Wywiad Kaweckiego u Żurnalisty wywołał spór. "Trudno o większy festiwal hipokryzji"

"Robert Bernatowicz może być chory psychicznie | Maciej Kawecki u Żurnalisty" — pod takim tytułem 27 września ukazała się rozmowa z popularyzatorem nauki. Bernatowicz krytykuje tytuł podcastu. Kawecki odpowiada, że nie znał nagłówka przed publikacją, a do Żurnalisty poszedł, by dotrzeć do nowych odbiorców. Rafał Pikuła i Sylwia Czubkowska mówią o pogoni za zasięgami.

Kinga Walczyk
Kinga Walczyk
Udostępnij artykuł:
Wywiad Kaweckiego u Żurnalisty wywołał spór. "Trudno o większy festiwal hipokryzji"
fot. screem YouTube, montaż: WM
Fot. Żurnalista

Jesteś z branży mediów, marketingu i PR? Obserwuj nas na LinkedIn.

– Nigdy w życiu nie myślałem, że można się posunąć do czegoś takiego – mówi Wirtualnemedia.pl Robert Bernatowicz. Dziennikarz krytykuje tytuł rozmowy Macieja Kaweckiego u Żurnalisty, sugerujący, że może być chory psychicznie. Zapewnia jednak, że nie zamierza pozywać autorów ani żądać zmiany nagłówka.

"Robert Bernatowicz może być chory psychicznie | Maciej Kawecki u Żurnalisty" — pod takim tytułem 27 września na YouTubie ukazała się ponad dwugodzinna rozmowa z popularyzatorem nauki. Nagranie ma ponad 240 tys. wyświetleń i prawie 3 tys. polubień i 2 tys. komentarzy.

Dyskusja zaczęła się jeszcze przed publikacją. Część komentujących zarzucała Kaweckiemu, że obecnością w podcaście wzmacnia jego gospodarza. Po premierze doszedł spór o wypowiedzi dotyczące Bernatowicza, dziennikarza zajmującego się tematyką UFO, i sposób promowania nagrania.

W szóstej minucie rozmowy, w części poświęconej Bernatowiczowi, Żurnalista pyta Kaweckiego: – Ale co myślisz, że on naciąga?. Kawecki odpowiada: – Dawid, jeżeli ktoś mówi, że był na statku kosmicznym, to jest to albo forma zaburzenia i mamy takie zaburzenia nazwane, albo jest to celowe, premedytacyjne wprowadzanie opinii publicznej w błąd w jakimś konkretnym celu, promocji siebie, swojej fundacji, zarobku.

Pod koniec rozmowy Żurnalista wraca do pytania o zdrowie psychiczne Bernatowicza. Dochodzi do wymiany zdań: – Chcesz powiedzieć, że Robert Bernatowicz może być chory psychicznie? – pyta Żurnalista. – Myślę, że może być chory psychicznie – odpowiada Kawecki.

Sformułowanie użyte w tytule ma więc oparcie w tej wypowiedzi Kaweckiego. W dalszej części popularyzator zastrzega, że nie jest lekarzem. I proponuje zaproszenie psychologa lub psychiatry do rozmowy na ten temat.

Kawecki w odpowiedzi na pytania Wirtualnemedia.pl zapewnia, że nie znał wcześniej nagłówka i nie oglądał gotowego materiału.

Nie znałem przed publikacją tytułu rozmowy. Nie widziałem też wywiadu, nie autoryzowałem go i o to nie prosiłem. Nie chcę, by wybrzmiało to jako krytyka. Uważam, że po udzieleniu wywiadu to redakcja decyduje, co z nim zrobi.

Maciej Kawecki
popularyzator nauki, twórca This Is IT

Bernatowicz: problemem jest tytuł, nie sama krytyka

Bernatowicz w rozmowie z Wirtualnemedia.pl nie ukrywa rozczarowania Żurnalistą. Przypomina, że wcześniej publicznie go bronił i pozytywnie oceniał ich kontakty. Po publikacji napisał do podcastera na WhatsAppie.

– On pisał: "No przecież ja pana w wywiadzie broniłem, czy pan oglądał ten wywiad?" – relacjonuje.

Jego zdaniem argument dotyczący przebiegu rozmowy nie odpowiada na problem związany z jej opakowaniem. Zwraca uwagę, że część odbiorców zobaczy tylko tytuł i miniaturę, bez oglądania całego nagrania.

Jest cienka, czerwona linia, której nie można przekraczać. […] Uważam, że tytuł "Robert Bernatowicz może być chory psychicznie" jest przekroczeniem tej linii o kilka długości konia.

