SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

DDOB będzie sprawdzać bazy fanów influencerów, na początek Macademian Girl

Agencja Szeri by DDOB, należąca do platformy influencer marketingowej DDOB, opublikowała film, w którym zweryfikowała pod kątem jakości grono obserwujących instagramowy profil Tamary  Gonzalez Perey (Macademian Girl). Cel - dyskusja o autentyczności bazy fazów skupionych wokół digital influencerów.

Bartek Sibiga (CEO DDOB) oraz Ola Szkiłądź (CMO DDOB) Article

9 maja na kanał agencji Szeri by DDOB trafił  film, w którym Bartek Sibiga (CEO DDOB) oraz Ola Szkiłądź (CMO DDOB) przeprowadzają "influencer checka". - Prześwietlamy profile czołowych influencerów pod kątem ich autentyczności. Sprawdzamy, czy nie korzystają z botów, nie kupują followersów, czy nie obserwują ich spamerzy - mówią Szkiłądź i Sibiga.

Pierwszy prześwietlony profil należy do blogerki modowej i prezenterki TVP, Tamary  Gonzalez Perey, która od wielu lat działa w sieci jako Macademian Girl (w pierwszej części filmu nie ujawiono jej tożsamości). W filmie przytoczono, że influencerka w ubiegłym roku wyceniła swoją współpracę reklamową na 1,5 mln złotych (nie podano zakresu i czasu trwania współpracy.

Eksperci Szeri by DDOB stwierdzili, że profil Macademian Girl obserwuje wiele fejkowych konta, a współczynnik zaangażowania plasuje się na bardzo niskim poziomie.

Wiarygodność zasięgów digital influencerów

Jak podkreśla pomysłodawca filmu, Bartek Sibiga, CEO DDOB, jego celem było przede wszystkim zainicjowanie debaty o wiarygodności zasięgów digital influencerów.

- Chcemy poruszyć bardzo ważny temat i wywołać dyskusję. Planujemy nagrać drugi znacznie bardziej techniczny, w którym rozwiejemy wątpliwości związane z danymi. Przedstawimy niepodważalne dowody oraz wyjaśnimy co oznaczają konkretne dane. Forma pierwszego filmu miała być krótka, zjawiająca temat. Traktujemy ją jako teaser - mówi portalowi Wirtualnemedia.pl Bartek Sibiga.

W pierwszym filmie "prześwietlono" instagramowy profil Macademian Girl. Dlaczego wybór padł na nią?

- Przeskanowaliśmy już wielu influencerów powyżej 0,5 mln followersów. Aktualnie większość z nich ma poniżej 10% mass followersów np: Stuu, Fitlovers itd. Na razie nie trafiliśmy na razie na nikogo powyżej 25% mass followersów oprócz Macademian, która ma ich 58% (dokładnie 382542 profili) - wyjaśnia nam Bartek Sibiga. - Miała również bardzo niski engagement rate oraz bardzo mały stosunek obserwatorów z Polski. Podkreślam, że nie oceniamy influencerki, tylko oceniamy jej konto na Instagramie. W innych mediach może mieć świetne wyniki - zaznacza CEO DDOB.

Jak zapowiada nasz rozmówca, na youtubowym kanale Szeri by DDOB będą pojawiały się kolejne materiały obnażające ciemniejszą stronę influencer marketingu przy jednoczesnym promowaniu naprawdę jakościowych twórców.

- Chcemy, żeby influencerzy zrozumieli, że muszą być transparentni. W kolejnych filmach chcemy poruszyć też aspekt wiarygodności. Nie można np: w ciągu 9 dni reklamować konkurencję lub brać udział w kampanii KNF, a parę miesięcy później reklamować kryptowaluty. Jednocześnie bardzo nam zależy na promowaniu najbardziej jakościowych twórców - mówi Bartek Sibiga.

Szeri by DDOB od października ubiegłego roku. Agencja powstała z fuzji platformy zrzeszającej influencerów DDOB (należąca do AdNext) i  firmy influencer marketingu Szeri Szeri. DDO zrzesza ponad 70 tys. twórców internetowych.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: DDOB będzie sprawdzać bazy fanów influencerów, na początek Macademian Girl

8 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
popieram
DOBRZE ROBIĄ!
31 1
odpowiedź
User
WK
SZERI by DDOB sprawdza influencerów pod kątem „sztuczności” czy też nadmuchania konta.

