SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Operatorzy o aukcji częstotliwość do 5G: Jest za drogo

Najwięksi polscy operatorzy oraz Ministerstwo Cyfryzacji w ramach konsultacji przedstawili swoje stanowiska w sprawie aukcji częstotliwości do budowy sieci 5G organizowanej przez Urząd Komunikacji Elektronicznej. Telekomy zgodnie podkreślają, że proponowana cena wywoławcza za blok jest zbyt wysoka i nie ma biznesowego uzasadnienia.

Article

W połowie grudnia 2019 r. Urząd Komunikacji Elektronicznej rozpoczął konsultacje w sprawie projektu aukcji na nowe częstotliwości przeznaczone do rozwoju sieci 5G w Polsce. W ofercie znalazły się 4 rezerwacje w cenie wywoławczej 450 mln złotych za każdą z nich.

Pod koniec stycznia br. regulator w toku konsultacji uaktualnił warunki aukcji. Proponowana wcześniej cena wywoławcza za każdy z bloków pozostała bez zmian i wynosi 450 mln zł. UKE wyznaczył jednak nową kwotę wadium które obecnie wynosi 182 mln (wcześniej podawano kwotę 248 mln zł).

Najważniejsze zmiany na nowym etapie konsultacji nastąpiły w części dotyczącej operatorów którym w drodze aukcji zostaną przyznane licytowane częstotliwości. Każdy z telekomów będzie zobowiązany do rozbudowy sieci 5G w następujących etapach:

  • Co najmniej 10 stacji bazowych na obszarze 1 miasta wojewódzkiego wybranego spośród wskazanych miast w terminie 4 miesięcy od otrzymania rezerwacji (wcześniej było to 6 miesięcy).
  • Do 31 grudnia 2023 r. co najmniej 300 stacji bazowych (poprzednio 250 stacji) na obszarze całego kraju, w tym co najmniej 10 stacji bazowych na obszarze każdej z co najmniej 20 gmin wybranych spośród wskazanych gmin, z zastrzeżeniem, że wybranych zostanie co najmniej 9 miast wojewódzkich.
  • Do 31 grudnia 2025 r., co najmniej 700 stacji bazowych na obszarze całego kraju (wcześniej 500 stacji), w tym co najmniej 10 stacji bazowych na obszarze każdej z co najmniej 30 gmin wybranych spośród wskazanych gmin, z zastrzeżeniem, że wybranych zostanie co najmniej 16 miast wojewódzkich.

Operatorzy: Cena wywoławcza za wysoka

UKE poinformował na stronie internetowej, że w ramach obecnych konsultacji 27 lutego br. zakończył przyjmowanie stanowisk ze strony wszystkich zainteresowanych uczestników rynku.

Z udostępnionych przez regulatora dokumentów wynika, że operatorzy mają zastrzeżenia do warunków aukcji 5G, zaś jedna z najważniejszych wątpliwości dotyczy kwestii finansowych.

Play: maksymalnie 349 mln zł

W swoim stanowisku firma P4, właściciel sieci Play zaznacza że cena wywoławcza za jeden blok w planowanej aukcji 5G powinna być niższa od tej proponowanej przez UKE.

- Postulujemy ustalenie ceny wywoławczej na poziomie 200 mln – 349 mln zł, która to wartość znajduje potwierdzenie w transakcjach komercyjnych przeprowadzonych w ostatnich latach na rynku polskim oraz w postępowaniu aukcyjnym dotyczącym pasma 2,6 GHz (pod względem funkcjonalnym pasmo najbardziej zbliżone do pasma 3,6 GHz) - czytamy w dokumencie przekazanym UKE przez Play.

Operator w swoim stanowisku przypomina, że ostatnia transakcja komercyjna dotycząca zakupu prawa do korzystania z ogólnopolskiej rezerwacji częstotliwości w paśmie 3,6 GHz była przeprowadzona pomiędzy P4 a spółką Softnet Group i dotyczyła rezerwacji obejmujących 28 MHz pasma za cenę 81 mln zł.