Robert Bernatowicz
twórca internetowy

– Absolutnie nie planuję ścieżki prawnej – deklaruje. Dodaje, że cieszy go sprzeciw, jaki nagłówek wywołał wśród internautów.

Co Kawecki zarzuca Bernatowiczowi?

Kawecki podtrzymuje natomiast krytykę twierdzeń o kontaktach z istotami pozaziemskimi. I przedstawia trzy możliwe wyjaśnienia takich wypowiedzi: – Albo są to osoby zaburzone, albo wierzą w to z innych przyczyn, albo robią to intencjonalnie, w tym dla zysku.

Jednocześnie zaznacza: – Powiedziałem też w wywiadzie, że to możliwość, że nie jestem psychologiem i że do rozmowy na ten temat należy zaprosić psychologa.

Na poparcie krytyki przywołuje rozmowę Bernatowicza w TOK FM, cytując jego słowa: "mówię wprost, przylatują tutaj do nas bracia i siostry z gwiazd, mają duszę, jak my, tylko są wyżej". "Nie mamy żadnych dowodów w nauce na potwierdzenie tych tez. Uważam, że takie wypowiedzi podważają autorytet nauki i otwierają miliony ludzi na spekulację" – pisze.

Dlaczego Kawecki poszedł do Żurnalisty?

Decyzja o przyjęciu zaproszenia wywołała osobny spór: czy rozpoznawalny popularyzator nauki powinien występować u gospodarza z kontrowersyjną przeszłością? Żurnalista, czyli Dawid Swakowski, był bohaterem reportaży Jakuba Wątora w Spider’s Web+ o niespłaconych zobowiązaniach wobec współpracowników i firm oraz problemach klientów z otrzymaniem opłaconych produktów.

W 2022 roku publicznie przepraszał i deklarował spłatę zobowiązań. Nie wszyscy przyjmują jego zaproszenia: jak opisywaliśmy, Adam Bodnar odmówił udziału, nie chcąc uwiarygadniać podcastera swoim nazwiskiem.

Kanał Żurnalisty ma 1,02 mln subskrybentów. Piętnaście najnowszych opublikowanych pełnych rozmów miało tego dnia średnio około 380 tys. wyświetleń — od 78 tys. do 837 tys. To średnia dla tej grupy nagrań, opublikowanych od jednego dnia do około miesiąca wcześniej. Wrześniowy ranking influData, aktualizowany 2 września, wskazywał blisko 952 tys. obserwujących jego profil na Instagramie.

Kawecki jest doktorem prawa i twórcą kanału This Is IT, na którym prowadzi rozmowy z naukowcami i przedstawicielami branży technologicznej. Należy też do popularnych polskich twórców na LinkedIn. W rankingu agencji Widoczni z 2025 roku zajmował trzecie miejsce pod względem liczby obserwujących, za Rafałem Brzoską i Szymonem Szczęśniakiem. A zestawienie wskazywało ponad 158 tys. obserwujących jego profil.

Rafał Pikuła, redaktor prowadzący Spider’s Web+, uważa, że Kawecki świadomie przyjął zaproszenie od skompromitowanego, ale posiadającego duże zasięgi podcastera. Nie przekonuje go uzasadnienie, że Kawecki chciał powiedzieć prowadzącemu, iż część jego treści jest szkodliwa.

– Skoro Żurnalista zaprasza ludzi gadających bzdury i siejących dezinformację, to przychodząc do jego programu, Kawecki sam stawia się w tym szeregu – mówi.

Kawecki przedstawia inną motywację. – Wybrałem podcast Dawida, gdyż obserwując scenę polskiego YouTube wiem, że do większości odbiorców jego kanału nie jestem w stanie dotrzeć moimi kanałami – odpowiada.

Zapewnia, że liczył się z negatywnymi reakcjami. – Jeżeli choć jedna osoba przyzna, że w tym co mówi Kawecki coś jest, uważam że warto – dodaje.

To, co wyraziłem w tym wywiadzie nie jest też w moim własnym interesie. Odwróci się ode mnie masa odbiorców, którzy wierzą w alternatywną drogę do rzeczywistości. Podjąłem jednak świadomą decyzję o tym, przez co chcę być definiowany.

Maciej Kawecki
popularyzator nauki, twórca This Is IT

Odpowiada też na zarzut wzmacniania gospodarza własnym występem: – Zgadzam się, że pojawianie się w podcaście osób rozpoznawalnych wzmacnia osobę prowadzącego, ale nie przypisywałbym sobie nadmiernej roli w tym. Żurnalista jest najbardziej znanym podcastem nie dlatego, że ja się w nim pojawiłem.

Magia zasięgu

Pikuła formułuje też znacznie ostrzejszą ocenę motywacji popularyzatora.

