Ten tekst pochodzi z naszego specjalnego newslettera #WM Weekender, który wysyłamy co niedzielę do naszych subskrybentów. Jeśli chcesz dostawać takie coweekendowe, odautorskie podsumowanie tygodnia w jednym miejscu, zapisz się do newslettera tutaj.
Trochę tak jest z mityczną już ustawą medialną, którą od paru lat ciągle zapowiadają – już zaraz, już niebawem – ale jak jej nie było, tak nie ma. Tym razem jednak wygląda na to, że z tego snu się obudzimy i ustawa będzie. Tak przynajmniej wynika z zapowiedzi ministry kultury, która na konferencji Impact zapowiedziała, że ustawa jest na finiszu (podobno takim prawdziwym) i po wakacjach wejdzie do Sejmu. Zalecamy jednak chłodny optymizm w kwestii terminu, bo jeszcze w marcu wiceminister Wróbel twierdził, że uda się przed wakacjami.
KRRiT traci cierpliwość ws. telewizji Kanału Zero
Podobny sen o swojej telewizji wciąż prowadzi Kanał Zero, który nadal nie może wystartować. To o tyle problematyczne, że zgodnie z warunkami koncesji miał zrobić to do 10 lutego. Mamy połowę maja, więc KRRiT już zgłosiła się do nich o wyjaśnienie. W efekcie może (ale nie musi) cofnąć licencję. Sama telewizja Kanału Zero ma tym razem wystartować ostatecznie 20 maja.

W tle wciąż trwa zamieszanie o to, kto będzie dystrybutorem satelitarnym Kanału Zero TV. Miał to być Canal+, który nadal podtrzymuje zainteresowanie, ale w grze pojawił się Polsat Box, bo na ich transponderze satelitarnym pojawiła się plansza z logiem Kanału Zero. Ale Krzysztof Stanowski raczej nie ma powodów do zmartwienia. Ogłosił właśnie, że rusza z prywatnym projektem relacjonowania na wideo budowy swojego domu. Efekt? Zgłosiło się do niego ponad 200 partnerów chętnych wziąć udział w tej serii.
Co ma Ziobro do TV Republika?
Bardzo daleko jest za to do zatrzymania Zbigniewa Ziobry, którego międzynarodowe wojaże zaczynają przypominać scenariusz filmu "Złap mnie, jeśli potrafisz". Polityk został oficjalnie zapowiedziany jako komentator Telewizji Republika z USA, gdzie obecnie ma przebywać. Poszukiwany były minister sprawiedliwości nazywa to "zaszczytem", a w sprawie tego "zaszczytu" szef stacji Tomasz Sakiewicz został wezwany w Polsce do prokuratury, żeby wyjaśnić, o co chodzi.

I choć niekwestionowanym hitem reality show jest dziś w Polsce netflixowe "Love is Blind", to właśnie w kwestii Ziobry zapowiada się prawdziwe reality show. Kontrowersyjni "twórcy internetowi", bo chyba tak dziś wypada ich nazywać, Zbigniew Stonoga do pary z Krzysztofem Rutkowskim, ruszyli w Stanach Zjednoczonych na poszukiwania Zbigniewa Ziobry. Aż chciałoby się zacytować klasyka: "Ale ekipę żeście zmontowali". To o tyle ciekawe, że jak opisują Mariusz Gierszewski i Dominika Długosz, służby straciły Ziobrę z oczu i nie są w stanie potwierdzić, czy jest w USA i jak tam w ogóle trafił.
Czy Delio przesadziło z reklamą?
I jeśli to dla kogoś jest nieco niesmaczne, to ciekawe, co powiecie na nową, kontrowersyjną reklamę Delio, która pojawiła się m.in. na miejskich autobusach w Warszawie. "Wymacałbym twoją bułkę" podzieliło nie tylko klientów, ale przede wszystkim marketingowców. Gdzie kończy się skuteczna prowokacja, a zaczyna tani szok? Czy wypada, by taka kampania świeciła się z autobusów ZTM? W takich przypadkach granica bywa cienka i łatwo ją przekroczyć. Nad tym zastanawia się Beata Goczał w swoim tekście.

Anatomia subskrybcji w Polsce
Jednym z najciekawszych tekstów ubiegłego tygodnia była też analiza subskrypcji w Polsce, którą przygotował Rafał Badowski. Dlaczego Polacy wciąż tak ostrożnie podchodzą do płacenia za treści premium? Coraz wyraźniej widać, że problemem nie jest już wyłącznie cena, ale raczej to, że wielu wydawców nadal nie potrafi przekonująco odpowiedzieć odbiorcy na proste pytanie: "za co właściwie mam płacić?".
Wygrywają ci, którzy dają coś więcej niż tylko news: charakter, emocje, konkretne kompetencje albo silną osobowość prowadzącego. Dlatego coraz większą rolę odgrywają dziś wyspecjalizowane media, twórcy i formaty audio-wideo budujące realną więź z odbiorcą.
Kącik AI
A skoro przy analizach jesteśmy, to smaczny i mocny news od Google, które zapowiedziało właśnie, że Google Analytics 4 pokaże w końcu, jak duży ruch na stronach pochodzi z platform AI. W raportach pojawi się nowa opcja, która pozwala identyfikować wejścia na stronę z narzędzi takich jak ChatGPT, Gemini czy Claude.

I tu płynnie możemy przeskoczyć do tematu związanego z AI. Internet znalazł sobie nową, dość dziwną zabawę. Ludzie masowo wrzucają wygenerowane przez AI zdjęcia i filmy stylizowane na kadry ze stadionowych transmisji, jakby kamera podczas meczu przypadkiem złapała ich na trybunach. Wygląda to momentami absurdalnie, ale trend robi gigantyczne zasięgi i pokazuje, że AI coraz szybciej staje się po prostu kolejnym formatem memów i internetowej rozrywki, a to, że coś jest fejkiem, nikomu nie przeszkadza, bo wszyscy (oby) wiedzą, że tak jest.
Premiera wyników WWW
Wykorzystując okazję, zapraszam też na stronę główną Wirtualnychmediów. Publikujemy tam najnowsze wyniki naszego Wirtualnego Wskaźnika Wpływu, w których można zobaczyć, kto z wydawców najlepiej poradził sobie w internecie w kwietniu 2026 roku.

Ten tekst pochodzi z naszego specjalnego newslettera #WM Weekender, który wysyłamy co niedzielę do naszych subskrybentów. Jeśli chcesz dostawać coweekendowe, odautorskie podsumowanie tygodnia w jednym miejscu, zapisz się do newslettera tutaj.












