SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Bogusław Chrabota tłumaczy czytelnikom „Rzeczpospolitej”: propagandyści z „Wiadomości” próbują mnie zdyskredytować

We wtorkowym numerze „Rzeczpospolitej” redaktor naczelny dziennika Bogusław Chrabota odniósł się do informacji w „Wiadomościach”, że jego dziadek służył w Armii Czerwonej. - Nie mam obyczaju polemizować z tymi, którzy rozumieją swoją misję jako obrzucanie przeciwników błotem, ale za radą redakcji kilka spraw chciałbym wyjaśnić - zaznaczył.

Bogusław Chrabota, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej”, fot.polsat Article

W piątek w głównym wydaniu „Wiadomościach” w materiale o krytycznych opiniach o Telewizji Polskiej opisano przede wszystkim redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej” Bogusława Chrabotę. Zasugerowano, że jest stronniczy, ponieważ przez wiele lat pracował w Polsacie, a jego żona startowała do Sejmu z listy Nowoczesnej. W mocno krytycznym tonie opisano też, że został szefem dziennika niedługo po odwołaniu Tomasza Wróblewskiego wskutek publikacji artykuły Cezarego Gmyza o trotylu na wraku tupolewa.

- Być oplutym przez program informacyjny o najgorszej reputacji i najmniejszej wiarygodności to jak udekorowanie medalem za zasługi - ocenił Bogusław Chrabota dla portalu Wirtualnemedia.pl. - Nie jestem naiwny, wiem że polemiki medialne to nie kaszka z mlekiem. Bywają brutalne. Przyjmuję to z dobrodziejstwem inwentarza. Ale dziennikarze „Wiadomości” przekroczyli granice. W takich atakach nie dotyka się rodziny. Oni zaatakowali moja żonę. To oczywiste świństwo - podkreślił.

Z kolei w sobotę i niedzielę w „Wiadomościach” pokazano materiały w kontekście śmierci Jana Olszewskiego. Przypominając odwołanie jego rządu w 1992 roku, skrytykowano m.in. Tomasza Lisa, „Gazetę Wyborczą”, Donalda Tuska i właściciela wydawcy „Rzeczpospolitej” Grzegorza Hajdarowicza. Natomiast o Bogusławie Chrabocie stwierdzono, że jest wnukiem żołnierza Armii Czerwonej.

W odpowiedzi w poniedziałek „Rzeczpospolita” w swoim portalu internetowym przypomniała tekst sprzed sześciu lat, w którym Chrabota opisał życie swojego dziadka. Stwierdził, że został on siłą wcielony do Armii Czerwonej jako jeniec, a kiedy pół wieku później pozwolono mu wrócić z ZSRR do Polski, musiał rozstać się z żoną i jednym z dzieci.

Chrabota: to chwyt jak dziadek z Wehrmachtu

We wtorkowym numerze „Rzeczpospolitej” Bogusław Chrabota odniósł się do tych materiałów w felietonie skierowanym do czytelników. - Od kilku dni jestem jednym z obiektów bezprecedensowej nagonki ze strony „Wiadomości” TVP. Nie mam obyczaju polemizować z tymi, którzy rozumieją swoją misję jako obrzucanie przeciwników błotem, ale za radą redakcji kilka spraw chciałbym wyjaśnić - zaznaczył.

W tekście Chrabota pokrótce przypomniał dzieje życia swojego dziadka. - Właśnie losy mojej rodziny uczyniły ze mnie antykomunistę jeszcze w liceum. Od czasu studiów byłem aktywnym członkiem opozycji, a do mediów wszedłem między innymi po to, by podłości stalinizmu się nie powtórzyły. Jak dziś widzimy, nie całkiem mi się udało - zaznaczył.

Według naczelnego „Rzeczpospolitej” podkreślanie w „Wiadomościach”, że jego dziadek był w Armii Czerwonej, to chwyt podobny jak informacja o dziadku Donalda Tuska w Wehrmachcie, którą przed wyborami prezydenckimi w 2005 roku podał Jacek Kurski - wówczas polityk PiS, a obecnie prezes Telewizji Polskiej.