Kawecki kocha naukę, ale bardziej kocha samego siebie. Maciej Kawecki to jest jego religia, to jest jego wyznanie i to jest jego love story.

Rafał Pikuła
redaktor prowadzący Spider’s Web+

Pikuła również łączy obecny spór ze sposobem funkcjonowania twórców w mediach społecznościowych: – Przypadek Maćka Kaweckiego to jest przypadek osoby, która uwierzyła w magię zasięgu.

Jego zdaniem popularność może rodzić przekonanie, że duża publiczność potwierdza słuszność wypowiadanych opinii. Żurnalista też jest popularny, ale przecież z warsztatem dziennikarskim nie ma nic wspólnego.

Jednocześnie redaktor naczelny Spider’s Web podkreśla, że nie kwestionuje dobrych intencji Kaweckiego: – Wierzę, że on chce dobrze. Nawet jeśli Maciek chce dobrze dla polskiej nauki, to na koniec dnia zapomina, że o polską naukę walczyć metodami antynaukowymi i przy wsparciu oszustów jest trudno.

Niby się wszyscy Żurnalistą oburzali, ale "show must go on", tak? Ludzie do niego chodzą. Niby jest bardzo dużo krytycznych głosów dotyczących działalności doktora Kaweckiego i to głosów naprawdę z takiej specjalistycznej strony. A i tak jest chętnie zapraszany, prowadzi oficjalne wydarzenia, również te rządowe.

Sylwia Czubkowska
dziennikarka technologiczna, współprowadząca podcast "Techstorie"

– Zasięgi wygrywają, merytoryka, uwagi dotyczące czy to łamania prawa, czy też treści, które są nieprzemyślane, stoją zupełnie z tyłu – ocenia Czubkowska, odnosząc się do obu bohaterów sporu.

Twierdzenia kontra człowiek

Część odbiorców broniła prawa do samodzielnej oceny tematów niepotwierdzonych przez naukę. "Pozwólmy ludziom myśleć samodzielnie" – pisała w komentarzu Dagmara Turek.

Do słów Kaweckiego odniósł się na Facebooku Adam J. Wichura, autor profilu "Myślę krytycznie". W poście "Brednie u Kaweckiego – część 1" kwestionował zarówno wnioskowanie o Bernatowiczu, jak i pewność, z jaką popularyzator nauki formułował swoje oceny. Zwrócił uwagę na padające w rozmowie słowa, że Kawecki "nie dopuszcza innej możliwości".

"To jest dokładnie ten wzór myślenia, który na samym początku Kawecki krytykuje – szukanie potwierdzeń" – napisał Wichura.

Obszerny krytyczny post na LinkedInie opublikował Wojciech Luściński, dziennikarz Radia Gdańsk. Nazwał nagłówek krzywdzącym i zarzucił Kaweckiemu stosowanie wobec innych standardów, których sam wcześniej nie dochowywał.

"Trudno o większy festiwal hipokryzji niż Maciej Kawecki pouczający kogokolwiek o rzetelności, weryfikacji faktów i odpowiedzialności za słowo" – napisał.

Anita Lorenc na LinkedInie wskazywała natomiast na granicę między oceną argumentów a oceną człowieka: "Można podważać twierdzenia, źródła, metodę wnioskowania i odpowiedzialność za publikowany przekaz. Nie trzeba jednak przypisywać komuś diagnoz, intencji ani odbierać mu prawa do własnej oceny rzeczywistości".

Kawecki odpowiada, że nie występuje jako specjalista od wszystkich poruszanych dziedzin.

– Nie wypowiadam się w roli autorytetu fizycznego czy chemicznego, bo nim nie jestem co wyraźnie zastrzegłem w wywiadzie wiele razy – przekazuje Wirtualnemedia.pl. Swoją rolę określa jako popularyzowanie nauki.

Kawecki w odpowiedzi wskazuje, gdzie sam stawia granicę: "Granicą w tym, komu nie należy się bycie wysłuchanym przez miliony jest w mojej ocenie ochrona życia i zdrowia".

Wyjaśnia, że chodzi między innymi o promowanie alternatywnych metod leczenia i podważanie wiedzy onkologicznej. Jego zdaniem rozmowa z osobą kwestionującą ustalenia nauki powinna obejmować weryfikację jej twierdzeń.

– Nie unikam spekulowania. Kocham spekulacje. Ale nawet ona powinna być zamknięta w ramach kwantyfikowalnych, metodologicznych i w ramach jakiegoś rygoru – zaznacza.

