Jeszcze niedawno dyskusja wokół sztucznej inteligencji koncentrowała się przede wszystkim na tym, czy warto z niej korzystać. Dziś znacznie ważniejsze staje się pytanie, jak robić to odpowiedzialnie.
AI Act nie dotyczy wszystkich materiałów
Jednym z najważniejszych zagadnień są zasady informowania odbiorców o wykorzystaniu sztucznej inteligencji.
Zgodnie z opisanymi w poradniku zasadami wynikającymi z AI Act, obowiązek ujawnienia, że tekst został wygenerowany lub zmodyfikowany przy użyciu AI, dotyczy materiałów publikowanych w celu informowania społeczeństwa o sprawach leżących w interesie publicznym. Jednocześnie obowiązek ten nie ma zastosowania, jeśli treść została zweryfikowana przez człowieka lub objęta kontrolą redakcyjną, a odpowiedzialność za jej publikację ponosi konkretny podmiot.
Inaczej wygląda sytuacja w przypadku materiałów wizualnych i audiowizualnych.

Jeżeli obraz, nagranie audio lub wideo zostały wygenerowane albo zmodyfikowane z wykorzystaniem AI – zwłaszcza przy użyciu technologii deepfake – odbiorcy powinni zostać wyraźnie poinformowani, że mają do czynienia z materiałem sztucznie wygenerowanym lub zmanipulowanym. W przypadku treści artystycznych, satyrycznych lub fikcyjnych dopuszczalne jest zastosowanie ogólnej informacji o wykorzystaniu AI, o ile nie utrudnia ona odbioru materiału.
Lepiej oznaczyć niż pozostawić wątpliwości
Nawet wtedy, gdy przepisy nie nakładają jednoznacznego obowiązku, warto kierować się zasadą przejrzystości.
Transparentność wobec odbiorców buduje zaufanie i zmniejsza ryzyko wprowadzania ich w błąd. Informacja o wykorzystaniu AI powinna być czytelna, zrozumiała i łatwa do zauważenia. Jej celem nie jest zniechęcenie odbiorcy do materiału, ale umożliwienie świadomej oceny sposobu jego przygotowania.

AI pomaga nie odpowiada za publikację
Korzystanie z narzędzi generatywnych nie zwalnia twórcy z odpowiedzialności za opublikowany materiał. To autor odpowiada za zgodność treści z faktami, poszanowanie praw autorskich, ochronę danych osobowych i dóbr osobistych oraz za ewentualne skutki publikacji. Dotyczy to również materiałów przygotowanych na potrzeby kampanii reklamowych.
Oznacza to, że sztuczna inteligencja może wspierać proces tworzenia, ale nie zastępuje odpowiedzialności człowieka.
Trzeba weryfikować treści
Jednym z największych zagrożeń związanych z generatywną AI są tzw. halucynacje modeli. Narzędzia potrafią tworzyć przekonująco brzmiące informacje, które w rzeczywistości są nieprawdziwe lub zawierają błędy faktograficzne. Dlatego przed publikacją należy zweryfikować dane, nazwiska, cytaty, źródła i wszystkie informacje, które mogą wpływać na wiarygodność materiału. AI może znacząco przyspieszyć pracę, ale nie zastępuje redakcyjnej weryfikacji.

Warto sprawdzić umowy z markami
Coraz częściej wykorzystanie AI staje się również elementem współprac komercyjnych. Dlatego przed rozpoczęciem kampanii warto upewnić się, czy umowa z reklamodawcą lub agencją reguluje kwestie korzystania z narzędzi AI oraz ewentualnego obowiązku informowania odbiorców o ich wykorzystaniu. Jasne zasady współpracy pozwalają uniknąć nieporozumień i ograniczyć ryzyko prawne.
Transparentność może być przewagą
Rozwój sztucznej inteligencji sprawia, że zaufanie odbiorców staje się jeszcze cenniejsze niż dotychczas.
Czytelne informowanie o wykorzystaniu AI, rzetelna weryfikacja publikowanych materiałów oraz odpowiedzialność za ich treść coraz bardziej wpływają na wiarygodność twórców. W świecie, w którym wygenerowanie realistycznego tekstu, obrazu czy filmu staje się coraz prostsze, to właśnie transparentność może okazać się jednym z najważniejszych elementów budowania marki osobistej.

Poradnik "Masz wpływ. Przewodnik po cyberbezpieczeństwie dla twórców cyfrowych" zawiera szerzej opisane zasady dotyczące wykorzystywania sztucznej inteligencji, ochrony wizerunku, cyberbezpieczeństwa oraz odpowiedzialności twórców w środowisku cyfrowym.











