2,8 mln widzów obejrzało wybór “Ko, ko, Euro spoko” na hymn Euro (wideo)

Średnio 2,84 mln widzów obejrzało środowy koncert, podczas którego widzowie TVP1 wybrali oficjalny przebój reprezentacji Polski na Euro 2012, a także podano skład polskiej drużyny na mistrzostwa.

PP
PP
Udostępnij artykuł:

Emitowaną w między 21.15 a 22.10 pierwsza część koncertu pt. “Hit Biało-Czerwonych” śledziło 2,69 mln widzów, co przełożyło się na 20,6 proc. udziału TVP1 w grupie 4+ 18 proc. w grupie 16-49 - wynika z danych Nielsen Audience Measurement dla Wirtualnemedia.pl. Podczas tej części odbywało się głosowanie widzów na przebój polskiej reprezentacji, a na scenie wystąpili wszyscy wykonawcy, w tym m.in. Maryla Rodowicz, Feel i Liber.

Druga część eventu zatytułowana “Moc Biało-Czerwonych” (emisja w godz. 22.20 – 22.55) zgromadziła przed odbiornikami 2,99 mln osób, a udział stacji wyniósł wtedy odpowiednio 26,9 proc. i 22,5 proc. Podczas tej części ogłoszono wybór piosenki zespołu Jarzębina “Koko Euro Spoko” na hymn Euro 2012, a trener Franciszek Smuda podał skład polskiej reprezentacji na ten turniej. 

Koncert "Hit Biało - Czerwonych" organizowany był przez Radio ZET, Polski Związek Piłki Nożnej, Program 1 Telewizji Polskiej oraz stołeczną Estradę. Wieczór poprowadzili Klaudia Carlos i Maciej Kurzajewski z TVP 1 oraz Rafał Olejniczak z Radia Zet. 

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń