzeżeń do materiału "Kasty"
Dorota Lenarczyk skargę na reportaż w "Kaście" skierowała do ministra sprawiedliwości i Rzecznika Praw Obywatelskich. W komunikacie RPO podano, że według jej opisu materiał "dotyczył sprawy sądowej przeciwko przedsiębiorcy, w której pełniła ona wówczas funkcję prokuratora".
– Dziennikarze zarzucili sędziemu oraz prokuratorom brak niezależności, brak podstaw prawnych do działania, wskazywali również, że według nich skazany niesłusznie odbył karę. Jak podnosi pani sędzia, po emisji programu groźby ze strony skazanego przedsiębiorcy nasiliły się. Postępowania w sprawie zgłoszonych przez nią zawiadomień o popełnieniu gróźb karalnych i stalkingu zostały zaś umorzone – zrelacjonowano.
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji po kilku miesiącach poinformowała, że "nie znalazła podstaw do stwierdzenia, iż nadawca nie dochował należytej staranności w zbieraniu materiałów, a sędzia D. Lenarczyk nie miała możliwości złożenia dodatkowych wyjaśnień". W komunikacie RPO wskazano, że sędzia nie skorzystała z tej możliwości.

– Przeprowadzona analiza pozwoliła na przyjęcie stanowiska nadawcy. W przekazanym stanowisku nadawca poinformował Radę m.in., że dziennikarze przygotowujący odcinek dotyczący sprawy już na etapie zbierania informacji dołożyli należytej staranności, która przejawiała się w analizie dostępnych dokumentów oraz rozmowach z osobami mającymi bezpośredni kontakt ze sprawą przedstawioną w programie – opisano.
Zaznaczono, że w materiale znalazła się wypowiedź sędzi Lenarczyk udzielona przed kamerą. Dziennikarz przyznał, że uzyskał ją przy realizacji innego reportażu, ale odnosiła się do analizowanej sprawy.
RPO podał, że "KRRiT nie stwierdziła naruszenia przez nadawcę przepisów prawa, a zatem nie będzie podejmowała w tej sprawie dodatkowych działań".

Program "Kasta" zadebiutował na antenie TVP Info w drugiej połowie stycznia 2020 roku. Jego gospodarzem był Miłosz Kłeczek, który na przełomie 2023 i 2024 roku, zaraz po zmianie władz Telewizji Polskiej, tak jak zdecydowana większość dziennikarzy informacyjnych i publicystycznych pożegnał się z publicznym nadawcą. Niedługo potem dołączył do zespołu TV Republika.
TVP przeprasza TVN i Kingę Rusin
Jak informowaliśmy w piątek, na portalu TVP Info pojawiły się przeprosiny skierowane do TVN. Dotyczą tekstu z grudnia 2022 roku z wypowiedzią Tomasza Sakiewicza, że TVN "to telewizja Putina".
Z kolei tydzień temu przed programem "19.30" pokazano przeprosiny dla Kingi Rusin za prześmiewczy materiał w "Wiadomościach" w lutym 2020 roku dotyczący jej relacji socialmediowej z imprezy po gali Oscarów. – Sprawiedliwość i prawda zatriumfowały! – skomentowała to Rusin.