- Pomijając całą perfidię używania głównego dziennika TVP do tak brudnych rozrachunków, pragnę przypomnieć, że wtedy przeciwko takim chwytom protestował śp. Lech Kaczyński. A dziś miarą medialnego zdziczenia - ale i bezradności Prawa i Sprawiedliwości - jest fakt, że Kurski robi, co chce, a jego służba partii gwarantuje mu bezkarność - skomentował Bogusław Chrabota.

Przypomniał też, że w 1992 roku, kiedy odwołano rząd Jana Olszewskiego, pracował w Telewizji Polskiej. - Wraz właśnie z Jackiem Kurskim i wieloma jeszcze innymi znanymi dziś dziennikarzami. Uprawiałem dziennikarstwo, nikogo i niczego nie obalałem. I dlatego mieszanie mnie z wrogami ś.p. premiera uznaję za dodatkową podłość - podkreślił.

W piątkowym materiale „Wiadomości” wytknięto też „Rzeczpospolitej” spadki sprzedaży postępujące od wielu lat. - To trend ogólnoświatowy, że czytelnicy przechodzą z wydania papierowego na elektroniczne i na korzystanie ze strony internetowej. Tak się składa, że „Rzeczpospolita” jest wśród liderów sprzedaży e-wydań, jeśli zaś chodzi o liczbę czytelników w sieci (unikalnych użytkowników) – to liczba ta co miesiąc rośnie. W styczniu tego roku znów osiągnęliśmy kilkudziesięcioprocentowe zwyżki - zaznaczył Chrabota we wtorek w „Rzeczpospolitej”.

- Zarówno poziom naszej gazety, jak i sytuacja wydawnictwa są znakomite, a będą - w co święcie wierzę - z roku na rok coraz lepsze - podkreślił.

Według danych ZKDP w ub.r. średnia sprzedaż ogółem „Rzeczpospolitej” wynosiła 45 055 egz., o 7,8 proc. mniej niż rok wcześniej. Natomiast portal Rp.pl w listopadzie ub.r. zanotował 3,57 mln realnych użytkowników i 14,14 mln odsłon, wobec 2,87 mln użytkowników i 10,55 mln odsłon (według badania Gemius/PBI).

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Bogusław Chrabota tłumaczy czytelnikom „Rzeczpospolitej”: propagandyści z „Wiadomości” próbują mnie zdyskredytować

5 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Dam
Po tym jam Hajduś rozwalił Rzepę (wcześniej Przekrój) nie tykam tej gazety. Gwoździem do trumny niegdyś świetnego dziennika było zatrudnienie Węglarczyka.
Serio. Węglarczyka, w dodatku ma vice prosto z Agory.... Nikt zdrowy na głowę by tego nie wymyślił.
19 13
odpowiedź
User
w
Po tym jam Hajduś rozwalił Rzepę (wcześniej Przekrój) nie tykam tej gazety. Gwoździem do trumny niegdyś świetnego dziennika było zatrudnienie Węglarczyka.
Serio. Węglarczyka, w dodatku ma vice prosto z Agory.... Nikt zdrowy na głowę by tego nie wymyślił.
Hajduś tzw opzycjonista to były wspolnik pulkownika Kazmierza Mochola bylego zastepcy szefa WSi reszta to tylko mity bajki legendy z mchu i paproci
18 6
odpowiedź
User
kopst
A jak tak stosunki z pracownicami? Unormowały się jakoś?
8 0
odpowiedź
User
Papa Diego
Tylko trzy komentarze pod takim brejkynnjusem? A ja napaliłem się na dawanie łapek.
6 0
odpowiedź
User
TT
Musi sporo się dziać na Woronicza, bo klasycznych wpisów z WirtualnychMediów nie za wiele. Panie, Panowie - do boju!
0 0
odpowiedź