- Ponadto, biorąc za punkt odniesienia poprzednie postępowania aukcyjne dotyczące zbliżonych funkcjonalnie zakresów częstotliwości (tj. pasma 2,6 GHz) należy podkreślić, że cena wywoławcza za bloki o szerokości 10 MHz (tj. 2x5 MHz FDD) wynosiła 25 mln zł - zaznacza Play. - Zakładając proporcjonalne skalowanie przyjętej we wcześniejszym postępowaniu aukcyjnym ceny wywoławczej, w przypadku bloku o szerokości 80 MHz (w ramach obecnie konsultowanego postępowania) cena wywoławcza powinna wynosić 200 mln zł.

Natomiast według telekomu ceny finalne za bloki 10 MHz w paśmie 2,6 GHz wahały się od kwoty ok. 38 mln do 105 mln zł. Łączna kwota uzyskana za czternaście 10 MHz bloków wyniosła blisko 611 mln zł. Zakładając powyższe i stosując proporcjonalne skalowanie, w przypadku bloku 80 MHz cena ta wyniosłaby 349 mln zł.

Polkomtel: 200 mln zł

Swoją opinię na temat warunków aukcji 5G proponowanych przez UKE wyraził także Polkomtel, właściciel sieci Plus. Operator stoi na stanowisku, że cena wywoławcza za jeden blok 80 MHz nie powinna być wyższa niż 200 mln. Telekom jest zdania, że cena w wysokości 450 mln zł mogłaby być bardziej uzasadniona, gdyby przyjmować rozdysponowanie czterech bloków po 100 MHz każdy.

- Mając na uwadze dotychczasowe warunki i osiągane ceny za dystrybucję pasma w Polsce, zwłaszcza w ostatnim okresie pragniemy wskazać, że utrzymana przez Prezesa UKE cena za blok 80 MHz w paśmie 3,6 GHz jako cena wywoławcza jest znacznie zawyżona, o czym świadczą chociażby ceny dystrybucji pasma 2,6 GHz uzyskane w Polsce w ostatniej aukcji w roku 2915 – czytamy w stanowisku Polkomtela.

Orange Polska: 182 mln zł

Także Orange Polska w przedstawionym UKE stanowisku nie kryje, że zaproponowana przez regulatora cena za jeden blok jest w sposób nieuzasadniony zawyżona.

- OPL zdecydowanie uważa proponowaną cenę wywoławczą za wygórowaną, znacząco wyższą niż w innych krajach europejskich - zaznacza Orange w swojej opinii. - Jest ona również wyższa od komercyjnych transakcji, jakie miały miejsce na rynku polskim. Zbyt wysoka cena wywoławcza - w stosunku do rzeczywistej wartości zasobów – może przyczynić się do ograniczenia nakładów inwestycyjnych związanych z budową sieci 5G w perspektywie najbliższych 5 lat.

Zgodnie z tymi argumentami Orange Polska stoi na stanowisku, że cena wywoławcza za jeden blok powinna wynosić tyle ile wadium, czyli na poziomie 182 mln zł.

T-Mobile Polska: 250 mln zł

Stanowisko przyjęte przez T-Mobile Polska w kwestii ceny wywoławczej za jeden blok na poziomie 450 mln zł nie odbiega od jego konkurentów. Dla operatora taka kwota jest zbyt wysoka.

- Zdaniem T-Mobile, bazując na porównaniu wskaźników cenowych z zakończonych postępowań aukcyjnych w Europie na „pasmo C”, cena wywoławcza została wyznaczona na zbyt wysokim poziomie - czytamy w stanowisku T-Mobile Polska. -
Jak wynika z analizy, we wszystkich wskazanych krajach ceny wywoławcze były zdecydowanie niższe w porównaniu z ceną wywoławczą zaproponowaną przez Prezesa UKE. Co więcej, w sześciu krajach (Irlandia, Czechy, Hiszpania, Finlandia, Szwajcaria, Austria) finalne ceny osiągnięte w aukcji były niższe od proponowanej ceny wywoławczej w Polsce.

T-Mobile wskazuje, że obecnie poziom cen oferowanych przez dostawców dysponujących rozwiązaniami technologicznymi 5G wciąż pozostaje wysoki, co przy wysokiej cenie wywoławczej w znaczący sposób uszczupli budżet przeznaczony na rozwój inwestycji w budowę zasięgu sieci 5G.