Błędy Kaweckiego

W podcaście Kawecki wraca również do tekstu Sylwii Czubkowskiej "Dziwny przypadek dr. Macieja Kaweckiego. Nawet Lem by go nie wymyślił", opublikowanego w Spider’s Web+ w styczniu 2023 roku. Przyznaje, że wcześniej nie weryfikował informacji i że powstanie artykułu było zasadne. Jednocześnie zarzuca publikacji stronniczość i przedstawienie niepełnego obrazu jego działalności.

– To nie jest obiektywna sylwetka mnie, bo ja robiłem całą masę rzeczy, które można było też pokazać – mówi w podcaście. Czubkowska zaznacza, że podczas pracy nad publikacją długo rozmawiała z Kaweckim i autoryzowała z nim jego wypowiedzi.

– W wywiadzie przez kilkadziesiąt minut mówiłem o swoich błędach. Tak, popełniam je. I mimo staranności będę je popełniał tak, jak robi to każda redakcja w kraju – odpowiada redakcji.

Dodaje, że wśród ponad 500 opisanych przez niego sylwetek młodych ludzi mogą być osoby, które coś ukryły. Przywołuje też Barbarę Mróz-Gorgoń jako przykład sytuacji, w której nie znał wszystkich faktów: –To nie oznacza tego, że nie jestem zobowiązany do zachowania staranności i staram się ją zachowywać najlepiej, jak potrafię.

Głosy w obronie Kaweckiego

Wśród komentarzy pojawiają się także głosy broniące Kaweckiego. Anna Streżyńska na LinkedIn ujawnia swój związek z jego działalnością: zasiada w radzie założonej przez niego fundacji. Jej zdaniem popularyzator wyciąga wnioski z wcześniejszych pomyłek i więcej uwagi poświęca rzeczywistym osiągnięciom światowej nauki.

"Rozliczanie błędów jest potrzebne, ale bez sensu je rozliczać bez końca, zostały mu wielokrotnie wypunktowane. Używanie ich jako dożywotniego dowodu niewiarygodności – jest jeszcze mniej sensowne – pisze Streżyńska.

Inny użytkownik LinkedIn również dostrzega oba aspekty jego działalności. Pisze, że część informacji wymagałaby lepszego sprawdzenia, a niektóre zapewnienia "kiepsko się starzeją". Jednocześnie zaznacza: "Cenię też obszerne wywiady Maćka, bo dają możliwość posłuchać ciekawych ludzi, a nie tylko kilku zdań wyrwanych z kontekstu". Ujawnia przy tym, że zna Kaweckiego osobiście i z nim współpracował.

Kawecki w odpowiedzi na nasze pytania kończy ten wątek deklaracją, że nie zamierza uchylać się od oceny swojej pracy: – Wiem, że żaden mój błąd nigdy nie ujdzie płazem, może to się wydarzyć niejednej redakcji, ale nie mnie. Mam tę świadomość"

Spór doczekał się także odpowiedzi na YouTubie. Na kanale "Strefa Bycia – przyjdź i odpocznij" Anna Matuszkiewicz opublikowała film zatytułowany "Dr Maciej Kawecki może być chory psychicznie". Według daty widocznej przy nagraniu materiał ukazał się 28 września. Już 30 września rano miał 27 192 wyświetlenia.

Matuszkiewicz na początku nagrania wyjaśnia, że sięgnęła po sensacyjny tytuł, żeby pokazać mechanizm przyciągania uwagi. "Klikasz dlatego właśnie, że jest sensacja" – mówi, zapowiadając omówienie tego, co taki nagłówek robi z odbiorem człowieka.

Mediateka — katalog branżowych firm

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Temu z największą liczbą reklam na Facebooku i Instagramie. Biedronka liderem zasięgu, reklama drożeje

Temu z największą liczbą reklam na Facebooku i Instagramie. Biedronka liderem zasięgu, reklama drożeje

Trzy nowe kanały telewizyjne za darmo w streamingu

Trzy nowe kanały telewizyjne za darmo w streamingu

Serwis nowego właściciela TVN podnosi ceny. Pierwsza taka decyzja po transakcji

Serwis nowego właściciela TVN podnosi ceny. Pierwsza taka decyzja po transakcji

Canal+ porządkuje marki. Zmiany nazw i nowe kanały na części rynków

Canal+ porządkuje marki. Zmiany nazw i nowe kanały na części rynków

Więcej niż nazwa. Partnerstwo, które zmienia Arenę
Materiał reklamowy

Więcej niż nazwa. Partnerstwo, które zmienia Arenę

Daleko do kodów QR. Platforma Republiki ze zbiórkami zarabia skromnie

Daleko do kodów QR. Platforma Republiki ze zbiórkami zarabia skromnie