Podczas poniedziałkowego walnego zgromadzenia akcjonariuszy Cyfrowego Polsatu za udzieleniem absolutorium Mirosławowi Błaszczykowi oddano 34,04 mln głosów (5,8 proc. ogółu), przeciw – 495,59 mln (84,75 proc.), a wstrzymujących się – 55,1 mln (9,4 proc.).
Jeśli chodzi o absolutorium dla Zygmunta Solorza za było 33,85 mln głosów, przeciw – 485,72 mln, a wstrzymujących się – 65,16 mln. W przypadku absolutorium dla Justyny Kulki za oddano 33,85 mln głosów, przeciw – 495,78 mln, a wstrzymujących się – 55,1 mln.
Głównym akcjonariuszem Cyfrowego Polsatu jest cypryjska spółka Reddev Investments należąca do zarejestrowanej w Liechtensteinie fundacji TiVi. Ma 297,9 mln akcji stanowiących 46,58 proc. kapitału i dających 477,32 mln głosów (58,28 proc. ogółu) na walnych zgromadzeniach.
Nieudzielenie absolutorium Błaszczykowi, Kulce i Solorzowi zarekomendowała akcjonariuszom rada nadzorcza Cyfrowego Polsatu. Jak już informowaliśmy szczegółowo, według sprawozdania działającego w ramach rady komitetu audytu między kwietniem a lipcem 2025 roku w grupie Cyfrowy Polsat miało dojść do próby wrogiego przejęcia. W raporcie wskazano operacje o kryptonimach Overlord i Underlord, które miały doprowadzić do objęcia kontroli nad Telewizją Polsat i Polkomtelem przez podmiot zewnętrzny. Zaznaczono, że nie udało się to dzięki interwencji sygnalisty.

Opisano, że w operacje byli zaangażowani Justyna Kulka, a także Radosław Kwaśnicki oraz Karol Szymański, współpracujący z kancelarią RKKW, która wiosną zeszłego roku zaczęła obsługiwać Zygmunta Solorza w sporze o sukcesję.
Na początku obrad walnego prawnicy Zygmunta Solorza i Justyny Kulki odczytali ich obszerne oświadczenia odnoszące się do sprawozdania rady nadzorczej. Oboje podkreślili, że zarzut próby wrogiego przejęcia jest bezpodstawny. – Ani ja, ani moja żona nigdy nie zainicjowaliśmy ani nie próbowaliśmy dokonać żadnego wrogiego przejęcia kontroli nad spółkami zależnymi Cyfrowego Polsatu – zapewnił Solorz.
Będą pozwy za brak absolutorium?
Natomiast zaraz po oddaleniu uchwał o absolutorium dla Solorza i Kulki ich przedstawiciel odczytał analogiczne stanowisko, w którym wyraził sprzeciw wobec takich decyzji akcjonariuszy. – Nie istnieją żadne rzeczywiste i merytoryczne przesłanki takiej decyzji, nie zostały one zresztą nawet zasygnalizowane ani przed, ani podczas walnego zgromadzenia – podkreślił.

Zapowiedział, że Zygmunt Solorz, tak samo jak Kulka, "może zostać zmuszony do podjęcia odpowiednich działań prawnych, w tym wytoczenia przeciwko Cyfrowemu Polsatowi stosownego powództwa o naruszenie dóbr osobistych, co stanowić będzie adekwatną reakcję w zaistniałej sytuacji".
– Należy wyrazić ubolewanie, że określone osoby instrumentalnie wykorzystują mechanizmy korporacyjne Cyfrowego Polsatu dla osiągnięcia partykularnych interesów i w ten sposób wikłają Cyfrowy Polsat w spór, którego de facto spółka nie jest stroną – dodał.
Na walnym w poniedziałek absolutorium uzyskali wszyscy pozostali członkowie zarządu i rady nadzorczej Cyfrowego Polsatu w minionym roku.
Na walnym w poniedziałek absolutorium uzyskali wszyscy pozostali członkowie zarządu i rady nadzorczej Cyfrowego Polsatu w minionym roku.

Solorz w sporze z dziećmi o sukcesję
W minionym tygodniu Zygmunt Solorz i Justyna Kulka nie dostali absolutorium z pełnienia funkcji członków rady nadzorczej firmy energetycznej ZE PAK (do niedawna jej pełną nazwą był Zespół Elektrowni Patnów-Adamów-Konin). Tam większościowym akcjonariuszem jest fundacja Solkomtel, tak jak TiVi przed laty założona przez miliardera w Liechtensteinie.
Kontroli nad obiema fundacjami dotyczy trwający od sierpnia 2024 roku spór Zygmunta Solorza z trójką jego dzieci o warunki sukcesji. Początkowo stanowiska w holdingu rozwijanym przez lata przez miliardera stracili jego synowie Piotr Żak i Tobias Solorz oraz współpracujący z nimi prawnik Jarosław Grzesiak (Żak pozostał jedynie prezesem Telewizji Polsat).
Za to od maja zeszłego roku, po orzeczeniu sądu pierwszej instancji w Liechtensteinie, szala zwycięstwa zaczęła przechylać się na stronę dzieci Solorza. W konsekwencji w lipcu Zygmunt Solorz został odwołany z funkcji szefa rad nadzorczych Cyfrowego Polsatu, Polkomtelu, Telewizji Polsat i Netii, a Zygmunt Błaszczyk – ze stanowiska prezesa dwóch pierwszych z tych firm. Jesienią Solorz i jego żona Justyna Kulka zaliczyli serię dymisji z rad nadzorczych spółek zależnych Cyfrowego Polsatu, a także ZE PAK.

Kolejne roszady nastąpiły w drugiej połowie grudnia, po korzystnym dla dzieci biznesmena orzeczeniu drugiej instancji w procesie sądowym ws. sukcesji. Wówczas jego młodszy syn Piotr Żak został prezesem Cyfrowego Polsatu i ZE PAK, a Tobias Solorz i Aleksandra Żak, wraz z kilkoma innymi osobami, weszli do rad nadzorczych kluczowych firm obu holdingów.