Jest to dosyć dyskusyjna forma. Ola i Bartek są fachowcami w swojej dziedzinie (wiem, pracowałem z nimi) ale przedstawiona analiza jest zdecydowanie zbyt powierzchowna. Wierzcie mi, zaudytowałem setki influencerów dla swoich klientów i to nie wygląda tak jak przedstawili to w swoim filmie.

Pobieżne sprawdzenie, przescrollowanie fanów to zdecydowanie za mało by kogoś oskarżyć (Ktoś jej mógł dokupić tych fanów). Brakło tutaj data audience (czyli wykresów demograficznych przedstawiających wszystkich followersów MACADEMIAN GIRL), brakło liczb, wykresów, tabelek. Dowodów. Mamy liczbę z jednego narzędzia (Kokohash) ale może warto tę liczbę (na wszelki wypadek) porównać w innym narzędziu (których na rynku jest już sporo). Tak na wszelki wypadek (przykład HyperAuditora który nie analizuje wszystkich followersów dlatego wg mnie jest niemiarodajny).

Niski ER może wynikać z wielu czynników i argument, że „inni mają lepszy” do mnie zupełnie nie trafia. Inni mogą mieć ER wyższy bo crossowali się z jakąś gwiazdą lub wystąpili w TV, co więcej ER wśród dużych influencerów, przeważnie jest niewysoki (do 5%). Mam do tego tabelkę, wkleję jak ją wygrzebie w komentarzu.

Kolejnym problemem jest podana kwota 1,5 mln zł. No cóż, nie znamy briefu. Nie wiemy za co tyle zażądała (prawa do wizerunku są kosztowne). Nie jest też fajne zdradzanie kwot z korespondencji.

Czy takie filmy, wskazujące palcem fakeinfluencera, to dobry pomysł?

Jeżeli jesteś wstanie to udowodnić ponad wszelką wątpliwość - tak.
10 14
odpowiedź
User
Jack
Też mi zdziwienie... Jest szansa na robienie kasy w prostu sposób, to robią kasę w prosty sposób. 1,5 miliona śledzących profil oznacza gigantyczny wpływ i przekaz, tymczasem nie zebrał tylu osób, UWAGA, sam Jezus, którego szacuje się na około 12-17 tysięcy zainteresowanych losem do momentu śmierci. Tak więc sami widzicie, jaka to jest ściema i jak istotna jest różnica między wirtualnym linkiem z obrazkiem a prawdziwym człowiekiem.
4 1
odpowiedź
User
Baranek
Też mi zdziwienie... Jest szansa na robienie kasy w prostu sposób, to robią kasę w prosty sposób. 1,5 miliona śledzących profil oznacza gigantyczny wpływ i przekaz, tymczasem nie zebrał tylu osób, UWAGA, sam Jezus, którego szacuje się na około 12-17 tysięcy zainteresowanych losem do momentu śmierci. Tak więc sami widzicie, jaka to jest ściema i jak istotna jest różnica między wirtualnym linkiem z obrazkiem a prawdziwym człowiekiem.


porównywać jakąś celebrykę z Jezusem. Niech Pan się kopnie w czoło.
0 5
odpowiedź
User
Miki
Też mi zdziwienie... Jest szansa na robienie kasy w prostu sposób, to robią kasę w prosty sposób. 1,5 miliona śledzących profil oznacza gigantyczny wpływ i przekaz, tymczasem nie zebrał tylu osób, UWAGA, sam Jezus, którego szacuje się na około 12-17 tysięcy zainteresowanych losem do momentu śmierci. Tak więc sami widzicie, jaka to jest ściema i jak istotna jest różnica między wirtualnym linkiem z obrazkiem a prawdziwym człowiekiem.


porównywać jakąś celebrykę z Jezusem. Niech Pan się kopnie w czoło.

Hoho Baranek Boży chyba się zirytował xD
3 1
odpowiedź