SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Elżbieta Jaworowicz przeprasza za reportaż „Sprawy dla reportera” z 2009 roku o wypadku w fabryce czekolady

Na zakończenie wczorajszego odcinka „Sprawy dla reportera” wyemitowano przeprosiny autorki programu Elżbiety Jaworowicz pod adresem właściciela zakładu produkującego czekoladę w Sierpcu za trzy reportaże, wyemitowane w latach 2009-2010. To efekt wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie, nakazującego przeproszenie przedsiębiorcy.

Article

We wrześniu 2009 roku redakcja „Sprawy dla reportera” TVP1 zajęła się sprawą Krzysztofa Staniszewskiego, ówczesnego pracownika Zakładu Produkcji Czekolady i Artykułów Cukierniczych Wiepol w Sierpcu, który uległ wypadkowi na terenie zakładu pracy.

Mężczyzna obsługiwał jedną z maszyn i w wyniku wypadku stracił prawą rękę. W reportażu udowadniał, że pracodawca i właściciel firmy Ireneusz Wielimborek nie udzielił mu w odpowiedni sposób pomocy. Jego bliscy przekonywali przed kamerą, że mężczyzna w ogóle nie powinien obsługiwać sprzętu, bo był zatrudniony jako pomocnik młynarza, zaś sprzęt nie był zabezpieczony.

- Pół godziny byłem wkręcony w maszynę. Ja prosiłem o karetkę pogotowia to mój pracodawca dzwonił po mechaników, żeby przyjeżdżali i rozkręcali maszynę - opowiadał poszkodowany. - Rozkręcać tę maszynę zamiast karetkę wezwać? Pół godziny tak wisiałeś? - dopytywała oburzona Elżbieta Jaworowicz. - Ten wypadek nie miałby miejsca gdyby były odpowiednie zabezpieczenia - tłumaczyła jedna z występujących w materiale osób, wskazując, że sprzęt nie posiadał odpowiednich osłon.

Reportaż został wyemitowany 10 września 2009 roku. Potem do tematu wrócono w „Sprawie dla reportera” jeszcze dwukrotnie - w styczniu i październiku 2010 roku. Ireneusz Wielimborek skierował sprawę do sądu i pozwał Elżbietę Jaworowicz o ochronę dóbr osobistych. - Mam prawomocny wyrok sądu. Sąd uznał, że osłony były prawidłowe, szkolenia też - mówił opisywany przedsiębiorca „Dziennikowi Łódzkiemu”.

- Przyjechała pani Jaworowicz, nagrała wypowiedzi jego, jego rodziny, narzeczonej. Przed godz. 15 przyjechała do zakładu. Byłem 50 km od Sierpca. Przez telefon krzyczała do mnie, że na pewno jestem na miejscu, tylko udaję, że mnie nie ma. Prosiłem, żeby zaczekała, a ona nie miała czasu. A przecież mogła umówić się. W programie zmieszano mnie z błotem. Wyszedłem na potwora - mówił w 2010 roku dla „Dziennika Łódzkiego” Wielimborek.

W sprawie zapadł wyrok przed Sądem Okręgowym w Warszawie. Elżbieta Jaworowicz przeprosiła w czwartek 31 sierpnia właściciela Wiapolu za naruszenie dóbr osobistych w wyemitowanych materiałach. Na zakończenie odcinka „Sprawy dla reportera” na przesuwającym się szybko pasku wyemitowano przeprosiny.

- Realizując wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie, Elżbieta Jaworowicz, autorka programu „Sprawa dla reportera”, przeprasza Ireneusza Wielimborka, przedsiębiorcę prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą Zakład Produkcji Czekolady i Artykułów Cukierniczych „Wiepol” Zakład Pracy Chronionej z siedzibą w Sierpcu, za bezprawne naruszenie jego dóbr osobistych w postaci czci i dobrego imienia w wyemitowanych w dniach 10 września 2009 roku, 7 stycznia 2010 roku, 7 października 2019 roku w materiałach dotyczących wypadku, do którego doszło na terenie przedsiębiorstwa Zakład Produkcji Czekolady i Artykułów Cukierniczych „Wiepol” Zakład Pracy Chronionej z siedzibą w Sierpcu dnia 15 listopada 2008 roku, skutkującego uszkodzeniem ciała pracownika Krzysztofa Staniszewskiego, poprzez nieprawdziwe zaprezentowane postawy Ireneusza Wielimborka jako pracodawcy i jego postawy podczas udzielania pomocy poszkodowanemu Krzysztofowi Staniszewskiemu - podano na pasku.

„Sprawa dla reportera” to autorski program interwencyjny Elżbiety Jaworowicz, emitowany w każdy czwartek na antenie TVP1 od 1984 roku. W każdym odcinku dziennikarka prezentuje kilka reportaży opisujących konflikty i niezałatwione sprawy między ludźmi. Materiały komentują zaproszeni do studia bohaterowie filmów, eksperci, prawnicy i inni goście, a tematy zgłaszają widzowie. W przeszłości do Rady Etyki Mediów wpływały skargi na program.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Elżbieta Jaworowicz przeprasza za reportaż „Sprawy dla reportera” z 2009 roku o wypadku w fabryce czekolady

18 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Janek
Typowa dla tej pani manipulacja; zarówno w programie, jak i w przeprosinach.
38 13
odpowiedź
User
dh
Słyszałem kiedyś od osoby, która trafiła do programu, ile ją ściągnięcie Jaworowicz kosztowało. Ciekawe, czy to prawda...
24 13
odpowiedź
User
widz
Na naszym wydziale wykladowcy w oparciu o materiały ww. uczą jak nie można robić materiałów reporterskich. Smutne to.
40 11
odpowiedź
User
filuś
A to ciekawe... oslony prawidłowo założone, a człowieka wciągnęło. Czy tylko ja jako były serwisant maszyn zauważyłem tutaj pewną nieprawidłowość? Skoro oslona była dobrze założona, to albo były one nie do tej maszyny, albo gość musiał użyć śrubokręta. Poza tym nie zdementowano informacji, że pogotowie zostało wezwane ze znaczną zwłoką. Przypomnę wszystkim, że w zakładzie pracy po pierwsze ratuje się człowieka, a nie sprzęt produkcyjny. Inaczej mamy sceny z "Ziemi Obiecanej". Co do realizowania reportaży Jaworowicz... bez kila cebuli żaden nie przejdzie. Musi być płacz, lament i totalna niesprawiedliwość. Z góry zakłada się, który to zły. Taka logika zero-jedynkowa. Mogę uwierzyć, że "poszkodowany" był w pobliżu i chciał dojechać. Ale 50km to robi się w godzinę, a ile trwa nagranie reportażu? Czy tylko ja tutaj widzę niekonsekwencję. Ja bym przyjeczał i użył kamery w telefonie. Przyjechał?
19 17
odpowiedź
User
Lidka
gdzie można kupić obrazy p. Gałązki z ostatniego programu????
10 10
odpowiedź