- Nadto istnieje obecnie wysoka niepewność w zakresie ustalenia polityki rządu RP związanego z określeniem kryteriów wyboru dostawców technologii i sprzętu do budowy sieci 5G – zaznacza operator. - Ewentualne wprowadzenie dodatkowych ograniczeń czy też obowiązków nakładanych na operatorów sieci ruchomych potencjalnie stanowi dodatkowy element ryzyka i niepewności związany z budową sieci 5G. Biorąc pod uwagę powyższe, T-Mobile postuluje obniżenie ceny wywoławczej do poziomu 250 milionów złotych za pojedynczy blok częstotliwości.

Ministerstwo Cyfryzacji: Ważna jakość

Swoje stanowisko w sprawie warunków aukcji 5G przekazało UKE również Ministerstwo Cyfryzacji, które jednak nie zabrało głosu w kwestii ceny wywoławczej. Resort wskazał za to swoje wątpliwości związane z tym, czy warunki przetargu zagwarantują użytkownikom odpowiednią jakość sieci 5G.

- Zaproponowany przez Prezesa UKE Projekt Dokumentacji pomija jakiekolwiek kluczowe kryteria jakościowe, zwłaszcza w wybranych, krytycznych obszarach działania sieci. Brak wymagań jakościowych i wskazania priorytetowych rezultatów do osiągnięcia skutkować może faktycznym brakiem rozwoju sieci 5G w oferowanych częstotliwościach – czytamy w stanowisku MC.

Ministerstwo jest zdania, że w warunkach aukcji zobowiązanie wobec operatorów winno w sposób czytelny informować o oczekiwaniach w zakresie np.:

  • Zapewnienia dostępu do usług bezprzewodowej szerokopasmowej łączności
  • elektronicznej o prędkości co najmniej 100 Mb/s dla min. 90% gospodarstw domowych do końca 2022 r.
  • Zapewnienia dostępu do usług bezprzewodowej szerokopasmowej łączności
  • elektronicznej o prędkości co najmniej 100 Mb/s przy maksymalnym opóźnieniu rzędu 10 ms do końca 2022 r. na wszystkich autostradach.
  • Zapewnienia dostępu do usług bezprzewodowej szerokopasmowej łączności elektronicznej o prędkości co najmniej 100 Mb/s przy maksymalnym opóźnieniu rzędu 10 ms do końca 2025 r. na wszystkich autostradach, drogach ekspresowych, jak i magistralnych oraz pierwszorzędnych trasach kolejowych
  • Zapewnienia dostępu do usług bezprzewodowej szerokopasmowej łączności elektronicznej o prędkości co najmniej 100 Mb/s do końca 2025 r. w miastach powyżej 50 tys. mieszkańców, zgodnie z danymi GUS z 2018 r.

Projekt aukcji przedstawiony przez UKE oceniła także Netia. Operator ten uważa, że UKE powinien najpierw dokonać reorganizacji pasma 3,4-3,8 GHz i przedłużyć obowiązujące obecnie rezerwacje, a dopiero w kolejnym kroku przydzielić w formie aukcji lub przetargu pozostałe częstotliwości.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Operatorzy o aukcji częstotliwość do 5G: Jest za drogo

15 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Edek
Ograniczyć premie dla zarządu i pieniądze się znajdą, proste.
3 3
odpowiedź
User
PIOTR-PIOTR
Suweren już czeka na te pieniądze.
4 0
odpowiedź
User
krystian
Zwykłych obywateli to za bardzo nie obchodzi, wszyscy czekają na standard 5G i to powinien być priorytet zarówno dla operatorów jak i dla rządu.
2 1
odpowiedź
User
Dart
Jak 5G będzie powszechnie dostępne to im się zwróci jak każdy będzie mógł używać.
2 1
odpowiedź
User
widzę pierwszych ochotników
Zapomnieli dodać, że stacje bazowe powinny być montowane w pierwszej kolejności przy ulicy wiejskiej( zalecane) oraz w okolicach tych ludzi co to najgłośniej się opowiadają za wprowadzaniem sieci 5G( to również zasadne). Niech te docelowe grupy wpierw zakosztują tego na co chcą narazić obywateli całego kraju. I po kilku miesiącach sami się przekonają jak będą mieć dość wszystkiego czy warto było.
1 5
odpowiedź